Pilne!
Aleksander Kleszer - zdjęcie główne

Oluś ma 7 lat i walczy o życie z nowotworem❗️Prosimy o pomoc...

Cel zbiórki: Terapia przeciwko wznowie neuroblastomy, zakup leków, dojazdy

Organizator zbiórki:
Aleksander Kleszer, 7 lat
Płaza
Neuroblastoma IV stopnia
Rozpoczęcie: 28 października 2025
Zakończenie: 30 lipca 2026
343 454 zł(32,28%)
Do końca: 8 dniBrakuje 720 376 zł
WesprzyjWsparły 5853 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0854794
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0854794 Aleksander

Stała pomoc

12 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Aleksandrowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 8 miesięcy
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 4 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 4 miesiące

Cel zbiórki: Terapia przeciwko wznowie neuroblastomy, zakup leków, dojazdy

Organizator zbiórki:
Aleksander Kleszer, 7 lat
Płaza
Neuroblastoma IV stopnia
Rozpoczęcie: 28 października 2025
Zakończenie: 30 lipca 2026

Aktualizacje

  • Tak bardzo się baliśmy, że to kolejny przerzut...

    Kochani, ostatnie tygodnie były dla nas bardzo trudne. Od czasu uderzenia w nogę Oluś skarżył się na ból, coraz mniej chodził, nie miał siły na spacery, rower czy zabawę. Każdy kolejny dzień przynosił nam więcej pytań niż odpowiedzi, a strach po tym, co już przeszliśmy z neuroblastomą, był ogromny.

    Dziś poznaliśmy przyczynę bólu. Badania wykazały pęknięcie kości piszczelowej w lewej nodze. Na szczęście jest to niewielkie złamanie bez przemieszczenia, będące skutkiem urazu.

    Najważniejsze dla nas są słowa ortopedy, który nie stwierdził obecnie cech złamania patologicznego, a struktura kości wygląda prawidłowo. To dało nam ogromną ulgę i nadzieję, że ból, z którym zmaga się Oluś, jest wynikiem nieszczęśliwego urazu, a nie kolejnego etapu walki z chorobą.

    Aleksander Kleszer

    Przede wszystkim dziękujemy Bogu za tę wiadomość. ❤️ Po tym wszystkim, co przeszliśmy w walce z neuroblastomą, w naszych głowach pojawiały się najgorsze scenariusze.

    Dziś z ogromną wdzięcznością przyjmujemy informację, że lekarze nie widzą cech wznowy choroby w tym miejscu i wierzymy, że ból nóżki jest skutkiem urazu. Nóżka nie została usztywniona gipsem ani szyną. Otrzymaliśmy zalecenie, aby Oluś całkowicie ją odciążał i nie stawał na nią. Oznacza to, że nawet do toalety musimy go zanosić na rękach.

    Dla bardzo aktywnego chłopca jest to niezwykle trudne i przykre, bo nie może robić rzeczy, które sprawiają mu radość – spacerować, jeździć na rowerze czy bawić się z innymi dziećmi.

    Przed nami jeszcze kontrolne RTG za dwa tygodnie i dalsza obserwacja. Mamy ogromną nadzieję, że nóżka szybko się zagoi i nasz wojownik będzie mógł wrócić do swoich codziennych aktywności.

    Neuroblastoma jest okrutną chorobą. Uczy żyć w ciągłym strachu i sprawia, że nawet pozornie zwykły ból potrafi odebrać spokój całej rodzinie. Dlatego dziś cieszymy się z każdej dobrej wiadomości i chwili oddechu. Dziękujemy Wam za wszystkie wiadomości, modlitwy, wsparcie i obecność.

    Rodzice Olusia

  • I znów to samo... 💔

    Kochani… Nasz odpoczynek w domku niestety właśnie się skończył. Dzisiaj pojechaliśmy do Krakowa tylko na zmianę plastra i przepłukanie wejścia. Mieliśmy nadzieję, że wrócimy spokojnie do domu…

    Niestety już w poradni okazało się, że wejście się zatkało i nie można go przepłukać. Próbowano je udrożnić, ale bez skutku, dlatego zostaliśmy skierowani na oddział. Tam niestety też się nie udało...

    Musieliśmy zostać w szpitalu. Jeszcze nic nie wiemy i czekamy na chirurga oraz dalsze informacje.

    To kolejny bardzo trudny moment dla nas… Człowiek już ma nadzieję na chwilę spokoju, a życie znowu pisze swój scenariusz.

    Bardzo prosimy, bądźcie z nami. Możecie nas wspierać modlitwą, dobrym słowem, udostępnieniami oraz wpłatami na zbiórkę. Każda pomoc naprawdę wiele dla nas znaczy i daje nam siłę do dalszej walki o życie naszego synka.

    Dziękujemy, że jesteście z nami… Będziemy Was informować na bieżąco.

    Rodzice Olusia

  • Znów przekroczyliśmy próg bramy do piekła...

    Witajcie kochani...
    Kilka dni temu znów przekroczyliśmy próg Oddziału Onkologii… To zawsze tak samo boli 💔

    Już w nocy Oluś został podłączony do kroplówki, a rano przyszła kolej na morfinę i pyralginę… Każda taka chwila ściska serce mamy jeszcze mocniej. Ruszyliśmy też z drugim cyklem przeciwciał. Tak bardzo się boimy… ale jeszcze bardziej wierzymy, że musi być dobrze, musi być w końcu lepiej.

    Mamy nadzieję, że tym razem będzie inaczej… Że ten cykl będzie łagodniejszy… Że nie wrócą te okropne bóle brzuszka… Oluś ma teraz apetyt i liczymy, że go nie straci, żeby miał siłę jeść i nabierać mocy do dalszej walki.

    Patrzymy na niego i serce nam pęka, ale jednocześnie jego wytrwałość daje nam ogromną siłę – bo on walczy każdego dnia, bez narzekania i nie odpuszcza ani na chwilę!

    Aleksander Kleszer

    Kochani… Prosimy, bądźcie z nami myślami. Przytulcie nas dobrym słowem, trzymajcie mocno kciuki i jeśli możecie – pomódlcie się za naszego dzielnego chłopca. Z całego serca dziękujemy za każde wsparcie, każdą wiadomość, każde udostępnienie i modlitwę…

    W zeszłym tygodniu spotkało nas coś niesamowitego. Są takie chwile, kiedy trudno dobrać słowa, bo serce mówi więcej...

    Saldo naszej zbiórki zasiliła kwota 100 000 zł. To pieniążki, które zdecydowała się przekazać nam mama śp. Kubusia. Chcemy z całego serca podziękować... Za coś, czego nie da się opisać. Za ogromne serce, za siłę, mimo niewyobrażalnego bólu i za gest, który na zawsze zostanie w naszej pamięci.

    Pieniądze, które miały pomóc Kubusiowi, nie zdążyły już zmienić Jego losu. A mimo to – zostały przekazane dla naszego Olka. To nie jest tylko pomoc. To dar płynący prosto z serca, pełen miłości, nadziei i dobra, które trwa dalej…

    Nie potrafimy sobie wyobrazić, ile siły trzeba mieć, by w tak trudnym czasie myśleć o innych. To coś więcej niż wsparcie – to prawdziwe świadectwo ogromnej miłości mamy do dziecka i do drugiego człowieka.
    Dziękujemy… Za pamięć, za serce, za to, że w tym wszystkim nie jesteśmy sami. Obiecujemy, że ten dar będzie miał znaczenie – że będzie częścią walki naszego Olka.
    Kubuś na zawsze pozostanie w naszych myślach i sercach…
    A dobro, które po Nim zostało – żyje dalej.

    Rodzice Olusia

Opis zbiórki

Nasz Oluś ma dopiero 7 latek. Powinien cieszyć się dzieciństwem, bawić z rówieśnikami i korzystać z najbardziej beztroskiego czasu w życiu. Niestety. Okrutna choroba, na którą cierpi, postanowiła mu to wszystko bardzo brutalnie odebrać. Dziś walczymy, żeby nasz synek wygrał najważniejszą walkę – walkę o życie. Błagamy o pomoc i ratunek…

Usłyszeliśmy diagnozę, która złamała całe nasze dotychczasowe życie. Okazało się, że nasz chłopiec cierpi na neuroblastomę w IV, najgorszym stadium. To złośliwy nowotwór układu nerwowego. Jeden z najcięższych i najtrudniejszych do wyleczenia…

Aleksander Kleszer

Nasz świat się zawalił. Zamiast planować wyprawkę szkolną dla Olusia, my musieliśmy zabrać go do szpitala na leczenie, na niekończące się, dalsze badania, na chemię. To koszmar, który ciężko opisać słowami. Dla nas stał się rzeczywistością…

W domu na Olusia czeka jego ukochana 4-letnia siostrzyczka. Codziennie pyta "mamusiu, kiedy mój braciszek wróci?”. Nie rozumie, dlaczego nie mogą się bawić razem tak, jak dawniej. Nie wie, że jej brat toczy teraz najcięższą walkę w życiu…

Aleksander Kleszer

Niestety sami nie jesteśmy w stanie udźwignąć tego finansowo. Potrzebujemy środków na szczepionkę przeciw wznowie, która jest niestety nierefundowana i niedostępna w Polsce. Musimy też zabezpieczyć pieniądze na bardzo kosztowne dojazdy na leczenie i zakup dodatkowych leków.

Ale pojawiła się też iskra nadziei – po biopsji i USG widać, że guz się trochę zmniejszył, co oznacza, że organizm Aleksandra reaguje na chemioterapię! Jego ciało walczy, a my musimy mu dać wszystkie możliwe narzędzia, by tej walki nie przegrał.

Aleksander Kleszer

Jako rodzice zrobimy wszystko, by ratować nasze ukochane dziecko. Dlatego prosimy, a wręcz błagamy – pomóżcie nam wygrać najcięższą walkę w naszym życiu. Pomóżcie nam pokonać nowotwór. Stoimy przed jednym z najgorszych przeciwników, ale nie możemy się poddać. Nie ma dla nas nic cenniejszego, niż życie naszego synka. Musi się udać… Wierzymy, że z Waszą pomocą to będzie możliwe…

Rodzice Aleksandra

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Marcin
    Marcin
    Udostępnij
    X zł
    Wpłata w ramach Stałej Pomocy
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł

    Trzymaj się Oluś!