
Usłyszałem „Tato, już mi lepiej”, a chwilę później mój syn stracił przytomność. Proszę, pomóż mi go odzyskać!
Cel zbiórki: Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Opis zbiórki
Jestem ojcem Norberta. Trudno jest mi prosić o pomoc, ale jeszcze trudniej żyć ze świadomością, że nie zrobiłem wszystkiego, co mogłem, aby uratować syna.
Jeszcze dwa miesiące temu siedzieliśmy z Norbertem i rozmawialiśmy o ważnych i mniej ważnych sprawach. I właśnie tak nagle moje życie wywróciło się do góry nogami. Syn źle się poczuł, a od lat zmaga się z cukrzycą i chorobą trzustki. Bóle okolic brzucha były nie do zniesienia. Leki nie działały, a jego samopoczucie się pogarszało.
Mimo niechęci Norberta i zapewniana „Tato, już mi lepiej”, wezwałem karetkę. Niestety, w międzyczasie syn stracił przytomność. Rozpoczęła się akcja reanimacyjna. Były to absolutnie najgorsze chwile mojego życia. Przed oczami miałem ciemność, w gardle formowała się gula, na usta cisnął się pełen rozpaczy krzyk.
Norbert został przewieziony do szpitala w Wałbrzychu, a stamtąd po kilku godzinach do szpitala w Polanicy, gdzie wprowadzono go w śpiączkę farmakologiczną.

Lekarze mówili rzeczy, których jako ojciec nigdy nie chciałem usłyszeć. Po wybudzeniu Norberta ze śpiączki powiedziano mi, żebym nie robił sobie nadziei. Mojemu synowi nie dawano żadnych szans na przeżycie. Jednak po kilku tygodniach pojawił się cień nadziei! Lekarze zasugerowali, aby poszukać kliniki typu „Budzik” i rozpocząć rehabilitację. Ta wiadomość była najlepszą, jaką usłyszałem od dawna.
Udało mi się trafić na prywatną, specjalistyczną klinikę pod Rzeszowem. 29 maja Norbert zaczął rehabilitację. Niestety miesięczny pobyt to koszt 27 tys. złotych, a do tego dochodzą inne opłaty związane z leczeniem.
Muszę zawalczyć o zdrowie i przyszłość mojego syna oraz taty dwójki dzieci – Wiktorka i Mai. Dlatego stoję tu przed Wami i proszę z całego serca o wsparcie! Każda pomoc ma dla nas ogromne znaczenie.
Marian, tata Norberta
- Aldona200 zł
Wierzę że będzie lepiej. Trzymam kciuki. Trzymajcie się
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
Wracaj do zdrowia
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
- Wpłata anonimowa50 zł