❗️Nowotwór w oczach dziecka – mała Zosia pilnie potrzebuje pomocy!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 18 605 osób
1 002 174,04 zł (108,58%)
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0083949 Zosia
Zbiórka na cel
Leczenie siatkówczaka w klinice w Nowym Jorku

Zosia Pawłowska, 12 miesięcy

Pułtusk, mazowieckie

Siatkówczak obuoczny

Rozpoczęcie: 2 Września 2020
Zakończenie: 30 Października 2020

28 Września 2020, 17:21
Dziękujemy!

Udało się – zdążyliśmy!  100% na zbiórce oznacza, że już 7 października Zosia będzie mogła rozpocząć leczenie nowotworu w klinice w Nowym Jorku. Jest to możliwe dzięki Wam – dziękujemy!

Zosia Pawłowska

Zbiórka pozostanie wciąż otwarta, ponieważ zgodnie z informacjami przekazanymi przez rodziców dopiero na miejscu, po szczegółowych badaniach okaże się, czy będzie konieczne rozszerzenie leczenia. 

Z całych sił trzymamy kciuki za Zosię!

Pokaż wszystkie aktualizacje

25 Września 2020, 10:47
❗️7 października mamy stawić się w klinice w USA!

Mamy dla Was najnowsze informacje! Klinika w USA zgodziła się przyjąć Zosię pod swoje skrzydła już 7 października! Został nam zatem bardzo mało czasu, aby wszystko dopiąć na ostatni guzik. Teraz walczymy o przyznanie wiz, bo jak się okazuje, to nie taka prosta sprawa... Stres jest przeogromny!

Zosia Pawłowska

Dzięki Waszej pomocy w bardzo szybkim czasie udało nam się zebrać ponad 700 tys. złotych na leczenie naszej córeczki – dziękujemy Wam za to z całego serca. Do zakończenia zbiórki brakuje jeszcze ponad 150 tys., ale wierzymy, że z taką armią wielkich serc uda nam się! Nie możemy się poddać. Nie teraz...

Jeżeli wśród Twoich znajomych jest ktoś, kto nie zna jeszcze historii Zosi, prosimy, opowiedz mu o niej, bo każdy wsparcia przybliża nas do celu!

Rodzice

15 Września 2020, 15:27
❗️Znamy koszt leczenia Zosi! Brakuje jeszcze pół miliona złotych...

W weekend przyszły do nas ostatnie dokumenty z kliniki w Nowym Jorku. Po podsumowaniu wszystkich kosztów wiemy jedno – brakuje nam jeszcze ponad pół miliona złotych, by zapłacić za leczenie! A przynajmniej jego pierwszy etap, ponieważ dopiero na miejscu okaże się, czy nie będą potrzebne kolejne...

Zosia Pawłowska

Jesteśmy przerażeni... Choroba wywróciła nasz świat do góry nogami. Skonfrontowała z tym, co najtrudniejsze. Codziennie stajemy twarzą w twarz z bezradnością wobec cierpienia własnego dziecka. Zamiast trzymać Zosię za rękę podczas stawiania pierwszych kroków, trzymamy jej małą dłoń z nadzieją, że przestanie boleć...

Prosimy Was o pomoc, byśmy zdążyli, zanim nowotwór jeszcze bardziej urośnie w siłę. Bądź z nami i pomóż nam ratować wzrok i życie naszej córeczki. Liczy się każdy dzień...

Rodzice

W obu oczkach Zosi wykryto guzy. To siatkówczak – nowotwór złośliwy, który chce zabrać wzrok i życie Zosi. Prosimy, przeczytaj apel rodziców, którzy walczą o ratunek dla swojej córeczki:

Kiedy po raz pierwszy przekraczaliśmy z Zosią próg oddziału onkologii, pękły nam serca. Zosia nie skończyła jeszcze nawet roczku, a już musi toczyć najtrudniejszą walkę – tę o życie. Obecnie jesteśmy w trakcie chemioterapii – walczymy z czasem, bo choroba potrafi postępować błyskawicznie…

Szukając ratunku, dowiedzieliśmy się o klinice w Nowym Jorku, gdzie najnowocześniejsze metody dają ogromną szansę na uratowanie wzroku i życia naszej Zosi. Niestety cena od zapłacenia za leczenie w USA jest olbrzymia, dlatego prosimy o pomoc, o ratunek. O życie…

Zosia Pawłowska

Kiedy Zosia przyszła na świat, byliśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Chociaż urodziła się wcześniakiem, bardzo dobrze się rozwijała. Codziennie widzieliśmy dwa małe oczka wpatrzone w nas – najukochańsze małe oczka… Wtedy nawet nie przeszło nam przez myśl, że może w nich mieszkać nowotwór.

Pierwsze niepokojące sygnały zauważyliśmy około szóstego miesiąca życia Zosi, kiedy zaczęła lekko zezować. Wystraszyliśmy się, owszem, ale myśleliśmy, że skończy się na kilku wizytach u okulisty lub ewentualnie jakimś zabiegu korekcyjnym. W najczarniejszych scenariuszach nie spodziewaliśmy się tego, co przyszło nam usłyszeć podczas wizyty u okulisty...

“Zez to jest nic. To jest coś, z czym będziemy walczyć znacznie później. Państwa córka jest śmiertelnie chora. Dziecko ma nowotwór złośliwy – w obu oczkach są guzy. Przed Wami walka o życie, w następnej kolejności o zachowanie gałek ocznych, a dopiero na samym końcu o wzrok...".

W jednym momencie nasz świat się zawalił. Żadne z nas nie potrafiło powstrzymać łez. Te słowa już do końca życia pozostaną w naszej pamięci. Późniejsze badanie dna oka nie pozostawiało złudzeń...

Choroba postąpiła już do tego stopnia, że Zosia prawdopodobnie nie widzi na lewe oczko. Odklejona jest siatkówka, a na tylnej ścianie oka znajduje się rozsiany, duży guz. Zmiana w prawym oku jest trochę mniejsza, ale w każdej chwili może urosnąć lub się rozsiać. Nowotwór, z którym walczymy potrafi rozwijać się w błyskawicznym tempie...

Od razu otrzymaliśmy skierowanie do Kliniki Onkologii w Warszawie. Do małego organizmu popłynęła chemia. Zosia musiała dostawać silne leki przeciwbólowe – widzieliśmy, że bardzo ją boli i nie mogliśmy w żaden sposób jej pomóc. Taka bezsilność jest chyba najgorsza… Obecnie Zosia jest po dwóch cyklach chemii. Następnie czekają nas badania, które pokażą jej efekty. 

Zosia Pawłowska

Odkąd wiemy o diagnozie, robimy wszystko, by odnaleźć jak najlepsze i najskuteczniejsze metody leczenia. Tak dotarliśmy do rodziców, którzy również przechodzili przez to samo, co my. Dowiedzieliśmy się o doktorze Abramsonie z kliniki w Nowym Jorku.

Amerykańscy lekarze mają ogromne doświadczenie w leczeniu siatkówczaka. Dr Abramson od wielu lat ratuje nawet najbardziej zaawansowane przypadki. Jest zatem ogromna szansa na uratowanie wzroku i życia Zosi! Obecnie czekamy na szczegółowy kosztorys leczenia. Niestety wiadomo już, że będzie to ponad milion złotych… – kolosalna kwota za życie i zdrowie naszego dziecka.

Na początku października Zosia skończy roczek. Chcielibyśmy dać jej wtedy to, co najcenniejsze – szansę na życie. Będziemy walczyć z całych sił, by kiedyś, w przyszłości móc powiedzieć Zosi, że zrobiliśmy wszystko, co możliwe, by ją ratować. Wiemy, że mamy mało czasu, ponieważ nowotwór w każdej chwili może się rozsiać, dać przerzuty… 

Obiecaliśmy Zosi, że po ratunek dla niej pojedziemy nawet na koniec świata. Teraz jest na to szansa, ale by tak się stało, potrzebujemy Twojej pomocy. Prosimy, pomóż nam ratować naszą córeczkę...

Rodzice

Zosia Pawłowska

➡️ Historię Zosi możesz śledzić na bieżąco na stronie na Facebooku oraz Instagramie

➡️ Możesz również pomóc, biorąc udział w licytacjach na Facebooku

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 18 605 osób
1 002 174,04 zł (108,58%)
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0083949 Zosia