
Wiktoria przeszła już dwie poważne operacje, ale potrzebna jest trzecia! POMÓŻ!
Cel zbiórki: Operacja nogi w Paley European Institute
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja nogi w Paley European Institute
Aktualizacje
Wiktoria nagle przestała chodzić! Pomocy!
Przychodzę do Was ze złymi wiadomościami... Byliśmy niedawno na awaryjnej wizycie w Instytucie Paleya. Wiktoria przestała chodzić – każdy ruch sprawia jej ból. To stało się nagle, w ciągu zaledwie tygodnia...
Okazało się, że to wina obrzęku przyczepu mięśni kulszowo-goleniowych. Zalecenie jest takie, że operację trzeba wykonać jak najszybciej, bo o ile obrzęk może ustąpić, to jest jeszcze drugi problem... Gwóźdź, który córka ma w środku kości piszczelowej, obija się przy każdym kroku powodując podrażnienie!

Jeszcze miesiąc temu ból nie był aż tak dotkliwy, Wiktoria potrafiła zwyczajnie funkcjonować. Pogorszenie nastąpiło tak szybko, że przerażająca jest myśl, co będzie dalej. Na ten moment córka jeszcze chodzi do szkoły, ale nie wiem jak długo...
Bardzo proszę o pomoc, sama po prostu nie dam rady uratować zdrowia Wiktorii... Z góry bardzo dziękuję za Wasze wsparcie!
Anna, mama
Pilna operacja! Do głowy przychodzi tylko jedno słowo: POMOCY!
Jesteśmy po wizycie kontrolnej. Lekarz powiedział, że operacja musi odbyć się jak najszybciej z uwagi na fakt, iż gwóźdź osiągnął swój maksymalny rozmiar i teraz ciągnie w dół!
Powoduje to wyginanie się kości strzałkowej, czyli nowe deformacje. Tym samym wyjaśniły się bóle dziecka, które spowodowane są właśnie wbijającym się w staw gwoździem. Makabryczną informacją okazało się złamanie drutu, który stabilizował całą konstrukcję. Niestety nie są to dobre wieści.
Teraz walczymy, aby deformacje były jak najmniejsze, aby nie trzeba było kolejnej operacji rekonstrukcyjnej. Od jakiegoś czasu Wiktoria narzekała coraz bardziej na ból, ale miałam nadzieję, że to bóle wzrostowe lub coś podobnie naturalnego.
Jestem wstrząśnięta tą sytuacją, a moja bezsilność jest makabryczna. Córka cierpi na moich oczach, ponieważ jej stan wraca do swojego najgorszego okresu – a ja niestety nie mogę nic zrobić...
Nie mogę też ulżyć jej w cierpieniu, nie ma leków na ból ugniatanych stawów, ani wyginających się kości...
Jedyną nadzieją, że jest zebranie środków na czas. Wtedy wszystko wróci do normy, Wiktoria znów będzie mogła wykonywać najprostsze czynności bez bólu. Z całego serca proszę o dalszą pomoc...
Mama Wiktorii
Opis zbiórki
Kiedy Wiktoria przyszła na świat myślałam, że jest w pełni zdrowa. Była grzeczna, spokojna… Niestety, szybko okazało się, że córeczka będzie musiała zmierzyć się z problemami zdrowotnymi, które zawładnęły jej dzieciństwem!
Wiktoria miała zaledwie pół roku, gdy wykręciła jej się nóżka. Córeczka natychmiast trafiła do szpitala, gdzie okazało się, że noga już wcześniej była złamana! Kiedy i gdzie? Nie mogłam w to uwierzyć… Niestety, niedługo po specjalistycznych badaniach zapadła straszna diagnoza!
Lekarz oznajmił, że Wikusia cierpi na genetyczną chorobę – neurofibromatoza. Jej skutki mogą objawiać się przez całe życie! U córeczki główne objawy to plamy na skórze i dysplazja kości piszczelowej i strzałkowej, pojawił się też staw rzekomy. Wiedziałam, że Wiktorię czeka długa walka o zdrowie…

Od razu mnie uprzedzono, że Wiktorii grozi amputacja. Nie mogłam w to uwierzyć, wiedziałam, że muszę coś zrobić! Zaczęła się rozpaczliwa walka. Wiktoria miała nóżkę w gipsie, na przemian z butami ortopedycznymi. Niestety, nie udało się uniknąć złamań, a każde z nich wiązało się z ogromnym bólem i długą listą wizyt w klinice…
Na szczęście pojawił się promyk nadziei – Wiktoria przeszła dwie operacje w Paley Institute, które uratowały jej nóżkę przed amputacją i ją wyprostowały! Nie udałoby się to jednak bez Waszej ogromnej pomocy, za którą jestem bardzo wdzięczna. Niestety, walka Wiktorii wciąż trwa i znów potrzebne jest Wasze wsparcie!
Konieczna jest kolejna operacja. Zakłada ona wymianę implantu medycznego – bez tego noga córeczki zacznie się deformować i powstanie mnóstwo innych komplikacji… Jej koszt jest ogromny, a sama nie dam rady zebrać tak wielkiej kwoty, dlatego z całego serca proszę Was o pomoc! Będę wdzięczna za każdy gest dobrego serca!
Anna, mama Wiktorii
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Krzysztof Staniszewski50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Pola i Bruno trzymają za Ciebie kciuki 🫶🫶🫶50 zł
- Halina20 zł