Zbiórka zakończona
Natalka Stępień - zdjęcie główne

Samotny ojciec, chory na raka, prosi o pomoc dla niepełnosprawnej córeczki❗️

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, zakup sprzętu medycznego

Organizator zbiórki:
Natalka Stępień, 7 lat
Oleśnica, dolnośląskie
Dziecięce porażenie połowiczne
Rozpoczęcie: 8 listopada 2022
Zakończenie: 1 marca 2023
189 374 zł(178,01%)
Wsparło 2420 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0096875 Natalia

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, zakup sprzętu medycznego

Organizator zbiórki:
Natalka Stępień, 7 lat
Oleśnica, dolnośląskie
Dziecięce porażenie połowiczne
Rozpoczęcie: 8 listopada 2022
Zakończenie: 1 marca 2023

Rezultat zbiórki

Widząc uśmiech Natalki, tak bardzo chcę walczyć o jej przyszłość. Nie mogę zawieść jej zaufania i odebrać szansy na życie bez cierpienia.

Myślałem, że jestem w tej walce sam, ale okazało się, że jesteście też Wy! Cudowni ludzie, którzy zdecydowali się nam pomóc!

Z całego serca dziękuję za każdy gest dobrej woli. To wspaniale czuć, że nie jest się samemu!

Jacek, tata

Opis zbiórki

Jestem samotnym tatą dwójki dzieci – 6-letniego synka i 4-letniej córeczki. To cały mój świat i sens życia. Niestety, moja córeczka Natalka zmaga się z Dziecięcym Porażeniem Mózgowym. Walczę o lepszą przyszłość dla niej, o to, by była szczęśliwa… Nadzieja nie znika, ale trudno zmagać się z potworną rzeczywistością, z której nie ma wyjścia. Najgorsze jest to, że skuteczny lek na chorobę Natalki nie istnieje… Rehabilitacja to jedyna metoda, byśmy mogli walczyć ze skutkami MPD. Jest jednak bardzo droga… Dlatego bardzo proszę o pomoc dla mojej córeczki.

Trudno mi mówić o sobie, bo to zbiórka dla mojej córeczki. Jednak moja choroba też ma na nią wpływ, na całą naszą rodzinę. Od 2019 roku zmagam się z chorobą nowotworową. To nie poprawia naszej sytuacji...

Czas, jaki mi pozostał, chcę wykorzystać na przygotowanie dzieci, najlepiej jak umiem, do trudnych wyzwań późniejszego życia. O Natalkę, z racji jej niepełnosprawności, boję się najbardziej… Robię, co mogę, by była jak najbardziej samodzielna i sprawna, by jej przyszłość była jak najlepsza. Sam jednak nie dam rady. Dlatego proszę o pomoc…

Natalia Stępień

Na pozór wygląda jak jej rówieśniczki, szczególnie na zdjęciach – śliczna dziewczynka z uśmiechem na twarzy. Niestety, mój ukochany uśmiech często zastępuje grymas cierpienia… Wspieram Natalkę na każdym kroku walki, ale nie mogę odebrać tego bólu, nie mogę sprawić, że postępy będą pojawiały się szybciej. Moje dziecko musi stoczyć tę walkę samodzielnie, ale ja, zgodnie z daną obietnicą, zawsze kroczę obok, by wspierać w najtrudniejszych sytuacjach. 

Nawet sobie nie wyobrażacie z jak wielką determinacją i samozaparciem zaciska zęby i uczestniczy w rehabilitacji i zabiegach tak bolesnych, że niejeden dorosły płakałby z bólu. Ona nie.  Rzecz w tym, by mogła kontynuować  leczenie, potrzeba pieniędzy – dla nas nieosiągalnych... Operacje, zabiegi, dojazdy, rehabilitacja, ortezy, wózek, logopeda i szereg innych wydatków powodują, że jest ciężko, a nawet czasowe zaprzestanie leczenia to regres w tak wielki, iż uniemożliwiający dziecku poruszanie się o własnych siłach… 

Obserwowanie cierpienia własnego dziecka to najgorsze, co może się przydarzyć… Wychowuję moje dzieci sam - to na mnie spoczywa odpowiedzialność związana z opieką, planowaniem, logistyką oraz zapewnieniem odpowiednich warunków. W przypadku Natalki to podwójne wyzwanie, bo koszty leczenia, rehabilitacji przekraczają moje możliwości finansowe. W bardzo skromnym budżecie muszę uwzględnić zakup bardzo drogiego sprzętu rehabilitacyjnego oraz specjalistycznych bucików czy ortez, które wymagają wymiany wraz ze wzrostem. 

Natalia Stępień

Potrzebujemy pomocy! Każda cegiełka przekazana na zbiórkę to dla nas ogromne wsparcie w walce o lepszą codzienność. Szansa na lepsze życie dla mojej córeczki, którą choroba skazała na potworny los… 

Nie spodziewałem się, że zostanę poddany takiej próbie. Nie spodziewałam się, że będziemy przechodzić tak trudną drogę, na której napotkamy kolejne bariery… Nie przypuszczałam, że życie postawi przede mną takie wyzwania.

Wiem jednak, że teraz właśnie muszę pokazać siłę – sobie i moim dzieciom udowodnić, że wspólnie możemy osiągnąć wiele!

Nasza codzienność jest bardzo trudna. Mamy jednak siebie, mamy miłość i to daje nam siłę! Widząc uśmiech Natalki, tak bardzo chcę walczyć o jej przyszłość. Nie mogę zawieść jej zaufania i odebrać szansy na życie bez cierpienia. Muszę zdążyć pomóc jej jak najbardziej i sprawić, że świat będzie dla niej przyjaźniejszy. Proszę, pomóż mi w tym…

Jacek. Tata.

 

*Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Natalka Stępień wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj