
Oluś ma 7 lat i walczy o życie z nowotworem❗️Prosimy o pomoc...
Cel zbiórki: Terapia przeciwko wznowie neuroblastomy, zakup leków, dojazdy
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
12 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 9 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 5 miesięcy
- Rysiek 🩵🩵🩵🩵🩵🩵wspiera już 5 miesięcy
Cel zbiórki: Terapia przeciwko wznowie neuroblastomy, zakup leków, dojazdy
Aktualizacje
Trzymaj mocno kciuki za Olusia!
💙 Kochani…
Wczoraj ponownie przekroczyliśmy drzwi oddziału onkologii. Rozpoczęliśmy ostatni cykl immunoterapii. Jeszcze kilka miesięcy temu ten moment wydawał się bardzo odległy, a dziś jesteśmy już tak blisko zakończenia leczenia. To daje nam ogromną nadzieję, ale jednocześnie towarzyszy nam ogromny strach.
Na oddziale panuje teraz bardzo trudna atmosfera. Widzimy dzieci, które wracają z powodu wznowy neuroblastomy. To rozdziera serce i przypomina nam, jak okrutna i nieprzewidywalna jest ta choroba. Każda taka historia budzi w nas ogromny lęk.

Po zakończeniu tego cyklu czeka Olka seria bardzo ważnych badań kontrolnych. Najbardziej boimy się scyntygrafii w Warszawie. To właśnie ona pokaże, czy choroba naprawdę odpuściła i czy będziemy mogli zacząć nowe, spokojniejsze życie. Każde takie badanie to dla nas nieprzespane noce, tysiące myśli i nieustanna modlitwa o dobre wyniki.
Mimo wszystko staramy się nie tracić nadziei. Wierzymy z całego serca, że Olek zamknie ten rozdział na zawsze i już nigdy nie będzie musiał wracać na ten oddział jako pacjent.
Mamy też smutną wiadomość. Bardzo liczyliśmy, że po zdjęciu gipsu Olek w końcu będzie mógł zacząć normalnie chodzić i wracać do codzienności. Niestety okazało się, że zamiast całkowitego zdjęcia unieruchomienia dostał szynę gipsową, którą będzie musiał nosić jeszcze przez kolejny miesiąc. Jest bardzo smutny i rozczarowany. Tak bardzo chciał pobiegać, pojeździć na rowerze i po prostu cieszyć się wakacjami jak inne dzieci. Mamy ogromną nadzieję, że ten miesiąc szybko minie i w końcu będzie mógł wrócić do normalnego życia.
Z całego serca dziękujemy każdemu z Was za to, że jesteście z nami. Za każdą wpłatę, każde udostępnienie, każdą wiadomość i każdą modlitwę. Dzięki Wam czujemy, że nie jesteśmy sami. To Wasze wsparcie daje nam siłę, kiedy zaczyna jej brakować.
Przed nami jeszcze badania kontrolne, rehabilitacja i dalsza walka o to, by Olek mógł w pełni odzyskać zdrowie. Dlatego nadal zwracamy się do Was z ogromną prośbą o dalszą pomoc i wsparcie naszej zbiórki. Każda złotówka i każde udostępnienie ma dla nas ogromne znaczenie i pomaga nam przejść przez ten ostatni, ale niezwykle ważny etap.Prosimy również o modlitwę i mocno zaciśnięte kciuki za wszystkie nadchodzące badania. Wierzymy, że już niedługo usłyszymy słowa, na które czekamy od początku tej walki – że Olek jest zdrowy.
Dziękujemy, że jesteście z nami. ❤️
Tak bardzo się baliśmy, że to kolejny przerzut...
Kochani, ostatnie tygodnie były dla nas bardzo trudne. Od czasu uderzenia w nogę Oluś skarżył się na ból, coraz mniej chodził, nie miał siły na spacery, rower czy zabawę. Każdy kolejny dzień przynosił nam więcej pytań niż odpowiedzi, a strach po tym, co już przeszliśmy z neuroblastomą, był ogromny.
Dziś poznaliśmy przyczynę bólu. Badania wykazały pęknięcie kości piszczelowej w lewej nodze. Na szczęście jest to niewielkie złamanie bez przemieszczenia, będące skutkiem urazu.
Najważniejsze dla nas są słowa ortopedy, który nie stwierdził obecnie cech złamania patologicznego, a struktura kości wygląda prawidłowo. To dało nam ogromną ulgę i nadzieję, że ból, z którym zmaga się Oluś, jest wynikiem nieszczęśliwego urazu, a nie kolejnego etapu walki z chorobą.

Przede wszystkim dziękujemy Bogu za tę wiadomość. ❤️ Po tym wszystkim, co przeszliśmy w walce z neuroblastomą, w naszych głowach pojawiały się najgorsze scenariusze.
Dziś z ogromną wdzięcznością przyjmujemy informację, że lekarze nie widzą cech wznowy choroby w tym miejscu i wierzymy, że ból nóżki jest skutkiem urazu. Nóżka nie została usztywniona gipsem ani szyną. Otrzymaliśmy zalecenie, aby Oluś całkowicie ją odciążał i nie stawał na nią. Oznacza to, że nawet do toalety musimy go zanosić na rękach.
Dla bardzo aktywnego chłopca jest to niezwykle trudne i przykre, bo nie może robić rzeczy, które sprawiają mu radość – spacerować, jeździć na rowerze czy bawić się z innymi dziećmi.
Przed nami jeszcze kontrolne RTG za dwa tygodnie i dalsza obserwacja. Mamy ogromną nadzieję, że nóżka szybko się zagoi i nasz wojownik będzie mógł wrócić do swoich codziennych aktywności.
Neuroblastoma jest okrutną chorobą. Uczy żyć w ciągłym strachu i sprawia, że nawet pozornie zwykły ból potrafi odebrać spokój całej rodzinie. Dlatego dziś cieszymy się z każdej dobrej wiadomości i chwili oddechu. Dziękujemy Wam za wszystkie wiadomości, modlitwy, wsparcie i obecność.
Rodzice Olusia
I znów to samo... 💔
Kochani… Nasz odpoczynek w domku niestety właśnie się skończył. Dzisiaj pojechaliśmy do Krakowa tylko na zmianę plastra i przepłukanie wejścia. Mieliśmy nadzieję, że wrócimy spokojnie do domu…
Niestety już w poradni okazało się, że wejście się zatkało i nie można go przepłukać. Próbowano je udrożnić, ale bez skutku, dlatego zostaliśmy skierowani na oddział. Tam niestety też się nie udało...
Musieliśmy zostać w szpitalu. Jeszcze nic nie wiemy i czekamy na chirurga oraz dalsze informacje.
To kolejny bardzo trudny moment dla nas… Człowiek już ma nadzieję na chwilę spokoju, a życie znowu pisze swój scenariusz.
Bardzo prosimy, bądźcie z nami. Możecie nas wspierać modlitwą, dobrym słowem, udostępnieniami oraz wpłatami na zbiórkę. Każda pomoc naprawdę wiele dla nas znaczy i daje nam siłę do dalszej walki o życie naszego synka.
Dziękujemy, że jesteście z nami… Będziemy Was informować na bieżąco.
Rodzice Olusia
Opis zbiórki
Nasz Oluś ma dopiero 7 latek. Powinien cieszyć się dzieciństwem, bawić z rówieśnikami i korzystać z najbardziej beztroskiego czasu w życiu. Niestety. Okrutna choroba, na którą cierpi, postanowiła mu to wszystko bardzo brutalnie odebrać. Dziś walczymy, żeby nasz synek wygrał najważniejszą walkę – walkę o życie. Błagamy o pomoc i ratunek…
Usłyszeliśmy diagnozę, która złamała całe nasze dotychczasowe życie. Okazało się, że nasz chłopiec cierpi na neuroblastomę w IV, najgorszym stadium. To złośliwy nowotwór układu nerwowego. Jeden z najcięższych i najtrudniejszych do wyleczenia…

Nasz świat się zawalił. Zamiast planować wyprawkę szkolną dla Olusia, my musieliśmy zabrać go do szpitala na leczenie, na niekończące się, dalsze badania, na chemię. To koszmar, który ciężko opisać słowami. Dla nas stał się rzeczywistością…
W domu na Olusia czeka jego ukochana 4-letnia siostrzyczka. Codziennie pyta "mamusiu, kiedy mój braciszek wróci?”. Nie rozumie, dlaczego nie mogą się bawić razem tak, jak dawniej. Nie wie, że jej brat toczy teraz najcięższą walkę w życiu…

Niestety sami nie jesteśmy w stanie udźwignąć tego finansowo. Potrzebujemy środków na szczepionkę przeciw wznowie, która jest niestety nierefundowana i niedostępna w Polsce. Musimy też zabezpieczyć pieniądze na bardzo kosztowne dojazdy na leczenie i zakup dodatkowych leków.
Ale pojawiła się też iskra nadziei – po biopsji i USG widać, że guz się trochę zmniejszył, co oznacza, że organizm Aleksandra reaguje na chemioterapię! Jego ciało walczy, a my musimy mu dać wszystkie możliwe narzędzia, by tej walki nie przegrał.

Jako rodzice zrobimy wszystko, by ratować nasze ukochane dziecko. Dlatego prosimy, a wręcz błagamy – pomóżcie nam wygrać najcięższą walkę w naszym życiu. Pomóżcie nam pokonać nowotwór. Stoimy przed jednym z najgorszych przeciwników, ale nie możemy się poddać. Nie ma dla nas nic cenniejszego, niż życie naszego synka. Musi się udać… Wierzymy, że z Waszą pomocą to będzie możliwe…
Rodzice Aleksandra
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł