Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Wyścig po życie - uwolnij Lenkę z piekła nowotworu!

Lena Surma
Zbiórka zakończona

Wyścig po życie - uwolnij Lenkę z piekła nowotworu!

672 203,75 zł ( 106,19% )
Wsparły 32082 osoby
Cel zbiórki:

Roczne leczenie onkologiczne protokołem MEMMAT w Wiedniu w AKH

Organizator zbiórki: Fundacja ISKIERKA
Lena Surma, 10 lat
Mysłowice, śląskie
wyściółczak anaplastyczny, złośliwy guz pnia mózgu, C71.7
Rozpoczęcie: 6 Stycznia 2018
Zakończenie: 19 Stycznia 2018

Rezultat zbiórki

Lenka jest już w Wiedniu!

Kolejny cud na Siepomaga.pl - sprawiliśmy go wspólnie! 22 stycznia Lenka rozpoczęła już leczenie w Wiedniu. Aktualnie przechodzi dokładnie badania, które poprzedzają wdrożenie protokołu MEMMAT. Trzymamy kciuku, Księżniczko. Teraz już musi być dobrze!

Równanie Miłości

Niezastąpiona, Najlepsza, Cudowna Armio Lenkowych Wojowników!

czyli ponad 30 tysięczna Gromado gorąco bijących serc, pełnych życzliwości, serdeczności, gotowości! Od kilku godzin płaczemy ze szczęścia (mama i Przyjaciele), bo… zdarzył nam się cud!  :-) W ciągu 5 dni udało się zebrać CAŁĄ potrzebną kwotę, by Lena mogła zawalczyć o życie we Wiedniu! Z zadziwieniem, zdumieniem, wzruszeniem, niedowierzaniem, dziecięcą ufnością patrzeliśmy na zielony pasek postępu (nadziei) szybko przesuwający się ku pełnej kwocie zbiórki… Tempo wzrastania funduszy stawało się wprost proporcjonalne do przyspieszenia, w jakim rosła nasza nadzieja i radość! Takie paraeinsteinowskie Równanie Miłości Wam wyszło, Kochani!  :-)

Dzięki Waszemu Niepospolitemu Ruszeniu… możemy się pakować!
Walizki zostały wczoraj kupione, Lenka aktualnie przebiera zawartość swojego pokoju w kontekście wyjazdu, e-mail do kliniki wysłany…

Nie wiem, jakich słów i gestów musiałbym użyć, by wyrazić wszystko to, co czujemy…
Nie wiem, jak Wam dziękować, bo zawsze to byłoby za mało…
Nie wiem, jak dotrzeć do Was Wszystkich (Siepomaga podpowiada, że jest Was co najmniej 30 962 osoby!), spojrzeć prosto w oczy, uścisnąć braterską dłoń i wyszeptać „Dziękuję”…

Ale wiedzcie, że pomyślałam o Każdym z Was z olbrzymim ciepłem i wdzięcznością! I niechaj dobro do Was wróci!

Dziękuję również Grupie Szturmowej Lenki - kilkudziesięciu zapaleńcom, którzy rozmnażali dnie i zarywali noce, by zbiórka mogła się zadziać! Jesteście Dream Team Ever!

Lenusia ma (Waszą) Moc!

Lenka z Rodziną

❤️

Aktualizacje

Zbieramy do piątku. Dziękujemy za Wasze wsparcie!

Kochani, kolejny raz okazało się, że na siepomaga.pl dzieją się prawdziwe cuda!

Lenka i jej mama z prawdziwym wzruszeniem obserwowały zieleniejący się pasek zbiórki. Dzisiaj, zaledwie po kilku dniach, mamy już ponad 100%, a to oznacza, że dziewczynka rozpocznie roczną terapię ostatniej szansy protokołem MEMMAT w Wiedniu!

Na prośbę mamy Lenki zostawiamy zbiórkę otwartą do piątku - cały czas trwają akcję dla dziewczynki, a dodatkowe środki zostaną przeznaczone na kontynuację leczenia. Jeśli okaże się, że jest pozytywna odpowiedź na terapię, lekarze prawdopodobnie podejmą decyzję o jej kontytuowaniu.

Będziemy Was informować na bieżąco, a już teraz z całego serca dziękujemy.

Wspólnie daliśmy Lence szansę na życie. Mamy MOC!

Opis zbiórki

Nowotwór - na sam dźwięk tego słowa dostajemy gęsiej skórki. Tymczasem moja mała Lenka słyszy je codziennie. Walczy z rakiem, ale przegrywa… Śmierć jest coraz bliżej, z każdym kolejnym dniem zabiera mi córeczkę! W Polsce nie ma już ratunku - trzykrotnie wycinany z głowy guz odrasta, są już przerzuty. Jeśli jak najszybciej nie rozpoczniemy leczenia protokołem MEMMAT w Wiedniu, moje dziecko umrze… Bardzo Was proszę o pomoc. Bez leczenia dla Lenki nie ma już żadnej nadziei…

Lena Surma

Miesiąc temu przyszła informacja najgorsza z możliwych, która śniła mi się w najstraszniejszych koszmarach - złośliwy guz w mózgu mojej córeczki odrósł i dał przerzuty do rdzenia kręgowego! Przed samym Sylwestrem lekarze podjęli kolejną, trzecią już próbę wycięcia nowotworu. Tym razem trzeba było wejść jeszcze głębiej, bo przez IV komorę do rdzenia przedłużonego. A tam plątanina mózgowych "kabli", zwanych nerwami... Sam rdzeń tak blisko...

Każda operacja OUN obarczona jest ogromnym ryzykiem, zaś "grzebanie" przy pniu mózgu - szczególnie. To tam są najważniejsze ośrodki życia, centrum dowodzenia, sterowanie oddychaniem, biciem serca, połykaniem, ruszaniem się… Musiałam być przygotowana na najgorsze, ale jak? Przecież to moje dziecko, moja mała Lenka… Kilka dni temu okazało się, że drugiego guza (przerzutu) nie udało się w całości usunąć. Część śmiercionośnej masy została i nadal się mnoży! Właśnie otrzymaliśmy informację z Wiednia, że konieczne jest jak najszybsze rozpoczęcie leczenia. Niestety - nie stać mnie na nie… MEMMAT to protokół, którego w Polsce jeszcze nie ma. Leczenie polega na wstawieniu cewnika do głowy, dzięki czemu lek dociera bezpośrednio do płynu mózgowo-rdzeniowego. Celowana chemia walczy z guzami na każdym etapie ich rozwoju, a inhibitory blokują tworzenie siatki naczyń, które odżywiają guza, w ten sposób je niszcząc. To nasza ostatnia nadzieja...

Lena Surma

Już ponad dwa lata toczy się najważniejsza walka - o życie mojej małej córeczki. Wszystko zaczęło się w 2015 roku. To, co brałam za bunt pięciolatki, okazało się potem pierwszymi symptomami guza mózgu… Lenka, kiedyś wesoła, kochająca rysować i tańczyć, zaczęła się buntować. Nie chciała nawet spojrzeć na kredki, na zajęciach rytmiki siedziała w kącie. Myślałam, że to może problemy z rówieśnikami, chciałam zapisać córeczkę na terapię integracji sensorycznej, ale wtedy zachorowała. Zaraz po 5 urodzinach przyplątał się rotawirus. Po trzech dniach leczenia objawy minęły, ale Lenka co rano, jak w zegarku, wymiotowała. Znowu do lekarza, a tam pilne skierowanie na SOR. Sądziłam, że to po prostu wirus nie chciał odpuścić…

Po szeregu badań, które nic nie wykazały, lekarze wzięli Lenkę na rezonans. Do teraz mam przed oczami twarz profesora, który po badaniu przyszedł do mnie. Ugięły mi się kolana, zanim jeszcze padły te słowa: “pani córka ma w głowie 4-centymetrowy guz. Życie jest zagrożone, musimy operować”. Powiedzieć szok, to nic nie powiedzieć… W domu byli dwaj starsi synowie, mama z siostrą zaraz miały wrócić, tymczasem zostałyśmy w szpitalu na 1,5 roku… To, co jest koszmarem każdego rodzica, stało się codziennością. Moje dziecko walczyło ze śmiercią! Dzisiaj wiemy, że w Polsce nie mamy już szansy na leczenie. Tradycyjna chemia nie zadziała przez mutację w genie. Zaczęłam szukać ratunku gdzie indziej. Wtedy dowiedziałam się o leczeniu w Austrii - to tam mają najlepsze wyniki i dają pozytywne rokowania. To tam czeka ostatnia szansa Lenki…

Lena Surma

W środku całego tego chaosu jest moja mała, dzielna Lenka. Okazała się niezwykle dojrzała, jakby czuła, że od niej także zależy bardzo dużo. Nie buntowała się nigdy, nawet gdy nie miała już siły wymiotować, chociaż jej ciało miotało się w konwulsjach. Nawet wtedy, gdy wypadły jej wszystkie włosy, musiała od nowa uczyć się chodzić, straciła słuch w jednym uchu… Z pokorą przyjęła nawet wiadomość o drugiej, potem trzeciej wznowie i o tym, że jej główkę znowu będzie trzeba ciąć. Na każdym kroku starałam się jej pokazać, że życie jest piękne, że tyle jeszcze przed nią i jest o co walczyć. I Lenka walczy, nieustannie toczy śmiertelny bój z “łobuzem”, jak nazwała raka, który ciągle odrasta, zmieniając jej życie w piekło.

Lena Surma

Ostatnio zapytałam córeczki, czy pamięta, jak to było przed chorobą. Nie pamięta… Musi oglądać stare zdjęcia, żeby zobaczyć, jakie miała piękne włoski, jak wyglądała jej twarz, jak było w przedszkolu. Dzisiaj nie ma już nic z dawnego życia, a wkrótce żadnego życia może nie być… Guz jest niezwykle agresywny, a tempo jego wzrostu zabójcze. Leczenie protokołem MEMMAT powinno rozpocząć się natychmiast, właściwie “na wczoraj”! Lekarze nas poganiają, Lenka bardzo się boi. Przeszkodą w leczeniu są pieniądze - ogromna suma, którą musimy zapłacić do połowy stycznia! Nie mam i nigdy nie zdobędę takich pieniędzy, dlatego bardzo Was proszę - pomóżcie. Błagam o szansę na życie mojej córeczki - o nic innego. Bez Was się nie uda...

672 203,75 zł ( 106,19% )
Wsparły 32082 osoby

Obserwuj ważne zbiórki