
Sprawność pod znakiem zapytania... Pomóż ratować przyszłość Olusia!
Cel zbiórki: Operacja nóżek w Paley European Institute
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja nóżek w Paley European Institute
Aktualizacje
Dziękujemy! Kochani, jesteście wielcy!
W imieniu naszym i Olusia pragniemy serdecznie podziękować za pomoc, jaką otrzymaliśmy od Państwa.
Rozpoczynając zbiórkę na operację ortopedyczną ratującą nóżki Olusia, byliśmy przerażeni i przytłoczeni wyzwaniem, jakie przed nami stanęło. Dzięki Wam przekonaliśmy się, że w najtrudniejszych chwilach nie zostaniemy sami. Otrzymaliśmy wsparcie Armii wspaniałych ludzi o dobrych sercach.

Nie sposób wymienić wszystkich, którzy zaangażowali się oraz poświęcili swój czas i środki, aby pomóc naszemu dziecku. Kochani, nie opuściliście nas ani na chwilę i wspieraliście dobrym słowem, dlatego teraz mamy do Was ważną prośbę - przyjmijcie nasze szczere podziękowania.
Dzięki Wam o wiele łatwiej było nam walczyć i nie tracić nadziei nawet gdy bywało ciężko. Mając świadomość, że są wśród nas ludzie tacy jak Wy z większym zapałem parliśmy do przodu.
Jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni za wsparcie, za wszystkie inicjatywy/ Dzięki Wam dostaniemy szansę, by dalej walczyć o sprawność i zdrowie naszego dziecka.
Słowa otuchy, jakie od Was usłyszeliśmy to potężny akumulator, którym naładujemy się przed kolejnymi starciami
z rzeczywistością. Nie zapomnimy Waszego wsparcia!
ANIOŁY istnieją ...
Wy nimi jesteście
Bez Was by się nie udało
Mamy nadzieję, że podarowane dobro do Was wróci!
DZIĘKUJEMY
Oluś i Rodzice Joanna i Marek Misiakowie
Opis zbiórki
Patrzę na mojego maleńkiego synka i mam ochotę obiecać, że zrobi pierwszy krok, że to pewne. Kiedy próbuję to powiedzieć, w oczach pojawiają się łzy, a głos więźnie mi w gardle. To chyba dlatego, że bardzo boję się, że nie dotrzymam słowa. Boje się, że choroba okaże się silniejsza.
To nie była beztroska ciąża, podczas której wyobrażałam sobie naszą wspaniałą przyszłość. Moje oczekiwanie zostało brutalnie zakłócone informacją, że z nóżkami Olusia coś jest nie tak. To była pierwsza zła wiadomość. Kolejne generowały ogromną niepewność i budziły strach, o którym do tej pory nie miałam pojęcia. Nosząc mojego synka w brzuchu zastanawiałam się, czy w ogóle będzie miał nóżki, czy ma kolanka, stopy… Miałam ochotę wykrzyczeć złość i frustrację spowodowaną przez niepewność. Niestety, do momentu przyjścia Olusia na świat nie mogłam nic zrobić, nie mogłam znaleźć pomocy, bo nie byłam nawet w stanie określić, z czym będziemy się mierzyć…
Dzień jego przyjścia na świat zapamiętam na zawsze. To jednocześnie najpiękniejszy, ale też jeden z najtrudniejszych dni w moim życiu. Kiedy spojrzałam na synka z ulgą zobaczyłam, że kolanka i stopy są na swoim miejscu. Niestety, to jedyna dobra informacja. Kolejną była diagnoza obustronna hemimelia kości strzałkowych - choroba niezwykle skomplikowana, której leczenie w Polsce wiąże się z dużym ryzykiem. Tu specjaliści mówią o co najmniej kilku operacjach, które niestety nie dają pewności, że moje dziecko stanie na nogi.
Trudno uwierzyć w to, że na tak maleńkie dziecko choroba wydaje wyrok niepełnosprawności. Nie mogłam sobie wyobrazić tego, że moje dziecko miałoby nigdy nie stanąć na własnych nóżkach!
Kontynuowanie poszukiwań doprowadziło nas do Paley European Institute, gdzie podobne wady z sukcesami są leczone przez najlepszych specjalistów. Musimy im zaufać, bo są dla nas jedyną nadzieją na ratowanie nóżek Olka, na to, że mój synek postawi pierwszy krok. Operacja to ogromne obciążenie dla małego organizmu, a dla nas olbrzymie wyzwanie finansowe, bo kosztorys operacji to prawie pół miliona złotych! Ogromna kwota, którą musimy zapłacić za sprawność naszego synka…. Wiemy, że sami nie mamy szans na zdobycie takich środków. To przerażające, bo naszemu dziecku chcielibyśmy zapewnić wszystko, co najlepsze… Potrzebujemy pomocy i wsparcia! Potrzebujemy ciebie i armii dobrych ludzi, którzy pomogą nam stanąć do walki z chorobą Olka! Tylko w ten sposób możemy dać mu przyszłość bez barier, bez ograniczeń i wciąż powtarzających się pytań “Dlaczego nie chodzisz?”.
Boję się… Wiedziałam, że bycie rodzicem to ciągłe wyzwania, ale choroba wystawiła nas na ciężką próbę.
Chcę wierzyć, że nadejdzie dzień, w którym wezmę Olusia za rękę i zabiorę na spacer, że moje dziecko wsiądzie na rower i ruszy przed siebie. Wiem, że na tej drodze czeka nas mnóstwo potknięć i wspólnych upadków, ale jeśli podarujesz nam swoje wsparcie znajdziemy w sobie znacznie więcej energii do pokonywania kolejnych przeciwności.
Czy dasz mojemu dziecku szansę? Proszę, podaruj nam swoje wsparcie przy realizacji największego życiowego wyzwania. Wspólnie możemy stworzyć Olusiowi możliwość odzyskania tego, co odebrała choroba. Dla nas nie ma nic cenniejszego!
____
W walkę o sprawność Olusia włączył się Robert Korzeniowski!
____
Zbiórkę można wspierać biorąc udział w licytacjach prowadzonych w grupie: Licytacje dla Olusia Misiaka (otwiera nową kartę)
____
W nagłośnienie zbiórki angażują się media:
Audycja w Radio Rzeszów (otwiera nową kartę)
Pomoc dla czteromiesięcznego Olusia z Młodowa (otwiera nową kartę)
Oluś spod Lubaczowa potrzebuje pomocy (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa30 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowa300 zł
- Wpłata anonimowa40 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł