Ile wystarczy jej jeszcze sił do walki? Nikolka cierpi, pomocy!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 255 osób
19 000 zł (10,65%)
Brakuje jeszcze 159 325 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Operacja rekonstrukcji lewego stawu biodrowego w Paley European Institute

Nikola Kurpas, 13 lat

Brzeszcze, małopolskie

MPD

Rozpoczęcie: 17 Lipca 2020
Zakończenie: 17 Października 2020

Poprzednie zbiórki

102 006,16 zł
operacja bioder

1 771

03.07.2019 - 17.07.2020

operacja bioder

1 771

102 006,16 zł

03.07.2019 - 17.07.2020

9 798 zł (34,67%)
Wózek inwalidzki i pionizator

328

28.10.2015 - 28.02.2016

Wózek inwalidzki i pionizator

328

9 798 zł

28.10.2015 - 28.02.2016

Zobacz wszystkie poprzednie zbiórki

Nikola musi pilnie przejść operację, bo ból staje się nie do wytrzymania! Najgorsze jest to, że ona nawet nie może mi powiedzieć, jak bardzo cierpi, a ja odchodzę od zmysłów, ile jeszcze jej tych sił do walki wystarczy...

Nikolka niczemu nie zawiniła, urodziła się tylko dwa miesiące za wcześnie… To wystarczyło, by była skazana na cierpienie przez resztę życia. Nie możemy jednak bezradnie patrzeć na jej ból, dlatego z całego serca proszę - dajcie Nikolce szansę na operację! 

Moja córka cierpi na mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe. Oznacza to, że mimo skończonych 12 lat jest na poziomie 2-letniego dziecka. Nikolka nie mówi, nie chodzi, jest pampersowana i wymaga wsparcia przy każdej czynności. Zajmuję się nią 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Córka mało śpi, sama nie zmienia pozycji, muszę obsługiwać ją nie tylko w dzień, ale także w nocy. Jest uwięziona we własnym ciele, które w ogóle jej nie słucha. Komunikuje się gestami, mimiką, ma też system alternatywnej komunikacji. Choć nie mówi, rozumie bardzo dużo…

Nikola Kurpas

Mamy tylko siebie i z wszystkim musimy sobie radzić same. Tata Nikoli nie poradził sobie z opieką nad niepełnosprawnym dzieckiem. Zostałam samotną matką chorego dziecka, jedną z tak wielu w tym kraju! Nas nikt nie pyta, czy sobie poradzimy. Jesteśmy matkami i po prostu musimy, tego się od nas wymaga… Naprawdę wolałabym zamienić się z każdym rodzicem zdrowego dziecka. Z każdym, który może iść do pracy i za przeciętnej wysokości pensję wyżywić i ubrać dziecko. Nie martwić się, że to, co mam nie starcza nawet na codziennie życie, nie mówiąc już o zakupie potrzebnych Nikoli sprzętów rehabilitacyjnych czy jej leczeniu. 99% osób mających chore dzieci w Polsce musi, jak to się mówi żebrać i ja dołączyłam do tego grona…

W 6 miesiącu ciąży dostałam skurczy. Lekarze próbowali zatrzymać poród, jednak nie udało się. Nikola urodziła się stanowczo za wcześnie, ważyła zaledwie 1400 g i od razu została podłączona do niezliczonej ilości kabli i sprzętów, które podtrzymywały jej życie. Strasznie się bałam co będzie dalej, ale też pocieszałam się, że przecież wcześniactwo to nie wyrok. Wiele dzieci przy odpowiednim wsparciu dogania swoich rówieśników. Niestety, po 3 tygodniach lekarze zdecydowali się odłączyć Nikolę od respiratora i to nie był dobry pomysł – doszło do niedotlenienia, a w jego wyniku do porażenia mózgowego.

Nikola Kurpas

Staram się nie narzekać, tylko działać! Nie siedzę z założonymi rękami, organizuję zbiórki, proszę, gdzie się da i kogo się da. To taka spirala bezsilności – nie mogę pójść do pracy, żeby zarobić na potrzeby córki, a ich nie ubywa, tylko przybywa. 

Nikola ma uszkodzone biodro, które jest poza panewką i powoduje bardzo silne przykurcze, napięcie i ogromny ból. Musi przejść jak najszybciej skomplikowaną operację w Paley European Institute, która specjalizuje się w takich zabiegach. Szpital wycenił ją na ponad 250 000 złotych. Nadal brakuje nam ponad połowy tej kwoty... Muszę prosić Was z całego serca o pomoc, nie mam wyboru, nic innego mi nie pozostało...

Trudno jest prosić o wsparcie obcych ludzi, wystawiać się na publiczną ocenę, jednak dla córki zrobię wszystko, byle tylko nie cierpiała! Na NFZ nie mam co liczyć, liczę tylko na siebie i dobrych ludzi. Uczę się tego od mojej córki, dla której świat jest włącznie dobry. Ona obdarza wszystkich pięknym uśmiechem i daje mi wiarę w to, że znajdą się osoby, które będą chciały nam pomóc. Nie tracę nadziei, iż mimo okrutnego losu, my też będziemy kiedyś szczęśliwe!

Małgorzata Kurpas, mama Nikoli

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 255 osób
19 000 zł (10,65%)
Brakuje jeszcze 159 325 zł
Wesprzyj Wesprzyj