Oliwier Adamczyk - zdjęcie główne

Pomóż mojemu synowi zawalczyć o lepsze jutro!

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, zakup sprzętu i bucików ortopedycznych

Organizator zbiórki:
Oliwier Adamczyk, 22 miesiące
Świecie
Wrodzone zniekształcenie stopy - stopa końsko-szpotawa
Rozpoczęcie: 14 stycznia 2026
Zakończenie: 14 kwietnia 2026
748 zł
WesprzyjWsparło 31 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0890269
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0890269 Oliwier
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Oliwierowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, zakup sprzętu i bucików ortopedycznych

Organizator zbiórki:
Oliwier Adamczyk, 22 miesiące
Świecie
Wrodzone zniekształcenie stopy - stopa końsko-szpotawa
Rozpoczęcie: 14 stycznia 2026
Zakończenie: 14 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Trzeciego marca 2024 roku świat na chwilę się zatrzymał, gdy w dramatycznych okolicznościach przez nagłe cięcie cesarskie na świat przyszedł nasz synek Oliwier, maleńki wojownik, który już w pierwszych sekundach życia musiał walczyć o oddech.

Zamiast spokojnej radości pojawił się strach, ponieważ jego maleńka nóżka była zdeformowana, a słowa lekarzy brzmiały jak wyrok, którego nie rozumieliśmy. Zaczęła się długa droga przez gipsy, szpitale oraz niepewność, w której każdy tydzień przynosił więcej pytań niż odpowiedzi.

Gdy wydawało się, że przed nami czai się poważna operacja, rozpaczliwie szukałam ratunku, aż trafiłam na metodę, która dała Oliwierowi szansę na dzieciństwo bez skalpela. Pierwsza wizyta u nowego specjalisty była jak promień światła w tunelu, bo usłyszeliśmy, że jego nóżkę można uratować bez okaleczającego zabiegu, choć wcześniejsze leczenie nie dało mu pełnej ochrony.

Oliwier Adamczyk

Znów pojawiły się gipsy, potem specjalna orteza, a my zaczęliśmy żyć w rytmie wizyt, kontroli oraz nadziei, że każdy kolejny dzień przybliża synka do sprawnych kroków. Patrzę, jak w szynie próbuje poruszać nóżkami, jakby chciał dogonić inne dzieci, choć jego ciało wciąż jest uwięzione w leczeniu, które potrwa jeszcze długie lata.

Każdy element tej terapii to ogromny wydatek, który powraca wraz z każdym skokiem wzrostu, a nasze oszczędności topnieją szybciej niż strach o przyszłość. Najbardziej boli myśl, że brak pieniędzy mógłby odebrać mu szansę na normalne chodzenie, choć tak bardzo o nią walczymy.

Zbieramy środki, by Oliwier mógł dalej iść tą jedyną właściwą drogą leczenia, bo tylko ona daje mu możliwość, by kiedyś pobiec bez bólu. Prosimy o wsparcie, ponieważ w tej walce o sprawne kroki naszego dziecka każdy gest zmienia jego jutro.

Mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według