Zbiórka zakończona
Daniel Siegieda - zdjęcie główne

Straciłem nogi w tragicznych okolicznościach... Proszę, pomóż mi znów chodzić!

Cel zbiórki: Protezy nóg - jedyna szansa Daniela na samodzielność

Organizator zbiórki:
Daniel Siegieda, 43 lata
Łęczna, lubelskie
Amputacja nóg w wyniku sepsy po przebytym zapaleniu otrzewnej
Rozpoczęcie: 19 listopada 2019
Zakończenie: 24 maja 2021
95 202 zł(100,7%)
Wsparło 1779 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0058834 Daniel

Cel zbiórki: Protezy nóg - jedyna szansa Daniela na samodzielność

Organizator zbiórki:
Daniel Siegieda, 43 lata
Łęczna, lubelskie
Amputacja nóg w wyniku sepsy po przebytym zapaleniu otrzewnej
Rozpoczęcie: 19 listopada 2019
Zakończenie: 24 maja 2021

Aktualizacje

  • Daniel wciąż ma nadzieję na namiastkę sprawności... Pomóż!

    Witam Kochani,

    chciałem podziękować za dotychczasowe wsparcie. To dla mnie niezwykle ważne, że otaczają mnie ludzie o wspaniałych sercach.

    Niestety zbiórka bardzo zwolniła, a ja bez aktywnych protez nóg jestem cały czas więźniem swojego mieszkania na czwartym(!) piętrze...

    Obecna sytuacja związana z pandemią nie ułatwia zbiórki, ale bardzo proszę wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc. 

    Daniel Siegieda

    Pomóżcie odzyskać namiastkę samodzielności. Brakuje niewiele, a zarazem tak wiele...

    Z aktywnego, pełnego pasji i planów człowieka stałem się zrezygnowanym z życia, zdanym na pomoc innych, niepełnosprawnym facetem. Ale nie musi tak być!

    Proszę... Nie bądź obojętny, nie odwracaj głowy. To boli najbardziej... Każde udostępnienie zbiórki i najmniejsza nawet wpłata dają mi nadzieję.

    Z góry dziękuję,
    Daniel

Opis zbiórki

Mam na imię Daniel, mam 39 lat i kocham życie! Tym bardziej, że omal go nie straciłem… Skąd przyszło zapalenie otrzewnej? Dlaczego leki nie pomogły, a doprowadziły mnie na skraj śmierci? Nigdy się tego nie dowiem… Gdy się obudziłem, nie miałem stóp i części palców u rąk. Potem nogi amputowali mi jeszcze wyżej… Dziś żyję i marzę o samodzielności. Nie doceniamy jej, póki jej nam nie odbiorą… Proszę, pomóż mi znów chodzić!

Jestem jeszcze młody, miałem pasję, plany… Bug, Bystrzyca, Nielisz, pstrąg, sandacz - wokół tych nazw toczyło się moje życie. Wędkarstwo to moja pasja. W weekendy po pracy, gdy tylko miałem czas, pakowałem ponton, wędki, przynęty i jechałem przed siebie w doliny rzek, jezior na długie spinningi. Byłem wolny i szczęśliwy... Aż do dnia 17 września 2018 roku.

Daniel Siegieda

Tamten dzień zapisał się w mojej pamięci tragicznie. Trafiłem do szpitala z okropnym bólem brzucha, aż straciłem przytomność. Lekarze, nie wiedząc, co może być przyczyną bólu, zwlekali z operacją. A kiedy w końcu zdecydowali się operować, było już za późno… Zapalenie otrzewnej - tak brzmiała diagnoza i początek mojego dramatu. Mój organizm nie wytrzymał. Dostałem wstrząsu septycznego, wdała się sepsa, ostra niewydolność oddechowa i ostra niewydolność serca. Narządy wewnętrzne odmówiły posłuszeństwa: nerki, wątroba... Zapadłem w śpiączkę. Byłem bliski śmierci.

Podali mi lek ''nowej generacji'', a po nim wdała się martwica stóp i palców dłoni. Mój stan pogarszał się z dnia na dzień. Wszystko działo się bardzo szybko... Podjęto decyzję o amputacji kilku palców obu dłoni, a także stóp obu nóg. Zostałem przetransportowany do innego szpitala. O tym, że żyję, dawał znać głuchy odgłos maszyn podtrzymujących życie. Ale wtedy o tym nie wiedziałem...

W wyniku nieodpowiedniej pielęgnacji odleżyny 3 i 4 stopnia sięgały od czaszki, przez całe plecy, aż do kikutów po amputowanych stopach. Jedynie cud sprawił, że przeżyłem. Kiedy się ocknąłem i rodzina poinformowała mnie o braku stóp i palców u rąk… Zamarłem. Mój świat się zawalił. Jak to? Przecież miałem tyle planów? Co teraz? Jak sobie poradzę?? Te pytania szalały w mojej głowie. 

Daniel Siegieda

Po 9 miesiącach pobytu w szpitalu, zostałem wypisany celem ''poprawy komfortu psychicznego''. Po miesiącu spędzonym w gronie rodziny, która dawała mi oparcie i siłę, znów stało się coś strasznego… Nasilający się ból brzucha i niegojące się rany po amputacji spowodowały, że znów trafiłem do szpitala. Z powodu bardzo złego stanu ran stóp podjęto decyzję o dalszej amputacji na wysokości podudzia. Długo nie mogłem się z tym pogodzić...

Przed tamtym tragicznym dniem byłem rosłym facetem ze 190 cm wzrostu! W mojej głowie mieszały się skrajne emocje od wściekłości, bezsilności, smutku, a także bezradności. Jednak pojawiła się realna nadzieja na dopasowanie protez oraz na to, że rwący ból otwartych ran aż do kości po poprzedniej amputacji wreszcie się skończy. Operacja się odbyła, hartowanie kikutów oraz ciężka rehabilitacja i walka trwa. Nigdy nie przypuszczałem, że spotka mnie utrata niezależności...

Ciężko pogodzić się z tym, że zawsze, nawet podczas intymnych spraw, trzeba mieć ''opiekuna'', który pomoże. Niestety każdego dnia podczas wyjść przekonuję się również o tym, że Polska nie jest krajem przystosowanym do osób o ograniczonej ruchomości. 

Daniel Siegieda

Chciałbym wrócić do swoich pasji, pracy, realizacji planów życiowych. Wskoczyć do pontonu i spinningować długimi godzinami, obejrzeć film w kinie wyżej niż w pierwszym rzędzie, a  przede wszystkim móc wejść do własnego mieszkania, które znajduje się na 4 piętrze. Teraz potrzebuję pomocy innych, by pokonywać schody…

Wiem, że przede mną dużo pracy, lecz bez odpowiednio dopasowanej protezy i kosztownej rehabilitacji, której NFZ nie refunduje, nie mam szans na normalne życie. Jestem zmuszony prosić o pomoc, gdyż sam nie zdołam uzbierać potrzebnej kwoty. 

Tak naprawdę żyję dzięki Bogu i modlitwie. Wierzę, że mam szansę wrócić do normalnego życia, Pomóż mi, bo wiem, że nigdy nie jest za późno na rozpoczęcie życia od nowa. Przeżyłem i dostałem szansę, której nie chcę zmarnować. Spotkała mnie tragedia, ale ciągle tu jestem i walczę! Czy dasz mi szansę odzyskać utraconą samodzielność?

 

➡️ UK licytacje dla Daniela (otwiera nową kartę)

➡️ Licytacje dla Daniela Siegiedy (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • A
    A
    Udostępnij
    30 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Kamil z taxi
    Kamil z taxi
    Udostępnij
    50 zł

    Zawoziłem tego Pana wczoraj na rehabilitację w Krakowie. Życzę dojścia do formy i wyegzekwowania swoich praw od osób odpowiedzialnych za stan zdrowia.

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Zbigniew Kwiatkowski
    Zbigniew Kwiatkowski
    Udostępnij
    15 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Daniel Siegieda wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj