
Nagły krwotok przerwał nastoletnie życie – pomóż Olkowi odzyskać młodość❗️
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy
Aktualizacje
NOWE INFORMACJE❗️POMOCY❗️
Olek przeszedł trzeci wylew. Sytuacja jest jeszcze trudniejsza niż dotychczas. Jego stan jest krytyczny.
Nie wiemy, co więcej napisać. Siedzimy przy jego łóżku i trzymamy go za rękę.
Ponownie prosimy Was wszystkich o pomoc, wsparcie, modlitwę...
Rodzice
PILNE❗️Nowe informacje prosto z pola walki❗️
Kochani!
Piszę te słowa i nie potrafię powstrzymać łez... Niestety, nasz pobyt w klinice Budzik był bardzo krótki...
Po 4 dniach, tj 12 czerwca doszło do kolejnego, groźnego krwotoku! Olek w skrajnie ciężkim stanie trafił na Oddział Intensywnej Terapii w Centrum Zdrowia Dziecka. Rokowania były bardzo złe...
Po tygodniu ciężkiej walki, lekarze podjęli decyzję o zabiegu embolizacji tętniaka w obrębie już istniejącej malformacji.
27 czerwca Olek został przetransportowany śmigłowcem pogotowia lotniczego do Szpitala w Lublinie, gdzie przebywa do dziś. Obecnie czekamy na ustabilizowanie się jego stanu oraz wchłonięcie się krwiaka. Następnie neurochirurdzy podejmą decyzję co do ewentualnej operacji usunięcia malformacji.

Każdego dnia umieramy ze strachu i gorliwie się modlimy, aby choroba się zatrzymała... Niestety, nasz przeciwnik wciąż jest niezłomny i codziennie pokazuje nam nowe oblicze piekła...
Serce nam pęka, kiedy patrzymy na cierpienie własnego dziecka. Jednak nawet na chwilę nie gaśnie w nas nadzieja i wiara w pozytywne zakończenie tej straszliwej historii. Olek już nie raz pokazał nam, jak bardzo chce żyć. Codziennie widzimy w nim chęć do walki – to daje nam siłę do działania!
Nie poddamy się! Będziemy walczyć razem z nim! Dlatego prosimy Was o wsparcie. Wydatki rosną z każdym dniem - leczenie, rehabilitacja, terapie, sprzęt... Nawet najmniejsza kwota pomoże ocalić naszego syna!
Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie i prosimy, nie zostawiajcie nas samych!
Rodzice
Opis zbiórki
W nocy 21 kwietnia u naszego syna doszło do nagłego krwotoku śródczaszkowego i nasze życie zatrzymało się...
Wyobraź sobie, że Twoje życie w jednej chwili się zmienia. Wszystko, co do tej pory znałeś i w czym czułeś się bezpiecznie, staje się obce. Najpiękniejsze sny zamieniają się w koszmar i nie wiesz, kiedy się z niego wybudzisz. Bo nie możesz sam się obudzić. Twoje życie, cudem uratowane przez lekarzy wspomagają szpitalne urządzenia. A teraz, zamiast pakować się na wakacje, Twoi rodzice pakują Cię by przenieść się z Tobą na wiele miesięcy do kliniki Budzik w Warszawie.
Właśnie tak teraz wygląda życie Olka.
Najtrudniejsze do zaakceptowania i zrozumienia w tej historii jest to, że to nasza historia. Ta, o której słyszysz, czytasz w internecie, widzisz udostępnioną przez znajomych zbiórkę pieniędzy na leczenie i rehabilitację – myślisz, co za tragedia... Pomagasz kiedy możesz, ale nawet przez myśl Ci nie przejdzie, że to może być Twoja tragedia.

Teraz to wszystko spotkało naszego najukochańszego synka. Tego, który każdego dnia kochał życie, nas, przyjaciół, szkołę. Był jednym z tych radosnych, lekko zakręconych dzieciaków, których wszędzie pełno. Wierzymy, że wkrótce znów tak będzie, ale najpierw Olek, a potem my razem z nim musimy obudzić się z tego koszmaru.
Syn przeszedł kilka operacji, między innymi usunięcie krwiaka oraz kraniotomię. Po 7 tygodniach pobytu na Oddziale Intensywnej Terapii i Anestezjologii w Dziecięcym Szpitalu w Lublinie zostaliśmy skierowani do Kliniki Budzik do Warszawy. Stan Olka jest nadal ciężki, ma niedowład czterokończynowy, pojawiła się spastyczność. Ostatni rezonans pokazał, jak wielkie spustoszenie wywołał krwotok w jego mózgu. Bardzo uszkodzona jest prawa półkula, w lewej również widoczne są zmiany. Olek wydaje się, jakby był przytomny, ale nie ma z nim kontaktu. Nie mówi, ale prawdopodobnie nas słyszy.
Sytuacja jest dla nas – rodziców niezwykle trudna, zwłaszcza w i tak już ciężkim czasie kryzysu... Wydatki rosną z każdym dniem i znacznie przekraczają nasze możliwości.

Mama Olka ma ogromne serce do dzieci, wiedzą o tym jej uczniowie klas 1-3. Oczywiście szczególną miłością i czułością otacza nasze dzieci. Oprócz Olka, mamy również wspaniałą córkę Zuzię, która bardzo tęskni za bratem i kibicuje mu w jego trudnej drodze.
Ja - tata Olka z odwagą przeprowadzę go poprzez ten trudny proces rehabilitacji i dotrę nawet na koniec świata, aby zapewnić mu możliwie najlepsze warunki poprawy zdrowia. Jak w pracy zawodowego kucharza, którą przez obecną sytuację muszę czasowo zawiesić - zorganizuję wszystko tak, abyśmy mogli cieszyć się z efektów.
Bardzo prosimy Was o wsparcie, abyśmy mogli razem zapewnić najlepsze warunki do nieustannej poprawy zdrowia Aleksandra. Część tych działań tj. opieka i rehabilitacja w Klinice Budzik jest pokrywana z NFZ, niestety nie wszystko...

Po powrocie do domu na pewno będziemy korzystać z dalszej rehabilitacji oraz konieczne będzie zakupienie specjalistycznego sprzętu. Dlatego już teraz prosimy Was o pomoc, udostępnianie i wpłacanie, choć symbolicznej złotówki...
Nie zostawiajcie nas w tej walce i pomóżcie nam odzyskać syna...
Jarek, tata

Wpłaty
- Wpłata anonimowa50 zł
- Ania20 zł
Wałcz Chłopaku 🤞
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Agnie-06100 zł
Duzo zdrowka i łaski Bozej!!! Niech zawsze bedzie z Toba !