Zbiórka zakończona
Oliś Garnys - zdjęcie główne

4-letni Oliver walczy ze złośliwym nowotworem❗️Pilne❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Oliś Garnys, 5 lat
Kąkolewo, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy nadnerczy - neuroblastoma, guz nadnercza lewego z przerzutami do szpiku i kości, niedokrwistość spowodowana chorobą podstawową
Rozpoczęcie: 11 września 2024
Zakończenie: 5 listopada 2024
106 383 zł(100%)
Wsparło 1637 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0637942 Oliver

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Oliś Garnys, 5 lat
Kąkolewo, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy nadnerczy - neuroblastoma, guz nadnercza lewego z przerzutami do szpiku i kości, niedokrwistość spowodowana chorobą podstawową
Rozpoczęcie: 11 września 2024
Zakończenie: 5 listopada 2024

Rezultat zbiórki

Kochani! Dziękujemy za wsparcie! Dzięki Wam mamy 100%! 💚

Jednak to dopiero początek naszej walki, a zebrana kwota to kropla w morzu potrzeb…

Dziś usłyszeliśmy od lekarza, że nasz synek ma neuroblastomę, a więc czeka nas wyczerpująca walka. Nie jesteśmy na nią przygotowani, ani nie mamy takich pieniędzy, jakie będą potrzebne, by ratować Olisia. 

Prosimy Was o wsparcie w kolejnym etapie zbiórki. Sami nie damy rady…

Rodzice Olivera

Aktualizacje

  • Szpital zamienił się w dom... Pomóż Olusiowi!

    Cieszyliśmy się chwilowym powrotem do domu, ale znów jesteśmy w szpitalu! Co wieczór przed snem synek mnie pyta: „Mamusiu, czy wszystko będzie dobrze?". Mówię mu, że razem pokonamy tego potwora. 

    Trafiliśmy z synkiem na ostry dyżur z bardzo silnym bólem brzuszka. Na miejscu okazało się, że Oluś musi mieć przetoczoną krew. Po kilku dniach mieliśmy rozpocząć kolejny cykl chemii. Niestety, gorączka i ból brzucha przeszkodziły nam w realizacji planu leczenia...

    Oliver Garnys

    Oluś nie mógł już zupełnie nic jeść, żywienie przez sondę sprawiało mu duży ból i powodowało wymioty. Lekarze podjęli decyzję o żywieniu metodą dożylną przez założony port. Musimy jak najszybciej zażegnać stan zapalny, jaki się rozwinął u synka, by móc przyjąć 6. cykl chemii.

    Oliver Garnys

    Mam wrażenie, że z każdym tygodniem Oluś coraz więcej rozumie. Wie, że szpital, to taki nasz domek tymczasowy. Równocześnie bardzo tęskni za swoją normalną codziennością, kolegami i wciąż pyta, kiedy będzie mógł się z nimi pobawić. Nie wiem już, co mu już odpowiadać...

    Najbardziej martwi mnie fakt, że wciąż nie otrzymaliśmy wyników badania histopatologicznego... Nie mamy jednak wyboru, musimy dalej czekać... Każde wsparcie to dla nas ogromna pomoc w tych trudnych chwilach. 

    Mama

  • Stan Oliverka się pogarsza... Ratuj mojego synka❗️

    Walka o życie mojego dziecka trwa. Płacz Olusia słyszę codziennie... Tak bardzo chciałabym, by ten koszar się zakończył. Niestety, przed nami jeszcze długa droga. Proszę, pomóż mojemu synkowi...

    Oliver Garnys

    Obecnie jesteśmy w trakcie 4. cyklu chemii. Oliver strasznie cierpi. Widać, że jest mocno przerażony tą nową codziennością... Każda przerwa w domu jest skracana z powodu krytycznie słabych wyników badań. Musimy szybko wracać na oddział na przetaczanie krwi.

    Oluś jest coraz słabszy, coraz chudszy... Synek żywiony jest przez sondę. Co chwile łapie infekcje, a na jego skórze i na główce pojawiły się zmiany. Kilka dni temu lekarze pobrali materiał z jego główki do badań – czekamy na wyniki.

    Oliver Garnys

    Tak bardzo bym chciała napisać, że mój synek dzielnie walczy... Ale widzę, jak cierpi, jak płacze, ze strachu i bólu... Bezradność mnie wykańcza... Błagam Was o pomoc...

    Kasia, mama Olivera

Opis zbiórki

Jeszcze 3 tygodnie temu nie przypuszczaliśmy, że wakacje zakończą się dla nas tak ogromną tragedią! U naszego synka zdiagnozowano złośliwy nowotwór! Jesteśmy załamani i prosimy Was o pomoc! 

Brak nam słów, by opisać, co czujemy… Gdy myśleliśmy, że nic gorszego już nie usłyszymy, pojawiło się podejrzenie przerzutów na kościach, w szpiku i na lewym płucu… Obecnie w Warszawie synek ma wykonywaną scyntygrafię. Badanie ma na celu potwierdzić przerzuty. We wtorek będziemy już z powrotem w szpitalu w Poznaniu, by zacząć drugi cykl chemii.

Wszystko zaczęło się niepozornie. Olivera bolał brzuch. Synek nigdy nie chorował, myśleliśmy, że to zwykłe zatrucie. Morfologia zaniepokoiła lekarzy i skierowano nas na dalsze badania. Obraz USG nie pozostawiał już złudzeń – GUZ NADNERCZA! Natychmiast pojechaliśmy do szpitala i to tam padły pierwsze podejrzenia złośliwego nowotworu.

Oliver Garnys

Przyjęto nas na onkologię. Lekarze podejrzewają neuroblastomę. Wstępne wyniki to potwierdziły, jednak czekamy jeszcze na ostateczny wynik badania histopatologicznego. Najbardziej zmartwiły nas jednak zmiany przerzutowe, które znaleziono w badaniach obrazowych. Od razu rozpoczęto chemioterapię. 

Widok własnego dziecka podłączonego do chemii to coś, czego nigdy nie zapomnimy. Oliver po pierwszym cyklu bardzo źle się czuł. Trzymamy go za rączkę, kiedy wymiotuje. Bez przerwy siedzimy przy szpitalnym łóżeczku. Synek zawsze był bardzo żywiołowy, wszędzie go było pełno. Teraz jest spokojny, nie ma na nic siły… Bardzo schudł, już ledwo przypomina siebie.

Oliver Garnys

Lada moment rozpoczynamy kolejny cykl chemii. Zaplanowano ich aż 8, a każdy ma trwać 10 dni. Kolejnym etapem mam być operacja guza. A później przeszczep szpiku – jeśli synek się zakwalifikuje… Na końcu czeka nas leczenie przeciw wznowie. Niestety, nie jest ono refundowane…

Nasza walka dopiero się rozpoczęła, a rachunki już się piętrzą. Dojazdy do szpitala, który jest oddalony o 70 km od naszego domu, leki, zastrzyki i antybiotyki, które otrzymujemy przy wypisie… Musimy być przygotowani na to, co nadejdzie dalej. Dlatego już teraz prosimy Was o pomoc. Musimy zrobić wszystko, by uratować życie naszego synka… 

Rodzice Olivera

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Oliś Garnys wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj