Nikola Rembarz - zdjęcie główne

Tylko przeszczep wątroby może uratować naszą córeczkę. Ratujmy Nikolę!

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Nikola Rembarz, 3 latka
Drawsko, wielkopolskie
Atrezja zewnątrzwątrobowa dróg żółciowych, stan po operacji Kasai
Rozpoczęcie: 19 grudnia 2022
Zakończenie: 11 lutego 2026
38 202 zł
WesprzyjWsparło 859 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0237669
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0237669 Nikola
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Nikoli poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Nikola Rembarz, 3 latka
Drawsko, wielkopolskie
Atrezja zewnątrzwątrobowa dróg żółciowych, stan po operacji Kasai
Rozpoczęcie: 19 grudnia 2022
Zakończenie: 11 lutego 2026

Aktualizacje

  • Nikosia wciąż przebywa na oddziale intensywnej terapii!

    28 lutego Nikola przeszła przeszczep wątroby. Po czterech dniach na oddziale intensywnej terapii okazało się że ma zakażenie krwi, co wymagało dalszego pobytu w szpitalu oraz leczenia.

    Nikola Rembarz

    15 marca córka przeszła następną operację, ponieważ doszło do przecieku żółci. Dzień przez przeszczepem dowiedzieliśmy się o tym, że córeczka ma złamaną prawą rękę, a później, dzień przed następną operacją, że doszło do złamania również w lewej! Od dnia przeszczepu Nikosia przebywa na oddziale intensywnej terapii! 

    Bardzo prosimy Was o dalsze wsparcie! 

    Bartosz, tata

  • Jest nadzieja! Pojawiły się też kolejne trudności…

    Ostatnie badania potwierdziły, że ciocia Nikoli może zostać dawcą! Moja siostra, która z dnia na dzień zostawiła wszystkie swoje sprawy i przyjechała z innego kraju, może uratować naszą córeczkę! 

    Oprócz naszej radości, pojawiły się też kolejne troski… Drugi rentgen potwierdził, że nóżka Nikoli jest złamana… Ciężko nam wyobrazić sobie jak wielki ból musi odczuwać! 

    Nikola Rembarz

    Lekarze wykonali również gastroskopię. Okazuje się, że mała ma też żylaki przełyku, które w każdej chwili mogą pęknąć! 

    Jeszcze bardziej potrzebujemy Waszego wsparcia w tym trudnym czasie. Pojawiła się nadzieja, ale kolejne trudności mogą wszystko utrudnić…

  • Pojawiła się nadzieja, ale Nikola nadal cierpi!

    Nasza mała Nikola nadal przebywa w szpitalu. Jest z nią mama, a ja co kilka dni dojeżdżam do nich, aby być bliżej. 

    Pojawił się promyk nadziei. Ciocia Nikoli, moja siostra, przeszła już wstępne badania i może być potencjalnym dawcą! Musi przejść jeszcze dodatkową diagnostykę, abyśmy mieli 100 % pewności. Tak bardzo pragniemy, aby się udało… Moja siostra przyjechała specjalnie z Norwegii, aby ratować swoją bratanicę…

    Nikola Rembarz

    Nikolka ma naprawdę ciężko. Nie potrafimy się z tym pogodzić. Choroba sprawia, że jej kości są słabe i miękkie. Ostatnio, podczas rehabilitacji, doszło do pęknięcia. Jej maleńka nóżka została uwięziona w gipsie!  

    Sytuacja dla nas wszystkich jest ogromnie ciężka. Dla starszych braci Nikoli także, bo nasze dotychczasowe życie wywróciło się do góry nogami. Zwłaszcza dla 5 – letniego syna to wszystko jest trudne do zrozumienia. Jego mama, aby ratować drugie dziecko, musiała wyjechać. Dla takiego malucha dzień bez przytulenia przez mamę jest niezwykle ciężki. A tych dni jest dużo...

    Prosimy Was, pomóżcie nam w tej ciężkiej walce o życie naszej małej, kilkumiesięcznej córeczki. Pragniemy odzyskać naszą codzienność, a dzieci, które zostały ze mną w domu z utęsknieniem czekają na powrót swojej mamy i młodszej siostrzyczki. 

Opis zbiórki

Myśleliśmy, że to tylko lekka żółtaczka – tak częsta u noworodków. Przecież wyszliśmy do domu ze zdrowym dzieckiem! Tak trudno uwierzyć, że teraz wątroba Nikoli przestaje pracować, a jedynym ratunkiem będzie przeszczep! Bardzo prosimy o wsparcie...

Nikola przyszła na świat 10 czerwca 2022. Wyczekana, pierwsza dziewczynka - dołączyła do 3 swoich dumnych braci. Ciąża nie należała do najprostszych, mama Nikoli ostatni miesiąc przed porodem spędziła w szpitalu. Tym bardziej odetchnęliśmy z ulgą, kiedy w skali Apgar nasza córeczka otrzymała 10 punktów. Była okazem zdrowia i naszą dumą. 

Kiedy wypisano nas ze szpitala do domu, u Nikoli pojawiła się lekka żółtaczka. Pomyśleliśmy, że to nic takiego. Przecież nasza córka to okaz zdrowia, gdyby działo się coś poważnego - na pewno nie dostalibyśmy wypisu ze szpitala.

I wtedy rozpoczął się nasz dramat…

Z tygodnia na tydzień choroba przybierała na sile. Nikola przestała przybierać na wadze, wciąż wymiotowała.  Natychmiast zabraliśmy córeczkę do szpitala, gdzie padła diagnoza, która zmieniła nasze dotychczasowe życie - atrezja dróg żółciowych.

Byliśmy przerażeni.

Nikola Rembarz

Nikola trafiła do szpitala w Warszawie, gdzie przeszła zabieg Kasai. Jednak ten, zamiast pomóc, jeszcze bardziej pogorszył jej stan zdrowia. 

Od tego momentu Nikola nie opuściła już szpitalnych murów, aż do dziś. Regularnie pokonujemy z żoną ponad 450 km z naszego miasta do Warszawy, żeby móc bez przerwy być przy naszym dziecku. Zmieniamy się, żeby choć na chwilę się przespać. Nocujemy w hotelach, kończą nam się pieniądze i siły. A przecież mamy jeszcze 3 pozostałych dzieci, które nas potrzebują!

Ale nie o nas tu chodzi - liczy się ona, nasza córka!

Obecnie wyniki Nikoli są tak złe, że została zakwalifikowana do przeszczepu wątroby! Ta informacja była kolejnym ciosem w sam środek naszych serc. Od razu zgodnie postanowiliśmy, że dawcą będzie ktoś z nas. Przecież jesteśmy rodziną, zrobimy dla niej wszystko. Wciąż tliła się w nas nadzieja, która zgasła ostatecznie, gdy po wielu badaniach okazało się, że mama Nikoli ma za duży płat wątroby, aby przekazać ją córce... Nikola do takiego zabiegu musiałaby ważyć co najmniej 9kg, a waży ledwo ponad 6...

Kolejną szansą był Adrian, 18-letni starszy brat, który, jak cała nasza rodzina, był gotów na wszystko dla swojej maleńkiej siostry. Niestety... i tu okazało się, że płat wątroby jest zbyt duży. Kolejny cios.

Nikola Rembarz

Teraz będziemy sprawdzać, czy Nikoli Ciocia (moja siostra) może być dawcą - kierujemy ją na prywatne badania i będziemy czekać na wyniki. Na razie nic nie wiadomo. Mimo ciągłych niepowodzeń, nie poddajemy się. Będziemy wciąż szukać.

Jednak cały czas stoimy w miejscu - nie wiemy, co będzie dalej. Czy będzie zgoda na przeszczep? Czy znajdziemy odpowiedniego dawcę? Codziennie budzimy się z nadzieją, że to wszystko się skończy.

Chcemy tylko, żeby nasza córeczka była zdrowa, żebyśmy mogli zabrać ją do domu i być wszyscy razem. Przecież o tym właśnie marzyliśmy.

Choroba Nikoli pochłania wszystkie nasze siły, ale i pieniądze - to nie tylko koszty leczenia, rehabilitacji, ale i wszystkich naszych dojazdów, noclegów w Warszawie.

Nikola Rembarz
Co roku w okresie świątecznym, wyjeżdżam za granicę, żeby dorobić i zapewnić rodzinie lepszy byt. W tym roku nie mogłem, ze względu na Nikolę. Teraz ona jest najważniejsza, musimy i chcemy przy niej być, a mamy jeszcze przecież starszych synków....

Potrzebujemy Waszej pomocy!
Dzięki wsparciu możemy walczyć o zdrowie Nikoli i wciąż przy niej być.
Każda wpłata ma dla nas ogromne znaczenie!

Tata Nikoli

Wybierz zakładkę
Sortuj według