
Uratuj mnie, nim będzie za późno... - 10-latka błaga o ŻYCIE❗️
Cel zbiórki: Operacja ortopedyczna w klinice w Barcelonie, leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja ortopedyczna w klinice w Barcelonie, leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Nowy Rok na OIOM-ie❗️Orysia walczy, a do końca zbiórki TYLKO 5% - damy radę?
Kochani, chcemy podzielić się z Wami najnowszymi wiadomościami o stanie zdrowia naszej Orysi. Niestety Nowy Rok nasza córeczka powitała na OIOM-ie...
Na początku grudnia odbyła się konsultacja online ze specjalistą leczenia bólu. Lekarze zalecili, aby Orysia nadal przyjmowała leki przeciwbólowe, ponieważ ból w lewej nodze wciąż się utrzymuje. To nas zmartwiło, ale niestety los szykował dla nas gorszy dramat.
Około dwóch tygodni temu Orysia przeszła infekcję wirusową, która bardzo ciężko na nią wpłynęła. Pojawiły się powikłania ze strony płuc — zapalenie płuc, saturacja spadła do 84%, a temperatura wzrastała do 39,5°C. Orysia przez cały tydzień przebywała na oddziale intensywnej terapii pod czujną opieką lekarzy i z maską tlenową, ponieważ miała trudności z samodzielnym oddychaniem. Nie mogła jeść i przez większość czasu leżała...

Bardzo się przestraszyliśmy i martwiliśmy, ponieważ mieliśmy już podobne doświadczenie w przeszłości, gdy Orysia była jeszcze mała i przez pewien czas pozostawała w śpiączce z powodu zapalenia płuc... Orysia nadal przebywa w szpitalu, ponieważ wyniki badań krwi wykazują podwyższone parametry... Organizm nie wrócił jeszcze do normy. Orysia oddycha już sama, jednak przyjmuje dwa antybiotyki oraz inne niezbędne leki pod stałym nadzorem lekarzy.
Z całego serca dziękujemy wszystkim za wsparcie, modlitwy i dobre słowa. To dla nas bardzo ważne i dodaje nam sił w tym trudnym czasie. I prosimy o dalszą pomoc, aby móc dalej walczyć o naszą córeczkę... Do końca zbiórki zostało już zaledwie 5%, czyli już naprawdę niewiele. Mamy ogromną nadzieję, że już wkrótce uda nam się ją zakończyć.
Za każdą wpłatę i słowo wsparcia dziękujemy z całego serca - w imieniu swoim i naszej Orysi.
Rodzice
Brakuje już tak niewiele do końca zbiórki - prosimy o pomoc, o szansę Orysi na ŻYCIE!
Kochani, mamy dla Was ważne informacje, wiemy, że czekacie na nie z zapartym tchem.
Operacja Orysi przebiegła pomyślnie... Ogromny kamień spadł nam z serca. Lekarz uspokoił nas, że w tym roku zapasu do regulacji konstrukcji jeszcze wystarczy i wymiana części będzie konieczna dopiero w przyszłym roku.
Do końca zbiórki brakuje już naprawdę niewiele 🙏. Wciąż potrzebujemy jednak dodatkowych środków na leczenie i rehabilitację, które są niezbędne, by Orysia mogła dochodzić do sił.

Orysia została na noc w szpitalu, dziś czeka ją jeszcze rentgen i jeśli wszystko będzie w porządku – wróci do domu. Od poniedziałku rozpocznie się zmiana opatrunków i kontrola szwów, a my czekamy też na dalsze konsultacje lekarskie, które wskażą kolejny etap leczenia.
Dziękujemy za każde wsparcie – dobre słowo, wpłatę, udostępnienie. To Wasza siła dodaje nam nadziei. Prosimy, bądźcie z nami do końca tej drogi. Już tak niewiele brakuje...
Orysia na stole operacyjnym... Błagamy Was o wsparcie i modlitwę!
Kochani, jak nigdy prosimy Was o wsparcie i o modlitwę.
Dzisiaj, tj. 27 sierpnia, Orysię czeka kolejna, bardzo skomplikowana operacja kręgosłupa. Podczas zabiegu lekarze będą wymieniać niektóre elementy konstrukcji, aby możliwe było dalsze jej korygowanie, kiedy Orysia rośnie.
Ostatni czas był dla naszej córeczki bardzo trudny. Zmagała się z ogromnym bólem lewej nogi, na który jej ciało reagowało szczególnie ciężko. Lekarze przeprowadzili wiele badań, udało się ustalić prawdopodobną przyczynę bólu i wprowadzono leczenie. Leki znacznie zmniejszyły cierpienie, ale niestety nie całkowicie. Stąd decyzja o operacji.

Nigdy nie przestaniemy dziękować Wam, dobrym ludziom, za stałe wsparcie i pomoc dla naszej córeczki. To dzięki Waszej dobroci i trosce Orysia może każdego dnia walczyć z ciężką chorobą, która wymaga stałej pomocy medycznej. Bez niej Orysi po prostu nie byłoby już z nami...
Jesteśmy szczerze wdzięczni za Wasze wsparcie i dobre serca. To właśnie dzięki Wam nasza córeczka ma szansę na życie i przyszłość bez bólu.
Prosimy, pomóżcie nam doprowadzić zbiórkę do końca.
Opis zbiórki
Patrząc na zdjęcia naszej córeczki, nie trzeba za wiele pisać o bólu, smutku i cierpieniu, bo cała ta rozpacz wylewa się z nich! Wielokrotnie zadawaliśmy sobie pytania "dlaczego ona", "dlaczego nas to spotkało"? Orysia z bólu nie płacze - czasami jest tak źle, że sama mówi do mnie "tatusiu, ja chyba umieram"...
Jesteśmy znowu w szpitalu. Który to już raz - nie wiem. Orysię czeka 15. operacja w jej życiu. Tak, 15, a córeczka ma dopiero 10 lat! Orysia znajdzie się na operacyjnym stole już za kilka dni! Po niej będzie rozstrzygnięty nos lewej nóżki Orysi - mamy się przygotować na to, że ją również będzie trzeba operować...
Znów muszę błagać Państwa o pomoc, bo chcę tylko jednego - żeby skończyło się to piekło, w którym tkwi moje ukochane dziecko!

Byliśmy z żoną tacy szczęśliwi, że spodziewamy się córeczki. Szczęście szybko zniknęło, przysłonięte przez strach - lekarz zauważył, że "coś jest nie tak z nóżkami". Byliśmy gotowi na rozpoczęcie leczenia zaraz po porodzie. Niestety, okazało się, że oprócz nóżek jest wiele innych problemów... Orysia miała zdeformowane stópki, zwichnięte kolana, przykurczone rączki...
Później okazało się, że nasza córeczka cierpi na zespół Larsena, bardzo rzadką chorobę, która wiąże się z szeregiem poważnych problemów - zwichnięciem stawów, deformacją kręgosłupa, zniekształceniem nóżek, problemami z oddychaniem.. Uszkodzenie w jednym genie spowodowało, że choć umysł ma bystry, to ciało naszej córeczki stało się jej najgorszym wrogiem.
Zespół Larsena to choroba genetyczna, której nie można wyleczyć, ale można i trzeba walczyć z jej skutkami, aby nie zabrała nam córeczki! Przez pierwszych 5 lat życia Orysia przeszła aż sześć operacji nóżek. Zaczynała stawiać pierwsze kroczki, gdy nagle choroba zaatakowała ponownie.... Orysia wylądowała na OIOM-ie z powodu kłopotów z oddychaniem! Okazało się, że doszło do deformacji kręgosłupa szyjnego! Orysia przestała wstawać i chodzić, groziło jej przykucie do łóżka,stan pogarszał się z każdym dniem!

W ostatnim momencie, dzięki tysiącom dobrych serc, poruszonych cierpieniem naszego dziecka, trafiliśmy do szpitala w Barcelonie! Deformacja kręgosłupa była już tak duża, że Orysia z trudem jadła i ledwo oddychała. Była skrajnie niedożywiona i niedotleniona, wydajność płuc wynosiła tylko 20%! Kręgi szyjne miażdżyły kręgosłup i było duże ryzyko uszkodzenia rdzenia...
Od tego czasu Orysia przeszła wyciąganie kręgosłupa wyciągiem czaszkowym, 3 operacje kręgosłupa, 1 operację nogi, gipsowanie nóg, i intensywną rehabilitację w klinice dziecięcej SJD w Barcelonie. Kręgosłup córki podtrzymują metalowe pręty i śruby. Ponieważ Orysia rośnie, pręty te trzeba wydłużać operacyjnie co 9-12 miesięcy! Jeśli to zaniedbamy, kręgosłup Orysi zacznie się znowu deformować, co oznacza niewyobrażalny ból! Jeżeli klatka piersiowa się zapadnie, to Orysia po prostu przestanie oddychać i umrze w mękach... Nie możemy do tego dopuścić...

Niestety, rok 2025 to kolejny atak choroby, która manifestuje się nowymi, bolesnymi objawami w miarę jej wzrostu. Obecnie Orysia odczuwa silne bóle nóg, przez co prawie nie śpi i bardzo cierpi... Przyjmuje bardzo mocne leki przeciwbólowe. Kilka dni temu przyjechaliśmy do szpitala w Barcelonie na kolejną, 15. planową operację wydłużenia implantów. Będzie także konsultacja z traumatologiem w celu znalezienia przyczyny bólu nóg, po której zostanie określone dalsze leczenie.
Z całego serca proszę Was o pomoc, by móc zapłacić za dalsze leczenie córeczki. Operacja jest konieczna, by ratować jej małe życie. Choroba Orysi jest bardzo skomplikowana i nie leczy się jej jedną tabletką, wymaga dużej liczby skomplikowanych i kosztownych operacji oraz długotrwałych rehabilitacji. To jedyne wyjście.
Orysia jest naprawdę wspaniałą dziewczynką... Chodzi do szkoły (a raczej jeździ na wózku, którym sama kieruje). Lubi matematykę i plastykę. Ma też duży talent do języków obcych. Psychicznie rozwija się bardzo dobrze. Chce żyć. Błagamy, pomóżcie nam!
Tata
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Anonimowy Pomagacz20 zł
Jezu ufam Tobie
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł