
W tragicznym wypadku zginęli jej rodzice i brat❗️Pomóż odzyskać zdrowie❗️
Cel zbiórki: Operacja wymiany stawu kolanowego
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja wymiany stawu kolanowego
Aktualizacje
KRYTYCZNIE PILNE❗️Dzisiaj całkowicie straciłam zdolność chodzenia...
Piszę to ze łzami w oczach. Bóle w moich nogach są tak silne, że nie mam już sił poruszać się samodzielnie.
Płaczę z bólu i beznadziejności w nadziei, że Bóg pomoże mi poprzez ręce ludzi, że mnie usłyszy... Ale jeśli są jakieś dobre wieści, to klinika jest gotowa przyjąć mnie na leczenie na raty, pod warunkiem że wpłacę pierwszą wpłatę w wysokości 6000 dolarów w tym miesiącu, w kwietniu 2024 roku...

Proszę, pomóż mi zebrać te pieniądze. To krytycznie ważne. Będę mogła rozpocząć operację i wtedy będę miała szansę stanąć na nogi i samodzielnie się utrzymywać...
Z modlitwą o pomoc i ogromną wdzięcznością,
Alena, dziewczyna, która straciła całą rodzinę i przeżyła straszny wypadek.
Opis zbiórki
Ten jeden dzień zamienił moje dotychczasowe życie w koszmar. Całą rodziną pojechaliśmy wtedy na pogrzeb naszych bliskich na wieś. To, co miało być pogrzebem – stało się piekłem... Wracając do domu, doszło do wypadku. Moja mama, tata i brat… Wszyscy zginęli.
W momencie wypadku miałam zaledwie 16 lat. Na świecie zostałam tylko ja i moja 4-letnia siostrzyczka.
Ocknęłam się w szpitalu. Przez miesiąc byłam w śpiączce, walcząc o życie. Miałam złamania miednicy, obu nóg i rąk, moje kolano składało się z 8 kawałków. Lekarze musieli mnie wielokrotnie operować.
Gdy się obudziłam, nie pamiętałam dnia wypadku. Nie wiedziałam, co się stało. Lekarze ukrywali przede mną całą okropną prawdę, aby uchronić mnie przed załamaniem. Gdy odzyskałam świadomość, wierzyłam, że w domu czeka na mnie mama i tata. Cieszyłam się, że niedługo będę mogła świętować urodziny mamy. Wtedy jednak moich rodziców już nie było na tym świecie...

Przeszłam wiele operacji i długą rehabilitację, ale ciężkie obrażenia z wypadku odcisnęły na mnie piętno. Mimo to pomagam cioci w wychowywaniu mojej siostry, bo jesteśmy dla siebie jedyną bliską rodziną...
Od czasu wypadku minęły 4 lata, lecz on wciąż nie daje o sobie zapomnieć. Zabrał mi rodzinę, poczucie bezpieczeństwa i okaleczył na całe życie. Nadal walczę o powrót do zdrowia. Mój staw w kolanie jest uszkodzony i aby móc być w przyszłości samodzielna i zająć się siostrą potrzebuję pilnej operacji.
Życie po wypadku było pełne prób i bólu, mimo to nie poddaję się. Wiem, że moi rodzice pomagają mi z nieba i wysyłają mi pomoc w postaci ludzi! Muszę odzyskać zdrowie i sprawność, ponieważ to na moich barkach spoczywa teraz odpowiedzialność – nie tylko za swoją przyszłość, ale i mojej młodszej siostry.
Niestety… Operacja, której tak bardzo potrzebuję, jest niezwykle droga. Nie jestem w stanie samodzielnie udźwignąć tak wielkiego ciężaru finansowego.
Codziennie modlę się o pomoc. Proszę Was o każde możliwe wsparcie. Wierzę, że świat nie jest pozbawiony dobrych ludzi. Wierzę, że będę mogła stanąć na nogi i wychować siostrę, tak, aby rodzice, patrząc na nas z nieba – byli dumni.
Olena
Wpłaty
- Paweł50 zł
- Roman50 zł
Powodzenia!
- Wpłata anonimowa700 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
