❗️Pomocy! Ogromna cena za malutkie serduszko! Musimy ratować Olusię!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 15 596 osób
684 522 zł (105,61%)
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0074765 Aleksandra
Zbiórka na cel
Operacja serca w klinice Stanford w USA

Aleksandra Dzienniak , 10 miesięcy

Studzienice , pomorskie

Wrodzona wada serca pod postacią atrezji płucnej z ubytkiem przegrody międzykomorowej i kolateralami aortalno-płucnymi, Wcześniactwo (35Hb); Zespół wad wrodzonych - Zespół Di George'a

Rozpoczęcie: 17 Lipca 2020
Zakończenie: 30 Listopada 2020

01 Października 2020, 17:15
Operacja w Europie - nowa nadzieja dla Oli!

Kochani!

Niedowierzanie i wzruszenie odbiera nam głos... Mimo, że od ostatniej aktualizacji minęło tylko kilka dni - sytuacja zmieniła się diametralnie. Infekcja nie odpuszcza, stan zdrowia się pogarsza, Oleńka blednie w oczach - jednak jest nowa nadzieja!

Gdy patrząc na nasze słabnące dziecko i mając świadomość, że 7 milionów to odległe marzenie, nagle wydarzyło się coś, o czym marzyliśmy i czekaliśmy od samego początku szukania ratunku dla Oli - jedna z wielu europejskich Klinik, z którą nawiązaliśmy kontakt w sprawie Aleksandry - oficjalnie przyjęła ją na oddział w trybie pilnym i jest to możliwe już 21 października.

Klinika Kardiochirurgiczna w Linz, w Austrii wydała pozytywną rekomendację w sprawie cewnikowania oraz wstępnej operacji ratującej życie Oleńki! To, czy leczenie Oli zakończy się na jednej czy kilku operacjach zależy od wyniku cewnikowania czyli oceny stanu jej serca oraz tętnic.

Aleksandra Dzienniak

Dzięki Waszym pełnym dobroci sercom, każdej wpłaconej złotówce i zaangażowaniu mamy wspaniałą wiadomość - dysponujemy wystarczającymi środkami, żeby przystąpić do pierwszego etapu leczenia - miejmy nadzieję, że ostatniego.

Dziękujemy, że jesteście z nami! Sami nie jesteśmy w stanie uwierzyć w to, co się dzieje. Będziemy informować Was o postępach w sprawie, o finalnych kosztach leczenia oraz co najważniejsze - o stanie zdrowotnym Oli - po cewnikowaniu za kilka tygodni.

Trzymajcie za nas kciuki, a przede wszystkim za Oleńkę! 

Bez Was nie udałoby nam się ratować jej serduszka... Całym naszym sercem doceniany zaangażowanie oraz bezcenne wsparcie okazywane nam do tej pory, bo wiemy, że to one sprawiły, że nasz cud jest coraz bliżej! Kochani, jesteście najlepsi!

Zbiórka, mimo osiągnięcia 100%, będzie wciąż otwarta, ponieważ trwają jeszcze licytacje dla Oli, a jej sytuacja zdrowotna po wizycie w Austrii może ulec zmianie, co będzie oznaczało dodatkowe koszty...

Pokaż wszystkie aktualizacje

28 Września 2020, 13:54
Oleńka walczy o życie, a my o Twoje wsparcie - POMOCY!

Kochani! Oleńki serduszko jest coraz słabsze... Pogorszenie widać gołym okiem! Nasza córeczka ma nieprzerwaną i uporczywą duszność, a my owładnięci bezsilnością, która przeszywa do szpiku kości, patrzymy jak naszej wymarzonej dziewczynce kończy się czas... Pomocy! Ola musi pilnie przejść operację!

Aleksandra Dzienniak

Saturacja, czyli wskaźnik natlenienia krwi obwodowej, który u zdrowego człowieka utrzymuje się na poziomie 95% - 98% - u Oli bywa dramatycznie niski, bo 68% - 74%. Codzienne pomiary pulsoksymetrem potwierdzają rzeczywistość - przez wadę serduszka Oleńka jest ciągle niedotleniona...

Ponadto dowolna infekcja, o którą teraz nietrudno - rodzi śmiertelne zagrożenie dla jej życia. Błagam, pomóżcie! Ile jeszcze wytrzyma? Proszę, pomóżcie nam wygrać ten wyścig z czasem!

Walczymy dzień w dzień, ze łzami w oczach, o każdą chwilę, najmniejszy uśmiech, by zapamiętać jak najwięcej...
Oleńkę za miesiąc czeka cewnikowanie, czyli bardzo ważne badanie w Katowicach, które dużo dokładniej pozwoli ocenić aktualny stan jej serduszka.

Trzymajcie kciuki! Prosimy, dajcie nam siły, pomóżcie zatrzymać to piekło!

Aleksandra Dzienniak

Bardzo się boimy, ponieważ świadomość tego, co może przynieść kolejny dzień, zwala z nóg. Jednak każdy kolejny wschód słońca daje nadzieję, że z Waszą pomocą i nasze Słoneczko nas nigdy nie opuści...

Rodzice

Ręce mi się trzęsą, kiedy piszę te słowa. Nie sądziłam, że można tak się bać. Nie znałam wcześniej strachu o życie własnego dziecka, który przenika człowieka do szpiku kości. I choć jako matka trójki synów doskonale wiem, jak smakują nieprzespane noce, to wszystkie te sytuacje razem wyglądają dzisiaj jak igraszka. Moja półroczna córeczka ma skrajnie krytyczną wadę serca, której nikt w Polsce nie chce operować i jedyną nadzieją na ocalenie Olusi jest kosmicznie droga operacja w USA. Życie mojego dziecka wyceniono na ponad 7 milionów złotych… Pomocy!

Aleksandra Dzienniak

Czwarty maluszek miał dopełnić naszą rodzinę. Kiedy dowiedzieliśmy się, że będzie to dziewczynka, skakaliśmy z radości! Ciąża przebiegała prawidłowo, a Ola urodziła się w 35. tygodniu ciąży, otrzymując magiczne 10 punktów w skali Apgar. Wszystko miało być teraz piękne i przyjemne! Nie jest...

Nasza radość nie trwała długo. W drugiej dobie po porodzie lekarze szpitala rejonowego niepokojące objawy i zamiast wyjść z dzieckiem do domu trafiliśmy do Kliniki Kardiologii Dziecięcej. Od teraz każda minuta ciągnęła się w nieskończoność. Czekaliśmy jak na szpilkach, co pokażą wyniki badań. U córeczki stwierdzono wadę serca w postaci wspólnego pnia tętniczego typu czwartego. Wadę, którą trzeba naprawić operacyjnie, ale nikt w Polsce tego nie zrobi... 

Aleksandra Dzienniak

Oleńka została przebadana wzdłuż i wszerz, dzięki czemu wiemy również, że cierpi na zespół Di George'a, czyli wadę wrodzoną, spowodowana ubytkiem materiału DNA, skutkującą brakiem około 50 genów. Wada ta powoduje wiele dysfunkcji fizycznych i umysłowych. Oleńka ma zaburzenia rozwoju psychoruchowego, nie rozwija się prawidłowo fizycznie. Wada ta rośnie razem z naszą córeczką. Bez podjęcia zdecydowanych kroków Ola nie będzie w stanie normalnie funkcjonować.

Nasza córeczka urodziła się w bardzo niefortunnym czasie, gdyż panująca na świecie pandemia koronawirusa skutecznie utrudnia nam szukanie pomocy dla Olusi. Szybko staliśmy się specjalistami od budowy anatomicznej serca. Poznaliśmy nazwy, których żadne z nas nigdy wcześniej nie miało okazji spotkać. O serduszku naszej córeczki słyszeli wszyscy najlepsi specjaliści w promieniu kilkuset kilometrów, wliczając w to prof. Malca z Niemiec i prof. Carottiego z Włoch. Swoją pomoc zaoferowali jedynie amerykańscy lekarze ze Stanford...

Aleksandra Dzienniak

Na dokumencie, który otrzymaliśmy ze Stanów, widnieje kwota przekraczająca 1,6 mln dolarów. Przecież to są pieniądze, które przekraczają jakiekolwiek wyobrażenie. Dla nas, osób z małej wioski na Pomorzu zupełnie nieosiągalne. Pewnie przez całe życie nie bylibyśmy w stanie ich zarobić, a są potrzebne na już. Operacja musi się odbyć, zanim Olusia skończy roczek. Mamy tylko kilka miesięcy… W każdej chwili może dojść do pogorszenia, a wtedy nasz kruchy świat się zawali.


Olusia przechodzi rehabilitację, ale teraz najważniejsze jest to, by uratować jej serduszko! Nie możemy pozwolić, żeby na drodze stanęły nam pieniądze, dlatego w akcie desperacji zwracamy się do Ciebie! Pomóż nam uratować nasze dziecko! Pomóż nam zebrać te ogromne pieniądze. To maleńkie, chore serduszko tak bardzo chce bić...

Rodzice Oli

---

Możesz być na bieżąco przez fanpage na Facebooku

Może pomóc poprzez LICYTACJE

Możesz obserwować nas na INSTAGRAMIE

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 15 596 osób
684 522 zł (105,61%)
Wesprzyj Wesprzyj
Przekaż swój podatku
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0074765 Aleksandra