Oddech za milion- pilnie potrzebna pomoc dla Moniki Luty, by mogła żyć!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 4 157 osób
411 895 zł (38,71%)
Brakuje jeszcze 651 935 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0087502 Monika
Zbiórka na cel
Roczne nierefundowane leczenie, by skutecznie walczyć z mukowiscydozą

Monika Luty, 24 lata

Chęciny, świętokrzyskie

Mukowiscydoza

Rozpoczęcie: 25 Września 2020
Zakończenie: 2 Marca 2021

Kod ATC leku R07AX

25 Listopada 2020, 14:41
Dzięki Wam jestem po pierwszym podaniu leku!

Jeszcze we wrześniu nie myślałam, nie marzyłam o tym, że kiedykolwiek dożyję tej chwili… Dziś jako PIERWSZA osoba w Polsce zaczynam terapię lekami przyczynowymi. Dzięki zebranym z Waszą pomocą środkom od 25 września udało się zakupić zapas leków na 56 dni!

Jestem Wam bardzo wdzięczna, ale walka o to, żebym mogła żyć, dopiero się zaczyna. To zaledwie początek nowego życia! Dlatego wciąż potrzebuję pomocy i wsparcia, abym mogła kontynuować leczenie i żeby przynosiło pozytywne efekty.

Monika Luty

Do 12 stycznia mam leki? Co dalej? Nie wiem, tylko ludzie dobrej woli, o złotych sercach mogą zadecydować, jak będzie wyglądała moja przyszłość. Jestem bardzo zmobilizowana do pracy i zdeterminowana, aby leczenie było kontynuowane. Proszę Was z całego serca o wpłaty i udostępnianie zbiórki.

Wierzę i modlę się za wszystkich chorych na świecie, ale szczególnie za osoby chore na mukowiscydozę w Polsce, aby każdy z nas mógł doczekać tej chwili, co ja. Trzymam kciuki za wszystkich, którzy równolegle ze mną prowadzą zbiórki.

Dziękuję Wam wraz z rodzicami z całego serca, pokazaliście taką moc i dobroć dla mojej osoby, że nie wiem co powiedzieć więcej, jak tylko Dziękuję !

Monika

Wyobraź sobie, że nie możesz złapać oddechu, wyobraź sobie, że masz na głowie niewidzialny worek, który każdego dnia nie pozwala ci oddychać... Tak właśnie czuję się codziennie, bo każdy mój oddech zabiera mukowiscydoza. Miałam zaledwie pół roczku, kiedy zdiagnozowano u mnie tę wyniszczającą chorobę, dlatego od kiedy sięgam pamięcią, czuję się wojowniczką walczącą z niewidzialnym wrogiem. Choroba nie wyniszcza jedynie płuc, niszczy cały organizm, atakuje trzustkę, wątrobę, nerki i jelita. Mam dopiero 24 lata, nie wyobrażam sobie, by choroba mogła odebrać mi życie w tak młodym wieku. Mam jeszcze tyle planów, tyle marzeń o własnej rodzinie.

Monika Luty

Jestem obecnie w pełni zależna od moich rodziców i siostry. Bardzo mnie to boli, gdy nie mogę samodzielnie po prostu zrobić sobie kanapki, czy nawet się umyć. Nie chcę, aby tak wyglądało moje życie, gdzie w ciele młodej kobiety zamknięta jest staruszka, potrzebująca opieki 24/7. Płakać mi się chce, kiedy widzę, jak wszyscy moi bliscy muszą mi pomagać w najprostszych czynnościach życia i bardzo chcę to zmienić.

Każdego dnia zażywam ogromną ilość leków, bez których nie mogłabym w stanie funkcjonować i po prostu oddychać. W płucach gdzie gromadzi się śluz i jest to również idealnie miejsce dla rozwoju bakterii, przyczyniających się do infekcji układu oddechowego.

Monika Luty

W przeciągu ostatnich miesięcy schudłam i ważę zaledwie 37 kg przy wzroście 169 cm. Jest to stan zagrażający mojemu życiu.  Przy tej chorobie mam niestety często wstręt do jedzenia, brak apetytu i nawracające zapalenie żołądka oraz błony śluzowej, przez co nie mogę przybrać na wadze, a także nie mogę jeść tego, co bym chciała i co pomogłoby mi przytyć. Wtedy na pewno czułabym się lepiej i miała więcej sił na walkę z innymi infekcjami.

Od dziecka moim drugim domem jest szpital. Częste zaostrzenia choroby odbierają mi radość życia codziennego. Walczę każdego dnia z całych sił. Moje płuca z roku na rok są coraz słabsze, na ten moment wydolność ich wydolność to 24%. Czuję, że z roku na rok mój stan się pogarsza. Codziennie wykonuję wiele inhalacji i drenaży klatki piersiowej, które pomagają mi przetrwać każdy dzień. Budzę się, dziękując, że dano mi przeżyć kolejną dobę.

Marzy mi się przyjmowanie nierefundowanego leku przyczynowego, który jest jedynym efektywnym lekiem dla osób z moją mutacja Fdel508. Osoby stosujące ten lek w USA, widzą niesamowitą różnicę w poprawie stanu zdrowia, począwszy od wydolności płuc, która wzrasta z tygodnia na tydzień, a na rozwiązaniu problemu z apetytem i w konsekwencji skutecznym przybieraniem na wadze. Niestety, cena za ten lek jest niewyobrażalna… Dlatego proszę Cię o wsparcie. Spójrz na mnie dobrym okiem i pomóż mi oddychać pełnią życia. 

Monika

---

Możesz pomóc, biorąc udział w LICYTACJACH

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 4 157 osób
411 895 zł (38,71%)
Brakuje jeszcze 651 935 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0087502 Monika