Nowy wóż strażacki dla OSP Czarnotki

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Dzień Dobry! Cześć !!
Dziękuję, że nasza skarbonka wzbudziła Twoje zainteresowanie. Osoba, która ją udostępniła lub poleciła, musi wiedzieć jak ważne dla nas wszystkich jest nasze wspólne bezpieczeństwo. To, że teraz to czytasz świadczy o tym, że dla Ciebie również nie jest obojętne, aby za Twoimi plecami stał ktoś na kogo zawsze, bez względu na porę dnia lub nocy możesz bezwarunkowo liczyć.
Ja mam na imię Grzegorz, jestem strażakiem ochotnikiem w naszej jednostce OSP Czarnotki. Czytając ten krótki tekst dowiesz się co MY strażacy czujemy słysząc syrenę alarmową, jadąc na akcję, wracając bezpiecznie do jednostki i co dla nas jest gwarantem, abyś ty drogi Darczyńco mógł się czuć bezpiecznie i spać spokojnie.
Ostatnio w mediach dużo się mówi o zaufaniu społecznym do instytucji publicznych. Według badania instytucją publiczną, której najbardziej ufamy jest straż pożarna, a zaufanie deklaruję ok. 94% społeczeństwa. Słuchając tych wiadomości jestem bardzo dumny z tego, że jestem strażakiem, ale z drugiej strony nie ma w nas nic szczególnego. Nie jesteśmy supermenami, mamy nasze rodziny, pracę i obowiązki oraz bardzo chętnie pomagamy. Słysząc alarm rzucamy wszystko i biegniemy w kierunku naszej jednostki, a w głowie jest tylko jedna myśl: komuś dzieje się krzywda, ktoś potrzebuje naszej pomocy, ktoś, gdzieś, w tym momencie bardzo na nas liczy.
Jadąc na akcję w wozie strażackim panuje cisza i skupienie. Słychać tylko syreny alarmowe oraz dialog naszego Kierującego Działaniami Ratowniczymi z Centrum Dowodzenia. Słyszymy i wiemy jakie działania na miejscu musimy podjąć, aby pomóc poszkodowanym, aby uratować mienie. Ulga przychodzi w momencie kiedy wiemy, że nie ma ofiar i poszkodowanych, a ludzkie mienie zostało uratowane.
Możecie sobie teraz pomyśleć, że jesteśmy twardzielami, że nie ma widoku którego nie moglibyśmy znieść, że spływa to po nas… Nie, tak nie jest, bo mamy własny dom, a w nich nasze rodziny, które za nami czekają i chcą abyśmy wrócili cali i zdrowi, a podobne sytuacje mogą się i nam przytrafić. Mamy nasze serca, które są takie same jak wasze, a nie z kamienia. Powroty do jednostki bywają różne, ale o tym dziś nie chcę pisać…
Dziś chcę wam napisać o tym, że potrzebujemy, zbieramy na nowy-używany wóz bojowy. W chwili obecnej na wyposażeniu mamy Żuka z 1970 roku (na zdjęciu) i niestety nie nadaje się już on do „grubszych” wyjazdów. Oczywiście możemy jechać na akcje typu powalone drzewo lub niebezpieczne owady, ale poważniejsze wyjazdy typu pożar lub wypadek są dla nas poza zasięgiem.
Sukcesywnie zbieramy środki na wymarzony wóz rezygnując z ekwiwalentu za udział w akcjach strażackich, organizując zbiórki złomu, pisząc dotacje, czy pozyskując środki od lokalnych firm lub sponsorów. Niestety jest to niewystarczające i do celu jeszcze bardzo daleko.
Bezwarunkowa pomoc jest dla nas jak tlen, ale musimy pamiętać o naszym własnym bezpieczeństwie. Młodszy wóz strażacki będzie dla nas gwarantem bezpieczniejszego, wcześniejszego dotarcia do miejsce zdarzenia i pomoc potrzebującym.
Wspomóżcie nas, wpłaćcie pieniążka na nasza skarbonkę, a my odwdzięczymy się najlepiej jak potrafimy. Pomagając zawsze i wszędzie.
Pamiętaj też pozostawić swój adres mailowy, to wymóg regulaminu akcji Razem dla Strażaków z OSP
Pozdrawiam was szerokim strażackim uśmiechem.
Grzegorz.
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiły
bezpośrednio na docelową kampanię:
Dzień Dobry! Cześć !!
Dziękuję, że nasza skarbonka wzbudziła Twoje zainteresowanie. Osoba, która ją udostępniła lub poleciła, musi wiedzieć jak ważne dla nas wszystkich jest nasze wspólne bezpieczeństwo. To, że teraz to czytasz świadczy o tym, że dla Ciebie również nie jest obojętne, aby za Twoimi plecami stał ktoś na kogo zawsze, bez względu na porę dnia lub nocy możesz bezwarunkowo liczyć.
Ja mam na imię Grzegorz, jestem strażakiem ochotnikiem w naszej jednostce OSP Czarnotki. Czytając ten krótki tekst dowiesz się co MY strażacy czujemy słysząc syrenę alarmową, jadąc na akcję, wracając bezpiecznie do jednostki i co dla nas jest gwarantem, abyś ty drogi Darczyńco mógł się czuć bezpiecznie i spać spokojnie.
Ostatnio w mediach dużo się mówi o zaufaniu społecznym do instytucji publicznych. Według badania instytucją publiczną, której najbardziej ufamy jest straż pożarna, a zaufanie deklaruję ok. 94% społeczeństwa. Słuchając tych wiadomości jestem bardzo dumny z tego, że jestem strażakiem, ale z drugiej strony nie ma w nas nic szczególnego. Nie jesteśmy supermenami, mamy nasze rodziny, pracę i obowiązki oraz bardzo chętnie pomagamy. Słysząc alarm rzucamy wszystko i biegniemy w kierunku naszej jednostki, a w głowie jest tylko jedna myśl: komuś dzieje się krzywda, ktoś potrzebuje naszej pomocy, ktoś, gdzieś, w tym momencie bardzo na nas liczy.
Jadąc na akcję w wozie strażackim panuje cisza i skupienie. Słychać tylko syreny alarmowe oraz dialog naszego Kierującego Działaniami Ratowniczymi z Centrum Dowodzenia. Słyszymy i wiemy jakie działania na miejscu musimy podjąć, aby pomóc poszkodowanym, aby uratować mienie. Ulga przychodzi w momencie kiedy wiemy, że nie ma ofiar i poszkodowanych, a ludzkie mienie zostało uratowane.
Możecie sobie teraz pomyśleć, że jesteśmy twardzielami, że nie ma widoku którego nie moglibyśmy znieść, że spływa to po nas… Nie, tak nie jest, bo mamy własny dom, a w nich nasze rodziny, które za nami czekają i chcą abyśmy wrócili cali i zdrowi, a podobne sytuacje mogą się i nam przytrafić. Mamy nasze serca, które są takie same jak wasze, a nie z kamienia. Powroty do jednostki bywają różne, ale o tym dziś nie chcę pisać…
Dziś chcę wam napisać o tym, że potrzebujemy, zbieramy na nowy-używany wóz bojowy. W chwili obecnej na wyposażeniu mamy Żuka z 1970 roku (na zdjęciu) i niestety nie nadaje się już on do „grubszych” wyjazdów. Oczywiście możemy jechać na akcje typu powalone drzewo lub niebezpieczne owady, ale poważniejsze wyjazdy typu pożar lub wypadek są dla nas poza zasięgiem.
Sukcesywnie zbieramy środki na wymarzony wóz rezygnując z ekwiwalentu za udział w akcjach strażackich, organizując zbiórki złomu, pisząc dotacje, czy pozyskując środki od lokalnych firm lub sponsorów. Niestety jest to niewystarczające i do celu jeszcze bardzo daleko.
Bezwarunkowa pomoc jest dla nas jak tlen, ale musimy pamiętać o naszym własnym bezpieczeństwie. Młodszy wóz strażacki będzie dla nas gwarantem bezpieczniejszego, wcześniejszego dotarcia do miejsce zdarzenia i pomoc potrzebującym.
Wspomóżcie nas, wpłaćcie pieniążka na nasza skarbonkę, a my odwdzięczymy się najlepiej jak potrafimy. Pomagając zawsze i wszędzie.
Pamiętaj też pozostawić swój adres mailowy, to wymóg regulaminu akcji Razem dla Strażaków z OSP
Pozdrawiam was szerokim strażackim uśmiechem.
Grzegorz.
Wpłaty
- Anonimowa Pomagaczka80 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Kasia50 zł
Brawo OSP Czarnotki!
- Anonimowa PomagaczkaX zł
- Iwona100 zł
Trzymam kciuki za nowy wóz 💙
