
Żyjemy w strachu o przyszłość naszego synka. Prosimy, pomóż Olusiowi!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Oluś jest jeszcze za mały, by zrozumieć, że będzie się różnił od innych dzieci. Lekarze nie potrafią nam powiedzieć, jaka będzie jego przyszłość. Jesteśmy przerażeni. Każdego dnia widzimy, jak zmaga się ze swoją niepełnosprawnością, ile wysiłku wkłada w każdy najmniejszy ruch. Boimy się, że z roku na rok może być gorzej…
Nasz synek urodził z się dziecięcym porażeniem mózgowym. Od początku rozwijał się inaczej niż jego rówieśnicy. Ograniczenia ruchowe nie dają mu możliwości swobodnego poruszania się. Chodzi, ale z trudnościami. Z powodu niedowładu w lewej części ciała nie jest w stanie niczego chwytać w rączkę. Oluś był ostrzykiwany toksyną botulinową, ale nie przyniosło to oczekiwanych efektów.

Niestety, w miarę upływu czasu dochodzą kolejne dolegliwości. Istnieje podejrzenie padaczki. Strach przed pierwszym atakiem nas paraliżuje. Lekarze nie wiedzą, kiedy choroba się uaktywni. Wykryto też, że Oluś cierpi na chorobę von Willebranda typu I. Boryka się on także z kardiomiopatią rozstrzeniową serca.
Synek wymaga ciągłej opieki specjalistów oraz ćwiczeń. To wszystko jest tak bardzo potrzebne, by mógł w jakimś stopniu funkcjonować samodzielnie i nie czuł wykluczenia. Niestety, to duży koszt, który przekracza nasz domowy budżet. W dodatku przed nami operacja.
Wstępny termin wyznaczono na 15 lutego 2027 roku. Będzie to rizotomia grzbietowa. To operacja, podczas której przecina się wybrane włókna nerwowe w rdzeniu kręgowym, żeby na stałe zmniejszyć napięcie mięśniowe. Mamy nadzieję, że to pomoże naszemu dziecku i ulży mu w cierpieniu.

Przed operacją musimy wykonać szereg badań. Przy okazji jednego tomografu zauważono, że na kręgosłupie naszego synka znajduje się zmiana. Nie wiemy jeszcze, czym dokładnie ona jest. Jest to jednak kolejna rzecz, która sprawia, że nasze serca zaciskają się ze strachu. Musimy być czujni i prowadzić dalszą diagnostykę.
Choroba dziecka to nie kara, lecz sprawdzian z miłości i odpowiedzialności. Dla naszego Olusia zrobimy wszystko, co tylko się da, aby MPD nie odebrało mu radości z życia. Nie mamy wiele czasu. Musimy działać teraz, by jak najszybciej wesprzeć codzienność naszego synka. Pomożecie nam?
Rodzice Olka
- Ciocia Mariola120 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Koszulki, które leczą – Dla Olka !
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Anonimowa Pomagaczka5 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa500 zł