
W najgorszym momencie ważyłam zaledwie 26 kg! Proszę, pomóż mi wygrać walkę o zdrowie – RATUJ❗️
Cel zbiórki: Całodobowa opieka, leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Aleksandra Chmielewskawspiera już 9 miesięcy
Cel zbiórki: Całodobowa opieka, leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Dziś moim największym marzeniem jest móc poruszyć ręką... Pomocy!
Dziś chcę Wam opowiedzieć, jak teraz wygląda moje życie. Po wieloletniej wycieńczającej walce z anoreksją, dziś zmagam się z jej konsekwencjami...
Moje ciało jest niemal całkowicie unieruchomione – mam porażenie czterokończynowe. Mogę tylko poruszać głową i mówić. Poza tym jestem całkowicie zależna od pomocy innych osób. Nie jestem w stanie samodzielnie wykonać najbardziej podstawowych czynności.
Nie mogę się podrapać, kiedy coś mnie swędzi. Nie mogę sięgnąć po szklankę i napić się wody. Nie mogę poprawić sobie ubrania ani zmienić pozycji. Nie mogę nawet samodzielnie skorzystać z toalety – jestem przewijana. Nie mogę zrobić przy sobie praktycznie niczego.

Ostatni rok był dla mnie niezwykle trudny. Przeszłam sepsę i ropień nerki. Przez wiele miesięcy zmagałam się również z poważną odleżyną, której leczenie trwało niemal rok. Ten czas spędziłam w domu, bez możliwości prowadzenia rehabilitacji w takim zakresie, jakiego wymaga mój stan.
Teraz dostałam kolejną szansę. Ponownie przebywam na turnusie rehabilitacyjnym w ośrodku Comfort Life w Ujeździe. W moim przypadku rehabilitacja nie jest czymś, co można zakończyć po kilku tygodniach. Ze względu na polineuropatię i porażenie czterokończynowe jestem skazana na długotrwałą, systematyczną rehabilitację oraz stałą pomoc osób trzecich.
To właśnie rehabilitacja daje mi szansę na poprawę funkcjonowania i utrzymanie tego, co jeszcze można odzyskać. Marzę o tym, żeby odzyskać choć część sprawności ręki. Żeby kiedyś móc samodzielnie wykonać chociaż jedną prostą czynność. Sięgnąć po coś. Dotknąć twarzy. Podrapać się. Wziąć do ręki przedmiot. Zrobić cokolwiek bez konieczności proszenia o pomoc.
Każdy, nawet najmniejszy odzyskany ruch oznaczałby dla mnie odrobinę niezależności. Rehabilitacja poprawia również mój codzienny komfort życia i pomaga przeciwdziałać konsekwencjom całkowitego unieruchomienia. Dlatego nie mogę pozwolić sobie na kolejną długą przerwę.

Niestety problemem są pieniądze... Specjalistyczna, intensywna rehabilitacja jest kosztowna, a ja potrzebuję jej nie przez tydzień czy miesiąc, ale stale. Sama nie jestem w stanie sfinansować dalszego leczenia i pobytu. Dlatego ponownie proszę Was o pomoc.
Środki z tej zbiórki przeznaczane są na moją rehabilitację i dalszą walkę o choćby najmniejszą poprawę sprawności. Nie wiem, ile uda mi się odzyskać. Nikt nie może mi tego obiecać. Wiem jednak, że bez rehabilitacji odbieram sobie nawet tę szansę.
Proszę, pomóżcie mi kontynuować rehabilitację. Każda wpłata przybliża mnie do kolejnych dni terapii, a każde udostępnienie sprawia, że moja historia może dotrzeć dalej. Nie proszę o powrót do dawnego życia, ale o szansę na choć odrobinę samodzielności!
Olga
Opis zbiórki
Jestem Olga i umieram. Znikam dosłownie, jest mnie coraz mniej. W wieku 11 lat zachorowałam na anoreksję. To obarczona największym ryzykiem spośród wszystkich zaburzeń psychicznych choroba, a ja znajduję się dzisiaj na granicy życia i śmierci. Błagam, POMÓŻ MI! To jeszcze nie czas, by umrzeć…
Choroba przyszła podstępnie wtedy, kiedy byłam najsłabsza. Miałam tylko 11 lat i widziałam, że różnię się od koleżanek, że jestem grubsza. Coraz częściej słyszałam docinki na temat tego, jak wyglądam. Czułam się gorsza, inna, napiętnowana. Miałam mało koleżanek, nikt mnie nie zapraszał na przyjęcia urodzinowe... Byłam „tą grubą”, z którą nikt się nie chce bawić tylko dlatego, że wygląda inaczej.
Postanowiłam się odchudzać. Robiłam to z wielkim oddaniem, bo im byłam szczuplejsza, tym wokół mnie zaczęło się pojawiać więcej koleżanek – tak przynajmniej wtedy myślałam. Tak wpadłam w sidła anoreksji, z których do dziś nie potrafię się wydostać…
Wiele osób myśli, że co to za choroba, ta anoreksja. Że po prostu wystarczy zacząć jeść i tyle. Tak nie jest. Leczyłam się u wielu specjalistów. Terapie grupowe, indywidualne, liczne hospitalizacje.... W najgorszym stadium mojej choroby ważyłam 26 kg przy wzroście 164. Cudem uszłam z życiem. Leżałam pod kroplówkami i aparaturą w szpitalu nie wiedząc, czy dożyję jutra. Musiałam być żywiona pozajelitowo, bo mój organizm nie przyjmował normalnego pokarmu. Zupełnie tak, jakby jedzenie było najgorszym wrogiem, podczas gdy to właśnie jego brak mnie zabija.
Choroba odebrała mi wszystko. Jestem, ale tak jakby mnie nie było... Utraciłam kobiecość, atrakcyjność. Niedożywienie doprowadziło do utraty mięśni, kości. W wyniku tego wyniszczenia straciłam całe uzębienie. Tak, mam zaledwie trzydzieści kilka lat i nie mam zębów.... To jeszcze bardziej pogłębiło moją izolację od ludzi. Nienawidzę siebie za to, jakim potworem się stałam.
Przez anoreksję niemal straciłam życie, a następstwem jest porażenie czterokończynowe. Teraz po raz pierwszy od lat naprawdę chcę żyć! Pomóż mi zacząć od nowa. Od lat zmagam się z anoreksją – chorobą, która po cichu, dzień po dniu, odebrała mi siły, zdrowie i radość życia. W pewnym momencie mój organizm powiedział „dość”. Znalazłam się na granicy życia i śmierci.

Ale los dał mi jeszcze jedną szansę. Dziś w głowie tlą mi się jedynie myśli: „Chcę żyć. Chcę wyzdrowieć. Chcę być!”
To pierwszy tak wyraźny przełom od lat. Mam ogromną wolę walki, ale sama nie dam rady. Jestem Wam bardzo wdzięczna za dotychczasową pomoc, jednak przede mną wciąż długa i trudna droga: specjalistyczna rehabilitacja, intensywna opieka medyczna psychoterapia...
To wszystko kosztuje – dużo więcej, niż jestem w stanie unieść sama. Dlatego z całego serca proszę: pomóż mi stanąć na nogi. Każda wpłata, każde udostępnienie, każda dobra myśl ma znaczenie. Bo tu naprawdę chodzi o nowe życie – świadome, prawdziwe… odzyskane.
Olga
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata w ramach Stałej PomocyAleksandra Chmielewska10 zł
- Wpłata w ramach Stałej PomocyAleksandra Chmielewska10 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata w ramach Stałej PomocyAleksandra Chmielewska10 zł