
Natalka kontra glejak❗️Pomóż w nierównej walce!
Cel zbiórki: Badania molekularne guza w Heidelbergu
Cel zbiórki: Badania molekularne guza w Heidelbergu
Opis zbiórki
Nasz koszmar zaczął się w lutym ubiegłego roku. Przedszkolny fizjoterapeuta skierował Natalkę na wizytę do neurologa. Zauważył coś niepokojącego w jej zachowaniu. Nie potrafiła ustać na jednej nóżce, huśtać się na huśtawce...
Podejrzewał padaczkę neurologiczną. Jeszcze wtedy myśleliśmy, że to niemożliwe, aby naszej córce coś dolegało. Baliśmy się, ale nie zdawaliśmy sobie sprawy, z jak okrutną diagnozą przyjdzie nam się zmierzyć. Natalce wykonano wszystkie badania i rezonans.

Diagnoza nie pozostawiła żadnych złudzeń… Rozlany glejak pnia mózgu. Szok, rozpacz i potworna świadomość, że przed nami bitwa o życie malutkiej córeczki. Rezonans odbył się 3 marca, a już dwa dni później Natalka leżała na stole operacyjnym. Wiedzieliśmy, że sytuacja jest bardzo poważna, bo lekarze poinformowali nas, że to zabieg zagrażający jej życiu. Dawali jej tylko 50% szans! Jeszcze tydzień wcześniej prowadziliśmy beztroskie życie, dlaczego teraz musimy o nie walczyć?
Dzięki Profesorowi Paczkowskiemu Natalka wyszła z sali operacyjnej bez szwanku, nie musiała nawet zostać na OIOMie. Ta radość z udanej operacji nie trwała długo. Natalka po dwóch tygodniach znowu wylądowała na stole operacyjnym- z rany w głowie wydobywał się płyn mózgowo- rdzeniowy, więc robiliśmy wszystko, aby nie dopuścić do zakażenia.
Kiedy tylko Natalka doszła do siebie po operacji, mieliśmy rozpocząć zaplanowane leczenie onkologiczne w Szpitalu w Bydgoszczy. Chemioterapię i radioterapię.

Podczas podróży autem do szpitala z rany Natalki w głowie zaczął się wysokociśnieniowy wyciek płynu mózgowo-rdzeniowego. W szpitalu okazało się, że płyn jest zakażony, Natalia dostała ogólnej infekcji organizmu i dwa razy była reanimowana. Wtedy dotarło do nas ze zdwojoną siłą, z jak poważnym wrogiem mierzy się córka. I jak bardzo jest dzielna.
Ile jeszcze może wycierpieć malutka czterolatka? Kiedy po wszystkich komplikacjach, trafiliśmy na leczenie do Szpitala w Bydgoszczy, okazało się, że to, co proponowała onkologia w WSD w Bydgoszczy, nie było zgodne z najnowszymi protokołami leczenia tego typu guza poza granicami Polski.

Dzięki wsparciu grupy rodziców dzieci chorych na guzy mózgu otrzymaliśmy ogrom informacji i trafiliśmy na leczenie do Centrum Zdrowia Dziecka. To właśnie tam Natalka przyjęła 6-tygodniową radioterapię. Ostatni rezonans pokazuje, że po ostatnim leczeniu, guz stoi w miejscu. Niestety ta sytuacja w każdej godzinie może się zmienić. Guz jest tykającą bombą. Nie wiemy, co nas czeka, nie wiemy ile mamy czasu.
Wiemy jedno - kochamy naszą Natkę najbardziej na świecie i zrobimy wszystko, aby była z nami jak najdłużej. Postanowiliśmy zlecić badania molekularne guza w Heidelbergu. Pozwolą one poznać bardziej guza i być może znaleźć ścieżkę leczenia.
Będziemy wdzięczni, jeśli pomożecie nam w tej trudnej walce.
Agata i Rafał, rodzice Natalki
- Wpłata anonimowa2 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- EwelinaX zł
- Wpłata anonimowa114 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł