
RATUNKU❗️20-letnia Oliwia walczy ze złośliwym nowotworem❗️
Cel zbiórki: Leczenie onkologicznie, rehabilitacja, dojazdy
Cel zbiórki: Leczenie onkologicznie, rehabilitacja, dojazdy
Aktualizacje
Z OSTATNIEJ CHWILI❗️ Oliwia jest w trakcie operacji❗️
O godzinie 7:45 Oliwia została zabrana na blok operacyjny! Całą rodziną przyjechaliśmy ją wesprzeć, zobaczyć... Gdy operacja się zakończy, życie Oliwii zmieni się bezpowrotnie...
Oliwia straci język, tym samym nie będzie też mogła mówić. Oddychać będzie przez rurkę tracheostomijną, a już od początku tego tygodnia jest żywiona dojelitowo przez PEG. Podczas operacji zostanie usunięty guz, w planach jest rekonstrukcja szczęki z kości strzałkowej, udowej i płata podbrzusza.

Nie wiemy, co będzie dalej. Operacja ma trwać kilkanaście godzin, więc pozostaje nam tylko czekać, aby wszystko przebiegło zgodnie z planem...
Nie da się opisać słowami, jakie emocje nam teraz towarzyszą i jak bardzo się boimy. Prosimy, trzymajcie kciuki za Oliwię i okażcie jej wsparcie.
Rodzina
Stan Oliwii wciąż się pogarsza❗️ Jesteśmy zrozpaczeni❗️
Ostatnie tygodnie to istny dramat... Oliwia miała przyjąć 3 serie chemioterapii. Jednak pod koniec 2. chemii jej stan zaczął się pogarszać i lekarze zdecydowali, by przerwać leczenie.
Nie da się opisać słowami, przez co przechodzimy... U Oliwii doszło do obrzęku mózgu. Przez dwa dni nie było z nią kontaktu. Zalewaliśmy się łzami i błagaliśmy, by to wytrzymała!
Ciężko zliczyć powikłania po chemii... Szpital to obecnie nasz drugi dom. Oliwia jest bardzo słaba i wycieńczona. Kontynuacja leczenia byłaby dla niej ogromnym zagrożeniem. W ostatnim czasie transfuzja krwi była konieczna aż dwa razy! Wciąż walczymy z ropnym zapaleniem migdałów i zakażeniem dróg moczowych.
Ze względu na osłabioną odporność Oliwii, odwiedziny zostały zabronione. Pękają nam serca, bo wiemy, jak ona źle znosi samotność w szpitalu... Po pierwszej chemii straciła włosy, to zupełnie ją załamało. A teraz nie możemy jej nawet przytulić i pocieszyć.
Lekarze chcą przeprowadzić operację. W planach jest usunięcie guza oraz rekonstrukcja szczęki z kości strzałkowej piszczeli. Jednak, aby to było możliwe, stan Oliwii musi się polepszyć. Niepewność nas wykańcza...
Każdego dnia jeździmy 160 km do szpitala. Przywozimy nutridrinki, musy... Nic innego Oliwia nie może zjeść. Środków higienicznych kupujemy niezliczoną ilość. Tak teraz wygląda rzeczywistość naszej rodziny... Prosimy, bądźcie z nami dalej. Każde wsparcie jest na wagę złota.
Rodzina Oliwii
Mój koszmar trwa❗️Pomocy!
Zaczęło się... Dopiero po pierwszej dawce chemii to wszystko do mnie dotarło. Czuję się coraz gorzej. Jednak najgorsza jest świadomość choroby. Codziennie mam nadzieję, że się obudzę, a to wszystko okaże się być tylko złym snem.
Niestety, koszmar trwa. Nie mogę jeść... Jestem bardzo słaba, kręci mi się w głowie. Staram się dużo spać, żeby mieć jak najwięcej siły. Zaczęłam tracić włosy. Wiedziałam, że to nadejdzie, ale jest mi bardzo trudno to zaakceptować. Boję się, że niedługo przestanę się rozpoznawać w lustrze...
Czekają mnie 3 serie chemioterapii, a po nich radioterapia. Gdy guz się zmniejszy, będzie możliwa operacja. Wciąż nie mam dokładnych informacji, gdzie ona się odbędzie. Lekarze mają odmienne opinie. Boję się jednak, że dostanę kosztorys i nie będę w stanie go opłacić. Dlatego w tej chwili kwota zbiórki jest szacunkowa. Więcej dowiem się później...
Tymczasem bardzo Was proszę – bądźcie tu dalej. Bez Was nie dam rady. Każda wpłata, każde dobre słowo, to dla mnie nieoceniona pomoc.
Oliwia
Opis zbiórki
Mam 20 lat. Przed sobą całe życie, tak wiele planów i marzeń… W zeszłym roku o tej porze pakowałam się na wakacje, wyjazdy ze znajomymi… Byłam szczęśliwa, beztroska, wolna… Nie musiałam się o nic martwić. Dziś każda sekunda to wyścig z czasem, gdzie stawką jest moje życie!
W marcu poczułam, że przy moim zębie pojawił się mały guzek. Od razu udałam się do internisty. Usłyszałam, że to prawdopodobnie stan zapalny, ale najlepiej, gdybym poszła do stomatologa. I tak rozpoczęłam swój maraton po lekarzach… Stomatolog skierował mnie do chirurga, dopiero tam wykonano prześwietlenie. Na zdjęciu był guz! W jednej chwili zrobiło mi się ciemno przed oczami. Do teraz jest we mnie tak wiele emocji, że ciężko mi pozbierać myśli.
Każdy dzień oczekiwania na wynik badania histopatologicznego był dla mnie ogromnym stresem. Powtarzałam sobie, że muszę być pozytywnie nastawiona. Chwilę, w której przyszły wyniki zapamiętam na zawsze. Nie przypuszczałam, że będę musiała stoczyć walkę ze złośliwym nowotworem! Ten guz – mięsak, chce zrujnować mi życie!
Zaproponowano mi leczenie. Gdy dowiedziałam się, jak ma ono przebiegać, zrobiło mi się czarno przed oczami. Aby usunąć guza konieczna jest operacja – nacięcie ma przebiegać od ucha do ucha. Stracę praktycznie połowę twarzy, łącznie z zębami! Lekarze poinformowali mnie, że możliwe, że nie ocalą nawet moich ust! Jak mam dalej żyć po takiej operacji? Jak mam to zaakceptować? Chciałabym, żeby okazało się, że to wszystko ty tylko zły sen… Nie zliczę, jak wiele nocy przepłakałam. Nie zliczę wylanych łez…
Gdy myślałam, że nie ma już dla mnie nadziei, pojawiło się światełko w tunelu. Jest w Polsce klinika, która może przeprowadzić konieczny zabieg i od razu wykonać rekonstrukcję szczęki. Niestety, kwota za zabieg jest ogromna! Moje dalsze życie zależy od tego, czy uda mi się na czas zebrać pieniądze!
Dziś znów jestem w szpitalu. Wciąż przechodzę badania. Lekarze zdecydowali, że przed operacją powinnam rozpocząć chemioterapię. Boję się… Nie da się przygotować na walkę o życie. Nie ma do tego żadnych instrukcji ani poradników. Mogę tylko cierpliwie czekać. I mieć nadzieję, że znajdą się osoby, które mi pomogą. Proszę Cię, wesprzyj mnie – chcę tylko normalnie żyć...
Oliwia
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa2 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
Modlę się o Twoje zdrowie! Nie damy Cię chorobie, wszystko się odmieni na dobre!!
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł