Oliwier Pawlak - zdjęcie główne

Chłopiec, który cudem przeżył sepsę... Oliwier potrzebuje Twojej pomocy❗️

Cel zbiórki: Zakup protez

Organizator zbiórki:
Oliwier Pawlak, 8 lat
Wrocław, dolnośląskie
Stan po wstrząsie septycznym i amputacji prawej stopy i lewego podudzia
Rozpoczęcie: 15 października 2024
Zakończenie: 20 kwietnia 2026
40 608 zł(52,78%)
Brakuje 36 329 zł
WesprzyjWsparło 609 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0684449
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0684449 Oliwier
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Oliwierowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Zakup protez

Organizator zbiórki:
Oliwier Pawlak, 8 lat
Wrocław, dolnośląskie
Stan po wstrząsie septycznym i amputacji prawej stopy i lewego podudzia
Rozpoczęcie: 15 października 2024
Zakończenie: 20 kwietnia 2026

Aktualizacje

  • Nowe wieści o Oliwierku! Wesprzyj go w dalszej walce!

    Kochani! Ostatnio nasi immunolodzy zauważyli niepokojące zmiany w wynikach wątrobowych Oliwierka. Obecnie jesteśmy w trakcie diagnostyki w kierunku autoimmunologicznego zapalenia wątroby – to bardzo poważna, przewlekła choroba, w której organizm atakuje własną wątrobę, co w skrajnych przypadkach może prowadzić do jej niewydolności. Bardzo się boimy, ale robimy wszystko, by jak najszybciej poznać przyczynę i wdrożyć odpowiednie leczenie.

    W codziennym funkcjonowaniu ogromnie pomógł nam zakup oczyszczacza powietrza – dzięki niemu Oliwierek w końcu spokojniej śpi i nie męczy go duszący kaszel. Niestety, ostatnie testy alergiczne wykazały silną alergię na jabłka… a Oliwier je uwielbiał. To dla niego bardzo trudne, bo jabłka były jego ulubioną przekąską i sięgał po nie niemal bez przerwy.

    Oliwier Pawlak

    Jeśli chodzi o nóżki, to sytuacja znów nas martwi. Przykurcz w jednej nodze z piętką znacznie się pogłębił i wynosi już około 45 stopni, przez co Oliwier nie jest w stanie jej wyprostować. W tym miesiącu czeka go operacja uwolnienia przykurczu. W drugiej nodze kość strzałkowa urosła na tyle, że kikut sprawia ból i konieczne będzie jej operacyjne skrócenie.

    Jednocześnie mamy też dobre wiadomości. Dzięki dofinansowaniu z jednej z fundacji mogliśmy zakupić stopy biegowe, które dosłownie zmieniły świat Oliwierka. Może biegać – jeszcze niepewnie, jeszcze z lękiem, ale już truchta! Jest szybszy, bardziej zwinny, sprawniejszy, a jego chód wygląda zupełnie inaczej. Oliwier nie chce nawet słyszeć o „zwykłych” stopach – i dziś już wiem, że protezy biegowe są dla niego najlepszym możliwym rozwiązaniem. Dlatego ta zbiórka jest dla nas tak bardzo ważna.

    Oliwier rozpoczął pierwszą klasę. Ma cudowną panią, wspaniałe dzieci w klasie i naprawdę uwielbia chodzić do szkoły. Najtrudniejsze jest dla niego dotrzymanie tempa rówieśnikom i… bycie zdrowym. Synek bardzo często choruje, co wiąże się z kolejnymi nieobecnościami i ogromnym smutkiem, bo Oliwier od zawsze marzył o przyjaciołach. Teraz w końcu ich ma i bardzo boi się to stracić.

    Oliwier Pawlak

    Doszły też nowe koszty: drogie dermokosmetyki, które są niezbędne, bo skóra po przeszczepach jest niezwykle delikatna. Na kikutach często pojawiają się obtarcia, pęknięcia i rany. Odpowiednia pielęgnacja naprawdę robi różnicę i pozwala uniknąć bólu. Jesteśmy też pod opieką kolejnych specjalistów – m.in. hematologa i gastroenterologa.

    Nasza codzienność? Zdecydowanie intensywna. Rehabilitacja, masaże blizn, psycholog, logopeda, a do tego ogrom pracy w domu, by Oliwier mógł nadrobić wszystko to, co zabrały mu choroby i liczne hospitalizacje. Staram się jednak, by mimo wszystko jego dzieciństwo było jak najbardziej zwyczajne – szkoła, wycieczki, spacery, opieka nad zwierzętami, obowiązki domowe. Oliwierkowi urodziła się siostrzyczka, która kocha do szaleństwa! Dużo się z nią bawi i bardzo pomaga w opiece nad nią. 

    Z całego serca dziękujemy za każdą dotychczasową pomoc. To dzięki Wam Oliwier może iść do przodu – dosłownie i w przenośni. Prosimy, bądźcie z nami dalej.

    Patrycja, mama Oliwiera 

Opis zbiórki

Gdy Oli powinien zacząć chodzić, stracił nóżki. Jego ciało pokrywają blizny – to one zawsze będą nam przypominać o tym horrorze. Najważniejsze jednak, że nasz synek jest z nami, a my robimy wszystko, by miał jeszcze szansę na normalne życie. Po raz kolejny bardzo prosimy, pomóż Oliwierkowi…

Takiej sepsy nie miał prawa przeżyć – lekarze powiedzieli, że na 99,9% umrze. To cud, że Oliwier nadal jest z nami! Jak tak maleńkie dziecko wyszło z tak strasznej choroby? Wstrząs septyczny, ostra niewydolność wielonarządowa, rozległa martwica ponad połowy ciała – plecy, ręce od łokci w dół, brzuch, nogi… Nerki synka w ogóle nie pracowały przez ponad miesiąc, a dzisiaj są niewydolne. Właściwie mieliśmy czekać tylko na najgorsze…

Oliwier Pawlak

Na intensywnej terapii zapadła diagnoza – sepsa. Bakterie dostały się do krwi, powodując ogromne spustoszenie. Po kilku godzinach wybroczyny były już na całym ciele, a zaczęło się przecież od dwóch maleńkich plamek… Byliśmy w szoku. Jak ze stanu podgorączkowego nagle mój synek znalazł się w szponach śmierci?

Rozpacz mieszała się ze strachem, którego nie da się wyrazić słowami. Nerki przestały pracować, konieczne były dializy. Gdy udało się je unormować, pojawił się problem z nóżkami i rączkami. Te pierwsze stały się wręcz czarne… Gdzieś tylko w środku była nadzieja, że Oli przetrwa i jeszcze zobaczymy jego słodki uśmiech. Nadzieja na przekór strasznym prognozom…

Doszło do martwicy, amputacja była nieunikniona. Oli stracił nóżki, ale zachował życie! To był po prostu cud… Dziś wciąż jest ciężko, ale synek radzi sobie znakomicie. Jest pod opieką specjalistów ze względu na wadę wzroku i niewydolność nerek. Kontynuujemy rehabilitacje, terapie, masaże i kolejne kontrole u specjalistów... Robimy wszystko, pamiętając ile kosztowały nas te lata. Ale widząc uśmiech na twarzy Oliwierka wiemy, że było warto.

Oliwier Pawlak

Tym, co wciąż spędza nam sen z powiek, jest jednak zakup nowych specjalnych protez do biegania. Oliwierek marzy, żeby móc biegać tak jak inne dzieci, patrzy na kolegów, stara się ich dogonić, ale w protezach to dla niego bardzo trudne. Chcielibyśmy spełnić jego marzenie i podarować mu szansę na tę małą cząstkę normalnego dzieciństwa.

Niestety, protezy musimy albo wymieniać, albo modyfikować co najmniej 2 razy w roku, a refundacja już się zakończyła. A na domiar trudności, obie protezy muszą być dobrane bardzo indywidualnie, ponieważ kikuty są kompletnie różne. Dlatego znów chcielibyśmy poprosić o pomoc, by cud jego życia mógł dalej trwać, pełen radości i energii.

Patrycja, mama Oliwiera

Oliwier Pawlak

➡️ Facebook (otwiera nową kartę)

➡️ Instagram (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według