Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Kamil Sirek - zdjęcie główne

Moja twarz to kronika walki o życie. Pomóż mi odzyskać dawny wygląd

Cel zbiórki: operacje rekonstrukcji twarzy po chorobie nowowtworowej

Zgłaszający zbiórkę:
Kamil Sirek, 28 lat
Poczesna, śląskie
Nowotwór mięsak szczęki
Rozpoczęcie: 26 czerwca 2018
Zakończenie: 15 sierpnia 2026
34 435 zł(40,97%)
Brakuje 49 608 zł
WesprzyjWsparło 1386 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0039776
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0039776 Kamil

Cel zbiórki: operacje rekonstrukcji twarzy po chorobie nowowtworowej

Zgłaszający zbiórkę:
Kamil Sirek, 28 lat
Poczesna, śląskie
Nowotwór mięsak szczęki
Rozpoczęcie: 26 czerwca 2018
Zakończenie: 15 sierpnia 2026

Aktualizacje

  • Przez lata walczyłem o moją twarz, ale to jeszcze nie koniec! Przede mną kolejne operacje...

    Kochani Darczyńcy, dawno nie dzieliłem się z Wami nowymi informacjami, a działo się u mnie naprawdę dużo. Na wstępie chciałbym Wam z całego serca podziękować za wsparcie, które od tylu lat od Was otrzymuje – jesteście WSPANIALI!

    Przez ostatnie lata przeszedłem kilka zabiegów, które znacząco poprawiły wygląd i symetrię mojej twarzy po wycięciu nowotworu. To była niezwykle trudna walka, jednak liczyłem się z tym. W 2019 roku lekarze zrobili mi rekonstrukcję kości w twarzy z pobranej kości z uda, a następnie w 2020 roku specjaliści wszczepili mi implanty do przeszczepionej kości. Rok później, zostały one finalnie zaimplementowane. 

    W 2022 roku wykonano u mnie zabieg korekty ust oraz rekonstrukcję przedsionka jamy ustnej, czyli przestrzeni między ustami a zębami. Rok później musiałem przejść ponowną operację przedsionka, jednak ona niestety nie przyniosła oczekiwanego efektu... Przedsionek bardzo trudno zrekonstruować i pomimo operacji „zamyka się".

    Kamil Sirek

    Aktualnie jestem pod stałą opieką onkologów oraz chirurgów. W międzyczasie, po założeniu implantów, borykam się z tworzeniem nadziąślaka, który jest chirurgicznie usuwany co kwartał – spowodowane jest to przedsionkiem, który jest niewystarczający i powoduje zbieranie się bakterii.

    Przeszedłem już naprawdę wiele, ale przede mną jeszcze kilka operacji. Planowana jest poprawa ust, ponowna rekonstrukcja przedsionka oraz rekonstrukcja nosa. Nie poddam się, jednak wiem, że bez Waszego wsparcia będzie mi naprawdę ciężko. Wiem, że jest tu wiele ludzie dobrych serc i wierzę, że pomożecie mi wygrać tę walkę! Z góry dziękuję za każdy gest!

    Kamil

Opis zbiórki

Nikt, kto tego nie przeżył, nie wyobraża sobie, jaki to strach i ból, kiedy wiesz, że musisz przejść operację, podczas której wytną część twarzy i nic nie będzie już tak samo. Nikt nie wie, ile bólu, strachu i tego, że już nie widzisz tej samej osoby w lustrze czujesz kilka dni po operacji. Lekarze ratowali moje życie, nie zwracając uwagi na to, co będzie później. Wtedy tak trzeba było postąpić, żebym żył, żebym pokonał chorobę.

Mięsak szczęki – tak brzmiał mój wyrok. Trudno opisać, jak się wtedy bałem, jak bardzo to wszystko przerażało. W jednej chwili skończyło się wszystko, co normalne, a rozpoczęło to, co szalone, nerwowe i złe. Mam na imię Kamil. Jestem studentem II roku na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. W 2011 roku w sierpniu rozpocząłem leczenie onkologiczne guza zatoki lewej szczękowej.

Walczyłem 2 lata, wiedząc, że gra toczy się o wszystko. Onkologia daje do myślenia i zostawia ogromne rany. Czasami daje kopa do tego, aby wygrać. Najpierw ostra chemioterapia – nie pamiętam, ile razy lekarze ją zmieniali, zanim zaczęła działać. Chciałem, żeby działała, bo od niej zależało najwięcej. Problem w tym, żeby dobrze trafić z lekami, żeby w końcu nowotwór przestał się panoszyć, żeby to on walczył o życie…

Kamil Sirek

Przyszedł czas na chemię podtrzymującą, pół roku trzymania kciuków, by wszystko było dobrze. Chciałem już się tego pozbyć, dlatego dzień operacji był jak pierwszy dzień nowego życia. 28 maja 2012 roku w szpitalu Czerniakowskim w Warszawie lekarze wycięli guza razem z marginesem. Wyglądałem fatalnie, ale żyłem i to było najważniejsze.

Onkologia uczy jednego – żeby starać się żyć – za wszelką cenę. Po trzech latach od tamtego dnia lekarze stwierdzili, że trzeba zrobić coś z moją twarzą. Usunąć z niej historię tego, co złe, tak by wspomnienia nie wracały za każdym razem, gdy patrzę w lustro. Operacja rekonstrukcji miała na celu przeszczepienie kości biodrowej w miejsce ubytku kości twarzoczaszki. Operacja poprawiła wygląd twarzy, ale nie naprawiła wszystkiego. Nie da się wrócić do poprzedniego życia, bo ból i strach zostaną już na zawsze, ale muszę walczyć o to, co będzie.

Przyjdzie dzień, kiedy będę musiał wyjść do pracy, poznawać nowych ludzi, którzy nie znają mojej historii. Poprawić trzeba jeszcze nos, zęby, usta…
Chciałbym uniknąć wszystkich spojrzeń, które przypominają mi najgorsze chwile w moim życiu. Chciałbym znów normalnie funkcjonować, a rano w łazience nie bać się spojrzeć w lustro.

Nie dam rady zebrać potrzebnych pieniędzy sam. Mogę zostać z twarzą, która jest kroniką mojej walki albo próbować coś z tym zrobić. Proszę o szansę na odzyskanie życia sprzed leczenia nowotworu, abym za każdym razem patrząc w lustro, nie widział tego bólu i wszystkiego, co przeszedłem, walcząc o życie z najcięższą chorobą…
Kamil

Wybierz zakładkę
Sortuj według