By stanąć na własnych nogach, potrzebna jest operacja. Pomagamy Ignacemu odzyskać zdrowie!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
12 dni do końca
Wsparło 8 321 osób
309 148 zł (83,45%)
Brakuje jeszcze 61 310 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
operacja SDR i PERCS u Dr Parka w USA i rehabilitacja pooperacyjna

Ignacy Goryluk, 9 lat

Ząbkowice Śląskie, dolnośląskie

Dziecięce Porażenie Mózgowe czterokończynowe

Rozpoczęcie: 8 Października 2018
Zakończenie: 1 Października 2019

14 Marca 2019, 16:47
Walczymy!

Ignacy GorylukIgnacy Goryluk

Pokaż wszystkie aktualizacje

01 Marca 2019, 14:15
Igi już po operacji

Kochani,

stało się! Ignacy dzielny wojownik, wspaniale zniósł operację. Co prawda jest jeszcze trochę oszołomiony, ale powoli dochodzi do siebie. A to wszystko dzięki Wam!!!

Ignacy Goryluk

27 Lutego 2019, 12:04
Już dzisiaj operacja Ignacego!

Kochani,

cytując klasyka: nadszedł dzień dzisiejszy! W St. Louis jest właśnie 5 rano, a Ignaś już za kilka godzin przejdzie tak bardzo wyczekiwaną operację u dr Parka. Jak widzicie na zdjęciu, obaj panowie bardzo się polubili i cieszę się bardzo, że mój syn znajduje się w tak dobrych rękach! Walczymy o jego zdrowie i przyszłość. Myślcie o nas ciepło!

Ignacy Goryluk

20 Lutego 2019, 15:50
Ignacy już w drodze na operację do Stanów!

Kochani,

pozdrawiamy Was serdecznie z lotniska Okęcie w Warszawie, skąd za kilkanaście minut odlecimy na drugą stronę Oceanu Atlantyckiego. Nasz amerykański sen właśnie się spełnia i nie byłby możliwy bez Waszego wsparcia!

Ignacy Goryluk

Pierwszą operację u doktora Parka mamy zaplanowaną w środę 27 lutego. Kolejną w marcu. Wierzymy, że dzięki nim Ignacy wreszcie stanie na nogi. Raz jeszcze dziękujemy i wciąż prosimy o wsparcie w opłaceniu niezbędnej, intensywnej i bardzo wymagającej rehabilitacji, której Igi będzie potrzebował po operacji w dużych ilościach. 

Benita — mama Igiego

31 Grudnia 2018, 09:36
Zbieramy na rehabilitację!

Kochani Przyjaciele, cudowni nasi Pomagacze...

Przez niemal trzy miesiące trwania zbiórki na rzecz Igiego, dzięki Waszemu wsparciu, zaangażowaniu, a przede wszystkim dzięki Waszym ogromnym sercom, otwartym na potrzeby drugiego człowieka, udało się zebrać kwotę potrzebną do przeprowadzenia operacji w USA. To dla Igiego i dla nas największy, najcudowniejszy prezent. Dar nowego, lepszego życia. Nigdy, przenigdy nie zapomnimy tego cudownego czasu, przeżytych wzruszeń, emocji towarzyszących spotkaniom z Wami, którym los Ignasia nie jest obojętny. To wydarzenie, które odmieni nas na zawsze.


To dzięki Wam w lutym Ignacy poleci do Stanów Zjednoczonych, gdzie zostanie poddany dwóm skomplikowanym operacjom wykonanym przez największych fachowców w tej dziedzinie. To dzięki Wam otrzyma szansę na chodzenie.

Przed nami ostatnia prosta. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze niespełna 100 tysięcy złotych, dzięki którym Ignacy po operacji będzie mógł podjąć niezbędną, bardzo intensywną i wymagającą rehabilitację.


Wierzę, że i teraz będziecie nam towarzyszyć i podacie nam pomocną, wspierającą dłoń.


Bardzo Wam za to DZIĘKUJĘ.
Benita - mama Ignacego.

Długi, trudny poród w 38. tygodniu ciąży. Zanikające tętno, owinięcie pępowiną, zasinione nóżki i fałszywe 10 punktów w skali Apgar. To właśnie wtedy, gdzieś w pierwszych chwilach życia Ignacego został popełniony błąd, z którego konsekwencjami zmagamy się do dzisiaj. Czterokończynowe Mózgowe Porażenie Dziecięce i związana z nim spastyka już zawsze będzie towarzyszyć, a właściwie dokuczać mojemu synowi w codziennej walce o sprawność. Żeby zmniejszyć napięcie mięśniowe i móc samodzielnie stanąć na nogi, Igi potrzebuje skomplikowanej operacji SDR w Stanach, za którą musimy zapłacić już na początku stycznia...

Dzisiaj tak naprawdę trudno ustalić co poszło nie tak. Wypisano mnie ze szpitala z teoretycznie zdrowym dzieckiem. Przez następne miesiące kolejni lekarze zapewniali o prawidłowym rozwoju syna i skutecznie zbywali nasz niepokój słowami “taka jego uroda”, “wyrośnie”, “zaraz wszystko nadrobi”. Matczynej intuicji nie da się jednak oszukać. Kiedy w wieku 5 miesięcy Igi nadal dużo płakał, prężył się i napinał, zaczęliśmy szukać pomocy na własną rękę.

Każdy, kto rozmawiał kiedykolwiek ze świeżo upieczonymi rodzicami, wie, że mogą godzinami rozprawiać o najdrobniejszych szczegółach swoich dzieci. Kiedy dać pokarm, jak rozpoznać kolkę oraz który kolor kupki może zaniepokoić… Szczególnie przy pierwszym synu każde odstępstwo, każde nietypowe zachowanie skutecznie spędza i tak lichy sen z powiek. Igi miał tych objawów zbyt dużo, więc i mój wewnętrzny głos nie dawał mi spokoju…

Ignacy Goryluk

Po wielu tygodniach poszukiwań trafiliśmy wreszcie do lekarki specjalizującej się w Mózgowym Porażeniu Dziecięcym i z jej ust otrzymaliśmy cios w samo serce - ciężka, czterokończynowa postać MPD. To było jak nokaut. Nagle odbiera ci dech, nie potrafisz sklecić sensownego zdania. Na dodatek pani doktor z właściwą sobie “wrażliwością” poradziła nam, żebyśmy skupili się na sobie i na karierze, a Igiego nauczyli podstawowych czynności, bo na więcej i tak nie ma co liczyć... Wyszliśmy z gabinetu zdruzgotani, niemal starci z powierzchni ziemi… Mogliśmy się załamać albo zawalczyć o nasze dziecko. Wybraliśmy walkę!

Setki godzin rehabilitacji. Ciężka praca ze specjalistami w gabinetach i w zaciszu domowych pieleszy. Małe kroczki, drobne sukcesy i każdy ślad postępu dawały ogromną radość i motywację do dalszego wysiłku. Bardzo dużo udało nam się już osiągnąć, ale pewnych ograniczeń samą rehabilitacją nie przeskoczymy. Igi nie chodzi, a bardzo duża spastyka utrudnia mu wykonywanie codziennych czynności. We wszystkim potrzebuje naszej pomocy. Jedynym sposobem na uwolnienie go z więzów nadmiernego napięcia mięśni jest operacja SDR, polegająca na przecięciu wybranych połączeń nerwowych w rdzeniu kręgowym. Do tak skomplikowanego zabiegu potrzeba najlepszych lekarzy na świecie, a tacy znajdują się w USA...

Ignacy Goryluk

Dr Park z Missouri, który zakwalifikował Ignacego do operacji, dysponując ultra nowoczesnym sprzętem opracował unikatową metodę przecinania włókien nerwowych, otwierającą tylko jeden krąg. W Polsce lekarze otwierają nawet do pięciu kręgów, co zwiększa ryzyko powikłań i nie posiadają tak bogatego, 25-letniego doświadczenia. Dlatego zdecydowaliśmy się wybrać Stany. Zabieg zaplanowano na połowę lutego 2019r., a zapłacić za niego musimy do końca roku… Zdrowie naszego syna wyceniono na 370 tys. zł, dlatego prosimy o pomoc…

Ignacy pod względem intelektualnym przewyższa swoich rówieśników. Ciągle się śmieje, czyta od 4 roku życia, uwielbia książki i płynnie mówi po angielsku, którego uczy się w szkole, a doskonali samodzielnie, we własnym zakresie, również dzięki korzystaniu z komputera i Internetu. Jego pasją są stare gry video. Dzięki nim może biegać i skakać swoją ulubioną postacią po ekranie monitora. Póki co - tylko tam, w elektronicznym świecie…

Wierzymy, że po operacji SDR u dra Parka i rocznej rehabilitacji, jaka go czeka w Stanach, będzie mógł wreszcie na własnych nogach dokonać tego, na co dzisiaj pozwala mu jedynie joystick od konsoli. Zdrowe nogi i samodzielne kroki to jego największe marzenie, niestety piekielnie drogie… Pytam więc dzisiaj w imieniu syna: czy pomożesz mu je spełnić?

Benita - mama Ignacego

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
12 dni do końca
Wsparło 8 321 osób
309 148 zł (83,45%)
Brakuje jeszcze 61 310 zł
Wesprzyj Wesprzyj