
Walczyli o życie razem, został już tylko Nikoś... Pomóż!
Cel zbiórki: Rehabilitacja, leki, transport medyczny
Cel zbiórki: Rehabilitacja, leki, transport medyczny
Aktualizacje
Oliś zmarł. Na polu walki z ciężką chorobą został już tylko Nikodem...
Dostaliśmy tragiczną informację – w wieku zaledwie 12 miesięcy jeden z braci bliźniaków, Oliwier, zmarł...
Chłopcy urodzili się z nieuleczalną chorobą. Byli razem od zawsze, a teraz Nikodem został sam. Trwa walka o jego każdy dzień...

Pogrążonej w bólu rodzinie składamy najszczersze wyrazy współczucia z powodu odejścia Oliwiera. Nikodem wciąż walczy i potrzebuje pomocy...
Chłopcy wciąż walczą. Tylko rehabilitacja może im pomóc!
Dziś już wiemy, że dla chłopców nie ma ratunku. Nie istnieje żaden lek, który powstrzyma chorobę. Jedyne, co możemy zrobić, to opóźniać jej skutki i zrobić wszystko, by Oliwier i Nikodem mieli jak najszczęśliwsze życie.
Chłopcy od niedawna mają założoną sondę, przez którą są żywieni. Każdego dnia walczymy o ich zdrowie i życie.

Rehabilitacja – to jest teraz najważniejsze. Niestety, jest horrendalnie droga, dlatego wciąż bardzo prosimy o wsparcie...
Dziękujemy za wszystko, co dla nas robicie.
Mama
Opis zbiórki
Nie można wyobrazić sobie większego horroru, niż bezradnie patrzenie dzień po dniu, jak Twoje dziecko umiera. A jak opisać to, gdy patrzysz, jak dwoje dzieci gaśnie na raz? Człowiek nie wymyślił słów, które są w stanie opisać ciężar, jaki przygniata serce rodzica… Oliwier i Nikodem mieli być zdrowi. Nagle okazało się, że to nieprawda – bliźniaki mają nieuleczalną chorobę! Rodzice proszą o wsparcie w walce o ich każdy dzień…
Daria, mama chłopców:
"Mamy starszą, 9-letnią córkę. Jest zdrowa, pełna życia. Nikt by nie podejrzewał, że z kolejnymi dziećmi będzie coś nie tak… Gdy okazało się, że będziemy mieli bliźniaki, dwóch chłopców, nasz świat tańczył z radości. Oliwier i Nikodem urodzili się 27 kwietnia 2021 roku. Sądziliśmy, że są zdrowi i że bardziej szczęśliwym już być nie można. Tak było do ich czwartego miesiąca życia…

Chociaż chłopcy urodzili się z niską wagą, dzięki rehabilitacji pod okiem pediatry i neurologa rozwijali się prawidłowo i szybko nadrabiali zaległości. W pewnym momencie jednak zupełnie niespodziewanie zaczęło dziać się coś bardzo złego – bracia w tym samym czasie przestali podnosić główkę, chwytać zabawki. Jakby zapomnieli wszystkiego, czego się nauczyli! Leżeli tylko prawie bez ruchu. Zdawało mi się, że znalazłam się w środku koszmaru…
Wciąż do końca nieświadomi tego co się dzieje, zaczęliśmy szukać przyczyny. W październiku poznaliśmy diagnozę, która początkowo niewiele nam mówiła – rzadki zespół Krabbego. Dopiero później okazało się, że jest to wyrok śmierci…
Choroba jest postępująca i nieuleczalna. Powoli atakuje układ nerwowy naszych synków. Dzieci takie, jak Oli i Nikoś nie dostają wiele czasu… Nikt nie wynalazł na tę chorobę leku…

Chcemy za wszelką cenę walczyć o życie Oliwiera i Nikodema! Nie poddamy się!
Po kolejnych konsultacjach u specjalisty dowiedzieliśmy się jedynie, że potrzebna jest dalsza diagnostyka genetyczna i rehabilitacja, która może spowolnić postęp choroby. Chłopcy dostają leki wyciszające. Gdy chcemy ich wciąż na ręce, płaczą. Nie wiemy, czy odczuwają ból, zdaniem terapeutów po prostu się boją, mają wiele napadów lękowych...
Nie wiemy jeszcze, co nas czeka, ale z całych serc pragniemy zdrowia i życia dla naszych synków. Środki, które posiadamy, nie wystarczą na badania i leczenie. Dlatego zwracamy się o pomoc. Prosimy Cię o wsparcie w tej ciężkiej walce z tajemniczą chorobą naszych dzieci. My zrobimy wszystko, by nasze dzieci nie cierpiały…”
- Wpłata anonimowa20 zł
- Kinga20 zł
❤️❤️❤️
- Magda20 zł
❤️
- Wpłata anonimowa35 zł
- Maria40 zł
- Zawodnicy GST TriEagle Team Gniezno200 zł