Pilne!
Oliwia Radłowska - zdjęcie główne

Tragedia na placu zabaw... 12-letnia Oliwia jest sparaliżowana! POMOCY!

Cel zbiórki: Turnusy rehab, leczenie, rehab., sprzęt med., dostosowanie domu

Organizator zbiórki:
Oliwia Radłowska, 12 lat
Wrocław
Miopatia z zanikami wielu grup mięśni, w tym przykręgosłupowych, karku, podpotylicznych, uraz rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym, niedowład czterokończynowy, stan po dyscektomii C3/C4 i C4/C5 i korporektomii C4, ostra niewydolność płucna
Rozpoczęcie: 8 lipca 2026
Zakończenie: 6 października 2026
116 363 zł(54,69%)
Brakuje 96 403 zł
WesprzyjWsparły 1184 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0996561
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0996561 Oliwia

Stała pomoc

1 wspierający co miesiąc
Regularne wsparcie daje Oliwii poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Turnusy rehab, leczenie, rehab., sprzęt med., dostosowanie domu

Organizator zbiórki:
Oliwia Radłowska, 12 lat
Wrocław
Miopatia z zanikami wielu grup mięśni, w tym przykręgosłupowych, karku, podpotylicznych, uraz rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym, niedowład czterokończynowy, stan po dyscektomii C3/C4 i C4/C5 i korporektomii C4, ostra niewydolność płucna
Rozpoczęcie: 8 lipca 2026
Zakończenie: 6 października 2026

Opis zbiórki

To była chwila, jej słabsze rączki nie wytrzymały… Moja 12-letnia córka Oliwia spadła z huśtawki, doznała uszkodzenia rdzenia kręgowego i jest sparaliżowana od szyi w dół… Błagam Cię o pomoc w walce o sprawność mojej córki! Koszty są gigantyczne…

Był 17 czerwca, byłam razem z córką na turnusie rehabilitacyjnym w jednym z wrocławskich szpitali. Oliwia od lat mierzy się z miopatią, czyli chorobą mięśni, rehabilitacja była naszą codziennością. Jak podczas niemal każdej przerwy w zajęciach, poszłyśmy na plac zabaw. Córka, jak chyba wszystkie dzieci, lubiła huśtać się na huśtawce i robiła to bardzo często.

Niestety tym razem jej słabsze rączki nie utrzymały jej na huśtawce, Oliwia spadła, uderzając głową o ziemię… Osłabione przez chorobę mięśnie nie utrzymały kręgosłupa i doszło do uszkodzenia rdzenia kręgowego…

Oliwia Radłowska

Wszystko pamiętam jak przez mgłę. Szybko podbiegłam do córki, kazałam się jej nie podnosić i z całych krzyczałam o pomoc. Za chwilę jechałyśmy już transportem medycznym na oddział neurologii do innego szpitala. Oliwka skarżyła się na ból, a ja ciągle powtarzam jej, że będzie dobrze. Ale ona coraz bardziej traciła władzę w ciele, najpierw w jednej ręce, potem w drugiej, aż bezwładne stały się wszystkie kończyny… Doszło do paraliżu od szyi w dół...

Nie wiemy, co będzie dalej… Moja biedna córeczka jest wszystkiego świadoma, nie może się poruszać, jest całkowicie zależna od drugiej osoby. Nie wiem już, jak ją pocieszać… Trudno mi nawet o tym wszystkim pisać i nie płakać… Dalej jesteśmy na intensywnej terapii, a córka jest wspomagana oddechowo przez respirator. Niedługo jednak chcą nas wypisać do domu, a my nie mamy nawet specjalistycznego łóżka, materaca. 

Robimy, co możemy, żeby znaleźć dla Oliwii miejsce, gdzie będzie mogła zawalczyć o choć odrobinę sprawności. Odbijamy się jednak od ściany i czujemy wielką bezsilność. Ośrodki na NFZ nie mają miejsc dla dzieci, które nie oddychają samodzielnie. Tego typu prywatnych placówek również jest bardzo mało, a koszt pobytu w nich to około 35 tysięcy złotych miesięcznie. Kto ma tak ogromne pieniądze… Dlatego potrzebna jest ta zbiórka i pomoc dobrych ludzi, takich jak Wy.

Oliwia Radłowska

Czas w tej sytuacji jest kluczowy! To czy Oliwka kiedykolwiek będzie mogła oddychać samodzielnie zależy od intensywności oraz szybkości podjęcia rehabilitacji. Walczymy choć o odrobinę lepszego życia dla niej. 

Dalej trudno uwierzyć w to, co się stało. Córka od urodzenia zmaga się z chorobą nerwowo-mięśniową, miopatią. Jej dotychczasowe życie to szpitale i rehabilitacje, jednak teraz spotkało ją coś strasznego… To była zwykła zabawa na placu zabaw, a skończyła się tragedią… W mgnieniu oka jej sprawność, o którą do tej pory tak walczyła, zniknęła… 

Oliwia naprawdę zasługuje na pomoc. To cudowna dziewczynka, która całe życie myślała najpierw o innych, a nie o sobie. Zawsze była bardzo uśmiechnięta, ma takie dobre serduszko. Nie poddawała się, mimo że od początku życia miała dużo ograniczeń. Widziała, że nie może robić tych samych rzeczy, co inne dzieci, a dzielnie to znosiła. Dziś przed nami i przed nią najtrudniejsze wyzwanie, jakie można sobie wyobrazić. Ale nie zamierzamy się poddać i z całego serca prosimy o pomoc!

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według