Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Samotna walka o życie dziecka! Pomóż!

Aleksander Miller

Samotna walka o życie dziecka! Pomóż!

14 906,22 zł
Wsparło 231 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0146589
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Leczenie i rehabilitacja, zakup leków i środków medycznych

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Aleksander Miller, 6 lat
Sochaczew, mazowieckie
Dziecięce porażenie mózgowe czterokończynowe, złośliwy nowotwór nerki
Rozpoczęcie: 25 Sierpnia 2021
Zakończenie: 24 Lutego 2022

Opis zbiórki

Choroba zaczęła się, kiedy Oluś miał zaledwie 4 miesiące. Mijający czas nie poprawia sytuacji - jak grad spadają na nas złe informacje i kolejne diagnozy. Wiotkość krtani, dziecięce porażenie mózgowe, a w momencie kiedy myślałam, że nic gorszego nas już nie spotka - lekarze poinformowali nas o kolejnej chorobie - nowotwór. Mój synek nie skończył jednej walki, a już zaczynał następną. Nie mam słów, by opisać to, co przeszło moje dziecko w ciągu zaledwie kilku lat życia. Ze strachem patrzę przyszłość, ale jak niczego trzymam się nadziei… 

Był jeszcze taki maleńki, kiedy choroba zaatakowała po raz pierwszy. Pobyt w szpitalu, ogromny stres i niepewność jutra… Wtedy nie byłam w stanie przewidzieć, że w przyszłości kolejne szpitalne oddziały poznam aż nazbyt dobrze. 

Jako pierwsza została stwierdzona wiotkość krtani, która skomplikowała żywienie mojego dziecka. Do dziś każdy przygotowany dla niego posiłek musi być dokładnie zblendowany. Nawet niewielka cząsteczka pokarmu może oznaczać ryzyko zadławienia lub uduszenia. Nie zdążyłam do końca przejść do porządku dziennego związaną z tą diagnozą, a już w 2016 roku usłyszałam, że mój synek cierpi na Dziecięce Porażenie Mózgowe Czterokończynowe. U Olusia widać to niemalże na pierwszy rzut oka - ma zniekształconą twarz, jest niepełnosprawny i niesamodzielny. On nie jest w stanie nawet utrzymać zabawki w rączce… 

Aleksander Miller

Kiedy zaczęłiśmy terapię i zajęcia ze specjalistami byłam przekonana, że największe przeszkody już za nami. Wierzyłam, że wyjdziemy na prostą. Niestety, to trwało tylko chwilę - w czerwcu 2021 roku u mojego synka zdiagnozowano złośliwego raka nerki. Świat znów runął… Zagrożenie okazało się aż nazbyt realne! 

Oluś wymaga całodobowej opieki i wsparcia w wykonywaniu codziennych czynności. Niestety, samodzielne wychowywanie jego i rodzeństwa, to dla mnie ogromne wyzwanie. Organizacja codzienności i rosnące wydatki to problemy, z którymi borykam się każdego dnia. Wiem, że walczę o najwyższą stawkę, dlatego nie mogę się poddać ani na chwilę. Dla nas każdy element ma ogromne znaczenie - każdy z nich może zadecydować o przyszłości i sprawności Olusia. 

W tym momencie mój synek przyjmuje chemioterapię, na którą dojeżdżamy wiele kilometrów. Następnego dnia zwykle Oluś nie chce jeść  i bardzo cierpi, ale w ciągu kilku kolejnych wraca do sił. Czasem patrzy na mnie i mam wrażenie, jakby chciał mi wiele przekazać. Choroba odebrała mu możliwość komunikacji. Czasem mam wrażenie, że dzieli nas mur. Chciałabym wiedzieć, czy coś go boli, czy się boi. Niestety, prawdopodobnie nigdy nie usłyszę od niego ani słowa… Ta świadomość łamie mi serce na milion kawałków! 

Najgorsze jest to, że na zabezpieczenie przyszłości Olusia potrzebuję środków, których nie mam i nie jestem w stanie zdobyć. Sama prowadzę gospodarstwo, a pod opieką mam czwórkę dzieci. Choroba Olka wiąże się dla mnie z wieloma wyzwaniami. Muszę zapewnić mojemu dziecku dojazd na chemioterapię, stałą rehabilitację, leki i suplementy oraz specjalną dietę podporządkowaną cukrzycy. Potrzebuję Twojej pomocy, by zapewnić mojemu dziecku możliwość walki o zdrowie i życie! 

Od wielu lat żyjemy w cieniu choroby. Dla nas najmniejszy gest wsparcia to ogromna szansa, dlatego proszę - nie odkładaj pomocy na później - daj Olusiowi szansę na przyszłość bez cierpienia! 

14 906,22 zł
Wsparło 231 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0146589
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki