Aleksander Szewczykowski - zdjęcie główne

Nie może sam oddychać i jeść, a w jego głowie tkwił ogromny guz❗️POMÓŻ❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny

Organizator zbiórki:
Aleksander Szewczykowski, 2 latka
Wtelno, kujawsko-pomorskie
Nowotwór mózgu - gwiaździak (pilomyxoid astrocytoma), ostra niewydolność nerek, padaczka, wodogłowie
Rozpoczęcie: 17 stycznia 2024
Zakończenie: 16 lutego 2024
93 310 zł(106,32%)
Wsparło 1418 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt rehabilitacyjny

Organizator zbiórki:
Aleksander Szewczykowski, 2 latka
Wtelno, kujawsko-pomorskie
Nowotwór mózgu - gwiaździak (pilomyxoid astrocytoma), ostra niewydolność nerek, padaczka, wodogłowie
Rozpoczęcie: 17 stycznia 2024
Zakończenie: 16 lutego 2024

Cuda zdarzają się naprawdę! 

Dziękujemy Wam za wsparcie i każdą przekazaną złotówkę. Dziękujemy za obecność w trudnych chwilach. Dzięki Wam nasza walka o synka stała się odrobinę łatwiejsza.  

Mamy nadzieję, że dobro, którym tak licznie nas obdarowaliście wróci do Was ze zdwojoną siłą!

Rodzice Olusia

Opis zbiórki

Nie tak miały wyglądać nasze pierwsze chwile z ukochanym synkiem. Często w rozłące, w wielkiej niepewności i towarzyszącym lękiem na każdym kroku. Upragnione narodziny i wspólne miesiące, choć początkowo przepełnione były bezgranicznym szczęściem, szybko zamieniły się w koszmar, z którego nie możemy wybudzić się do dziś…

Oluś urodził się jako duży i zdrowy chłopczyk. Wprowadził do naszej jak dotąd trzyosobowej rodzinki jeszcze więcej miłości, stał się oczkiem w głowie siostrzyczki. Szybko jednak zauważyłam, że coś jest nie tak.

Mały nie miał apetytu, nie przybierał na wadze. Po pierwszych miesiącach mogłam policzyć jego żebra… Oczywiście wszystkim nam zależało na tym, by znaleźć przyczynę. Byliśmy pod opieką lekarzy, robiliśmy badania, wszystko wskazywało na to, że to problemy natury metabolicznej.

Aleksander Szewczykowski

Pomimo trudnego startu Olek osiągał kolejne etapy rozwojowe. Zaczynał pełzać, uczył się siadać, aż nagle pewnego dnia wszystko się zmieniło. Utracił wszystkie umiejętności, tak jakby znów był noworodkiem! Nie mogłam w to uwierzyć, byłam przerażona…

Z czasem zrozumieliśmy, co było powodem. Lekarze znaleźli w głowie Olusia ogromnego guza! Miał wtedy 9 miesięcy. Nie potrafię znaleźć słów, by opisać, co czułam w tamtym momencie… Szok, niedowierzanie, tysiące pytań i wciąż płynące łzy… 

Olek przeszedł bardzo poważną i skomplikowaną operację usunięcia guza. Sam lekarz przygotowywał się do niej aż tydzień. Operacja była bardzo długa i wycieńczająca i niestety zakończyła się komplikacjami. Doszło do wstrząsu hipowolemicznego (kilkanaście razy przetaczana krew), ostrej niewydolności nerek (miał kilka dializ) i padaczki. 

Aleksander Szewczykowski

Przez kolejne 4 miesiące przebywaliśmy na OIOM-ie, prosząc o cud. To były bardzo trudne chwile. Tygodnie spędzone w niepewności, co będzie dalej. Dziś jesteśmy już w domu, ale mogliśmy wrócić do niego dopiero niedawno...

Oluś ma założoną tracheostomię. Większość doby jest pod respiratorem. Karmimy go dojelitowo przez PEG-a. Zaczynamy drogę z bardzo ciężką i mozolną rehabilitacją, ale zdajemy sobie sprawę, że tylko odpowiednio dobrana rehabilitacja może pomóc Olkowi.

Wszyscy jednak pragniemy jednego – by Oluś do nas wrócił. Pragnie tego także jego 4-letnia siostrzyczka, która pokochała go nad życie. Każdego dnia siada przy nim, czyta bajki. Ostatnio nawet podczas swoich urodzin chciała, jak najszybciej wrócić do domku, by zobaczyć braciszka, który nie mógł w nich uczestniczyć. 

Aleksander Szewczykowski

Widzimy, że Oluś ma wielką wolę walki i że bardzo chce na nowo poznawać świat, ale do tego potrzebuje ogromnego wsparcia. Potrzebuje terapii wzroku, żeby patrzeć, terapii neurologopedycznej, żeby móc smakować, terapii płuc, żeby oddychać pełną piersią, neurorehabilitacji, żeby móc doświadczać życia.

A to wszystko nie tylko wymaga wiele czasu i siły, ale także dużego nakładu pieniędzy. Będziemy Wam ogromnie wdzięczni za wsparcie naszej walki. Nie wiem, co przyniosą kolejne miesiące, jednak jednego jesteśmy pewni – dla naszego synka zrobimy wszystko, by zapewnić mu rozwój i dobre życie! Dlatego za każde wsparcie i okazane serce już teraz bardzo Wam dziękujemy!

Joanna i Rafał, rodzice Olusia z Igunią

Aleksander Szewczykowski

Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.

Wybierz zakładkę
Sortuj według