Zbiórka zakończona
Nikodem Kawecki - zdjęcie główne

Dzięki Tobie Nikodem będzie mógł wyjść z domu do ludzi❗️Pomożesz?

Cel zbiórki: Likwidacja barier architektonicznych - podjazd

Organizator zbiórki:
Nikodem Kawecki, 19 lat
Chełmża, kujawsko-pomorskie
Choroby neurologiczne, upośledzenie narządu ruchu, epilepsja
Rozpoczęcie: 14 sierpnia 2023
Zakończenie: 22 stycznia 2025
5662 zł(21,29%)
Wsparło 87 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0323998 Nikodem

Cel zbiórki: Likwidacja barier architektonicznych - podjazd

Organizator zbiórki:
Nikodem Kawecki, 19 lat
Chełmża, kujawsko-pomorskie
Choroby neurologiczne, upośledzenie narządu ruchu, epilepsja
Rozpoczęcie: 14 sierpnia 2023
Zakończenie: 22 stycznia 2025

Opis zbiórki

Nikodem urodził się chory. Pomimo wielu starań jego trudności zamykają go w domu. Walczę o sprawiedliwość, o to by miał szansę na normalne życie, jak każdy chłopak w jego wieku! 

Mój syn jest niepełnosprawny. Ma wodogłowie i przepuklinę oponowo rdzeniową, niedowład kończyn dolnych, pęcherz neurogenny, padaczkę i porusza się na wózku inwalidzkim.

Nie jest samodzielny. Na co dzień - zależny od innych. Jego wyjście z domu jest teraz niemożliwie... I to jest naszą największą trudnością! 

Syn jest prawie dorosły. Waży bardzo dużo i sama nie jestem w stanie go znosić ze schodów, które mamy na korytarzu. Nie mamy windy, nie mamy podjazdu, nie mamy aktualnie żadnego wyjścia...

Potrzebujemy wsparcia, aby choć trochę ułatwić mu codzienność...

Nikodem uczy się w szkole zawodu. Naukę ma zdalną, jednak praktyki co roku musi realizować. Niedługo znów będzie musiał wydostać się na zewnątrz, by walczyć o przyszłość. Czy będzie to możliwe? 

Marzy nam się podjazd, który uwolni moje dziecko, da kontakt ze światem, sprawi, że poczuje się znów ważny!

Dlatego proszę, pomóż nam! Ty codziennie wstajesz, ubierasz się i wychodzisz do świata. Mój syn najczęściej widzi świat w telewizji albo jedynie przez okno... 

Mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Nikodem Kawecki wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj