Odzyskać utraconą samodzielność. Pomagamy Oli walczyć z chorobą!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 1 933 osoby
93 538 zł (58,03%)
Zbiórka na cel
terapia komórkami macierzystymi - 10 podań

Aleksandra Lipska, 24 lata

Fałków, świętokrzyskie

Ataksja móżdżkowo-rdzeniowa, stopa końsko-szpotawa, kardimiopatia, zanik nerwu wzrokowego, cukrzyca

Rozpoczęcie: 27 Sierpnia 2018
Zakończenie: 15 Stycznia 2020

16 Grudnia 2019, 12:04
Ola po kolejnej serii komórek macierzystych!

Kochani,

Ola jest już po 9 wlewach komórek macierzystych, a na pierwszą połowę stycznia zaplanowano ostatnie, dziesiąte podanie.

Aleksandra Lipska

Stan córki ogólnie bardzo się poprawił. Ola jest silniejsza, wykonuje więcej czynności sama bez naszej pomocy. Dziękujemy bardzo za wszelką pomoc i wsparcie, raz jeszcze prosząc o jeszcze.... Nasza walka jest długa i wymagająca, ale dzięki Wam udaje się pokonać trudności.

Pokaż wszystkie aktualizacje

12 Września 2019, 11:06
Ola rozpoczęła II turę podań komórek macierzystych

Kochani,

Ola 22 sierpnia rozpoczęła II turę podań komórek macierzystych. Badania po pierwszej serii wyszły bardzo dobrze, dlatego możemy kontynuować naszą walkę, która nie byłaby możliwa, bez Waszego wsparcia. 

Aleksandra Lipska

Następne podanie już pod koniec września. Dziękując wam za dotychczasową pomoc, prosimy o jeszcze. Każde kolejne podanie to mały krok do przodu. Nie wolno nam się teraz zatrzymywać...

17 Lipca 2019, 10:33
Ola po pierwszej serii 5 podań komórek macierzystych

Kochani,

dzięki Waszemu wsparciu Ola mogła przejść pierwszą część terapii komórkami macierzystymi. Córka czuje się dobrze, jej stan się nie pogarsza i do 8 sierpnia ma półroczną przerwę.

Aleksandra Lipska

Olka jest po pierwszej 5-podaniowej turze komórek macierzystych, a od sierpnia zacznie drugą serię też 5-podaniową, w odstępach 4-6 tygodni. 

Widzimy postępy gołym okiem, ale jesteśmy dopiero w połowie drogi. Każdego dnia walczymy o córkę i nie możemy się teraz zatrzymać, dlatego prosimy Was o dalsze wsparcie. 

Agnieszka - mama

06 Lutego 2019, 11:19
Ola już po 4. podaniu komórek macierzystych!

Kochani,

Ola 21 stycznia miała podawaną czwartą serię komórek macierzystych. Jeszcze jedna, pod koniec lutego i będziemy już w połowie drogi. Później czeka nas pół roku przerwy i kolejne 5 wlewów w miesięcznych odstępach. 

Nie zatrzymujemy się w tej drodze ku odzyskaniu sprawności córki, a każde kolejne podanie komórek zbliża nas do celu! Prosimy, bądźcie nadal z nami! Ola Was potrzebuje!

Mama

07 Stycznia 2019, 13:11
Ola już po 3 podaniach komórek macierzystych!

Kochani,

Ola szykuje się właśnie do 4. podania komórek macierzystych, które nastąpi 21 stycznia. Bardzo się cieszymy i czekamy na nie z niecierpliwością, ponieważ pierwsze 3 podania przynoszą już wymierne efekty. Zwiększyła się siła rąk i nóg Oli - córka potrafi sama wziąć kubek w ręce i napić się, a także, przy wsparciu taty, zrobić kilkanaście kroków. Poprawiła się równowaga i zmniejszyła spastyka mięśni. Widziemy też, że córka też rzadziej zachłystuje się.

Aleksandra Lipska

Każdy, nawet najmniejszy sukces, jest dla nas niezmiernie ważnym wydarzeniem. Dlatego nie możemy się teraz zatrzymać i prosimy o dalsze wsparcie. Z Waszą pomocą Ola odzyskuje zdrowie - to dzieje się na naszych oczach! Bądźcie z nami, dajmy jej szansę na dokończenie terapii!

Agnieszka - mama 

Do 5. roku życia Ola była zwyczajnym, zdrowym dzieckiem. Chodziła, biegała, skakała… Cieszyła się dzieciństwem, jak jej rówieśnicy z podwórka. Nagle jednak zaczęły pojawiać się zachwiania równowagi, a wraz z nimi nasz dramat. Przez 1,5 roku nikt nie potrafił powiedzieć, co dolega mojej córce. Wreszcie usłyszeliśmy wyrok: choroba Friedreicha. Genetyczna, postępująca i nieuleczalna… Ataksja prowadząca do śmierci. Jedyną szansą na walkę z nią jest terapia komórkami macierzystymi.

Aleksandra Lipska

Ola jest 21. osobą w Polsce, u której stwierdzono tę chorobę. Im więcej się o niej dowiadywaliśmy, w tym czarniejszych barwach rysowała się jej przyszłość. Ataksja móżdżkowo - rdzeniowa. Odbiera władzę w nogach i w rękach. Powoduje deformację całego ciała, małymi krokami kradnąc sprawność i samodzielność. Chory stopniowo staje się bezradny, w pełni zdany na pomoc ze strony innych ludzi.

To nie jest łatwe przypominać sobie krok po kroku całą ścieżkę choroby z ostatnich 16 lat. Zamiast cieszyć się z rozwoju córki, zdobywania nowych umiejętności, my walczymy o to, żeby tych umiejętności ubywało jak najmniej. Od początku do naszego życia wprowadza się na stałe jedno pojęcie - rehabilitacja. Intensywne ćwiczenia mają za zadanie bronić sprawności Oli jak niepodległości. Niestety przeciwnik jest dużo silniejszy i nie cofa się przed niczym…

W wieku 12 lat córka siada na wózek i nie wstaje z niego do dzisiaj. Niedowład postępuje. Zamiast biegać z kolegami i koleżankami, musi się przyzwyczaić do życia na czterech kółkach. Pojawia się skolioza wtórna i stopy końsko-szpotawe. Wcześniej, mając 11 lat przechodzi pierwszą operację stóp. Niestety, mimo stałej rehabilitacji, jej stan się pogarsza, a córka nie potrafi już chwycić nawet kanapki… Największym zagrożeniem dla życia staje się skrzywienie kręgosłupa, które w pewnym momencie osiąga nawet 120 stopni.

Aleksandra Lipska

Potrzebne były aż 3 operacje, wraz ze wstawianiem i wyciąganiem prętów, śrub i całego mnóstwa innego instrumentarium. Konstrukcja szkieletu Oli została zmontowana na nowo, dzięki czemu skrzywienie zmniejszyło się niemal o połowę - do 68 stopni. Choroba jednak nie daje za wygraną. Wkrótce dowiadujemy się o przeroście serca mięśniowego, a lekarz mówi bez ogródek - na to się umiera… Dwa lata temu zanikają nerwy wzrokowe i pojawia się cukrzyca. Na Olę spadają kolejne plagi egipskie, a ja wiem, że to wciąż nie jest ostatnie słowo…

Córka jest w pełni sprawna intelektualnie, ale fizycznie nie potrafi zrobić już samodzielnie nic. Zostały jej resztki mowy, widzi tylko cienie. Karmienie, ubieranie, toalety - wszystko to jest moim zadaniem. Jak u niemowlaka, z tym, że Ola jest dorosłą kobietą z planami, marzeniami i świadomością zbliżającego się końca... Czy w tej historii pali się jeszcze jakakolwiek iskierka nadziei? Kilka tygodni temu lekarze zakwalifikowali Olkę do terapii komórkami macierzystymi. Znamy 3 osoby z chorobą Friedreicha, którym ta terapia przyniosła wspaniałe efekty - wróciła samoobsługa i ci ludzie są obecnie w stanie samodzielnie egzystować! My też musimy spróbować.

To nasza ostatnia deska ratunku, niestety - bardzo droga, a my nie posiadamy takich pieniędzy... Pierwsze podanie komórek zostało zaplanowane na październik, kolejne będą odbywały się co 4-6 tygodni. Chwytamy się tej szansy, bo nic innego nam nie pozostaje, ale same nie damy rady. Dlatego proszę, pomóżcie… Uratujcie moją córkę. Uratujcie resztki naszej nadziei...

Agnieszka - mama Oli

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 1 933 osoby
93 538 zł (58,03%)