Zbiórka zakończona
Nelly Jaroch - zdjęcie główne

Zespół Retta zamienia ją w "żywą lalkę"❗️Na ratunek Nelce❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Nelly Jaroch, 7 lat
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie
Obniżone napięcie mięśniowe, Zespół Retta
Rozpoczęcie: 8 grudnia 2023
Zakończenie: 30 kwietnia 2025
228 113 zł(107,21%)
Wsparło 6228 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0115568 Nelly

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Nelly Jaroch, 7 lat
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie
Obniżone napięcie mięśniowe, Zespół Retta
Rozpoczęcie: 8 grudnia 2023
Zakończenie: 30 kwietnia 2025

Rezultat zbiórki

Udało się! Zielony pasek na zbiórce Nelly!

Nelly Jaroch

Jesteśmy niesamowicie szczęśliwi, że osiągnęliśmy 100% na zbiórce! Nie ma takich słów, żeby wyrazić wdzięczność za tak niesamowitą pomoc, wsparcie oraz ogromne serce!

Jeszcze raz dziękujemy!

Rodzice

Aktualizacje

  • Dziękujemy!!! Mamy 100%!

    Udało się! Zielony pasek na zbiórce Nelly!

    Nelly Jaroch

    Jesteśmy niesamowicie szczęśliwi, że osiągnęliśmy 100% na zbiórce! Nie ma takich słów, żeby wyrazić wdzięczność za tak niesamowitą pomoc, wsparcie oraz ogromne serce!

    Nasza zbiórka będzie jeszcze aktywna przez najbliższe tygodnie. Dalej działamy z licytacjami i zachęcamy Was do udziału w nich. Jeszcze raz dziękujemy!

    Rodzice

  • Stan Nelki dramatycznie się pogorszył... Pomocy!

    Nie mam dobrych wieści na temat stanu zdrowia Nelly... Bardzo proszę Was o wsparcie!

    Nelly Jaroch

    Ataki padaczkowe są coraz gorsze i częstsze. U córeczki pojawia się bezdech, sine ustna, omdlenia i nie ma z nią kontaktu... Do tego dochodzą aktywności padaczkowe, czyli sytuacje, gdzie całe ciało Nelki spina się, wykręca jej nóżki i rączki! I ona i ja jesteśmy wtedy przerażone...

    Córeczka jest coraz bardziej zmęczona. Widać, że cały organizm jest wycieńczony... Zespół Retta postępuje i coraz mocniej daje się we znaki. Tak bardzo boję się, że będzie tylko gorzej i gorzej...

    Nelly Jaroch

    Jest to niezwykle trudny czas dla całej naszej rodziny. Gdy Nelka tak cierpi, trudno widzieć jakąś iskierkę nadziei. Ale nie możemy się poddawać i robimy wszystko, żeby ją uratować.

    Dziękujemy za dotychczasową pomoc i prosimy, wspierajcie nas dalej! Wydatki są naprawdę ogromne...

    Magda, mama

  • Przerwanie walki to postęp choroby... Nie pozwól, by Nelka przegrała z Zespołem Retta❗️

    Dziś w walce z nieuleczalną i postępującą chorobą, jaką jest Zespół Retta, mamy rehabilitację. Mozolną, kosztowną... To jedyna droga, by choroba nie zamknęła mojej córeczki, by mi jej nie odebrała! Niestety, środki się wyczerpują bardzo szybko...

    Marzę o tym, by Nelly miała szansę dostawać lek, który zatrzymuje postęp choroby – jesteśmy w stałym kontakcie z kliniką w USA, trwają konsultację, czy córeczka może go dostać. Na kwietniowej konferencji dowiemy się więcej.

    Nelly Jaroch

    Naszym głównym celem i największym na świecie marzeniem jest dzień, gdy Nelly będzie mogła dostać terapię genową, która całkowicie zatrzyma chorobę i odwróci jej dramatyczne skutki! Terapia – choć już w zaawansowanym stopniu – nadal jest w trakcie badań. Gdy zostanie dopuszczona, jej koszt będzie sięgał ok. 3 milionów złotych...

    Oczywiście, że myślimy i marzymy o przyszłości. Tak samo, jak jej się boimy. Dla nas, dla naszej córeczki jest oba niepewna...

    Nelly Jaroch

    Dzisiaj najważniejsza jest intensywna rehabilitacja, bo daje ona znakomite efekty. Spowalnia chorobę i daje nam czas, nadzieję!Ćwiczenia w domu, turnusy rehabilitacyjne – nie ma chwili wytchnienia. Nie może być, jeśli nie chcemy, by Zespół Retta zamknął Nelly w swoich sidłach!

    Środki z poprzedniej zbiórki na komórki macierzyste w Bangkoku (terapia nie doszła do skutku ze względu na informację o leku z USA) są "zamrożone" na subkoncie fundacji do czasu, gdy będzie możliwe dalsze leczenie w Stanach Zjednoczonych. Zostaną przeznaczone na lek w formie syropu lub po części na terapię genową, jeśli Nelly będzie mogła ją przyjąć.

    Nelly Jaroch

    Każdy dzień to dla nas trudne decyzje. Nikt ich za nas – rodziców ciężko chorych na rzadką chorobę dzieci – nie podejmie. Musimy być pewni, jakie leczenie przyniesie najlepsze efekty dla córeczki i pozwoli jej normalnie funkcjonować, bez ciężkich skutków ubocznych.

    Ale czas leci... Dlatego ta zbiórka i nasza prośba o pomoc w gromadzeniu środków na niezbędną rehabilitację, której Nelka będzie potrzebowała jeszcze długie lata!

    Dzięki rehabilitacji nasza córeczka dzisiaj o wiele sprawniejsza, niż gdyby jej nie było. Potrafi utrzymać balans, jest stabilniejsza, potrafi samodzielnie ustać. Udało się wypracować podpór, wyciąga rączki, by chronić się przed upadkiem. Wcześniejsze mimowolne ruchy (uderzanie rączkami w klatkę piersiową) są dziś o wiele rzadsze, tak samo jak napięcia ciała. I co dla nas – rodziców – najważniejsze: Nelly okazuje radość! Jest z nią kontakt, dostrzega świat! 

    Zespół Retta zamienia dziewczynki z "milczące anioły". Niektórzy nazywają je "żywymi lalkami". Prosimy, nie pozwólcie, by choroba zmieniła Nelly w jedną z nich! Pomóżcie nam doczekać najlepszego dla córeczki leczenia, które da nam nadzeję na pokonanie choroby!

Opis zbiórki

Znamy diagnozę, przerażają, najgorszą z możliwych… Moja córeczka Nelly cierpi na Zespół Retta. To choroba genetyczna. Nigdy nie wyzdrowieje, a będzie coraz gorzej… Może ktoś by się załamał, zapłakał na śmierć. Ale nasza córeczka żyje, a my musimy zrobić wszystko, by to życie było jak najszczęśliwsze, jak najdłuższe… Jest na to szansa, dlatego bardzo prosimy o pomoc!

Poznaj naszą historię:

Nelly to nasze oczko w głowie, wymarzona i wyczekana córeczka - urodziła się jako zdrowa dziewczynka - tak wtedy myśleliśmy. Gdy przyszła na świat byłam najszczęśliwszą mamą na świecie. Była grzeczna i spokojna, zawsze uśmiechnięta i gotowa do poznawania świata. Teraz jednak jest mamą niepełnosprawnej dziewczynki, która bardzo potrzebuje pomocy... 

Nelly Jaroch

Nelly rozwijała się z opóźnieniem w porównaniu do rówieśników, ale intelektualnie do około roku wszystko było dobrze. Gdy pojawiły się pierwsze niepokojące objawy, zaczęła się długa droga po wielu lekarzach i specjalistach. Zaniepokojeni, zaczęliśmy ją rehabilitować. Myśleliśmy, że szybko nadgoni inne dzieci. Tak jednak nie jest… I nie będzie.

Walka z Zespołem Retta to walka z wiatrakami. Nelly ciągle coś traci. Czasami po długiej i ciężkiej rehabilitacji jest w stanie to odzyskać. Dlatego tak ważne są turnusy rehabilitacyjne, by wypracowywać i utrzymywać jak najwięcej nowych umiejętności. Te jednak są bardzo kosztowne...

Nelly Jaroch

Dziś Nelly nie chodzi, nie mówi. W mózgu ma mnóstwo wyładowań (tzw. aktywności padaczkowych). Często zamknięta w swoim świecie traci kontrolę nad wszystkim... Ma problemy z oddychaniem: bezdechy, hiperwentylacja. Strasznie zgrzyta ząbkami... 

Na dziewczynki z Zespołem Retta mówi się milczące anioły. I taka jest właśnie Nelka. Zabrana nam przez chorobę do innego świata... My walczymy jednak ze wszystkich sił, by była jak najwięcej z nami!

Nelly Jaroch

Niestety, choroba postępuje, zabiera coraz więcej... Dzięki rehabilitacji jednak udało się wypracować u córeczki siadanie, które wcześniej utraciła. Niestety raczkowania nie udało się odzyskać,  ale potrafi na kolankach czasem się przemieścić kilka kroków. Sprawność w raczkach całkiem utraciła, czasem coś uda jej się złapać, ale to od razu wypada jej z rąk.

Każdy dzień to walka i strach o to, kiedy przyjdzie kolejny regres… Prosimy, pomóżcie nam walczyć z chorobą, wyprzedzić ją, chociaż o krok. Każde wsparcie to dla Nelly szansa. Wierzymy w lepszą przyszłość, walczymy o nią… Z Wami będzie łatwiej!


Magdalena, mama Nelly

➡️ Licytacje dla Nelly (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj