Guz mózgu zabija dziecko❗️Oskar ma ostatnią szansę na życie!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 4 067 osób
154 118,97 zł (52,21%)
Brakuje jeszcze 141 031,03 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
leczenie ostatniej szansy guza mózgu w klinice w Zurychu

Oskar Kubicki, 6 lat

Chmielów , świętokrzyskie

nowotwór: rozległy glejak mózgu - DIPG

Rozpoczęcie: 4 Października 2019
Zakończenie: 4 Grudnia 2019

Zobacz poprzednie zbiórki

16 Października 2019, 11:36
Pilne❗️Nowotwór zabija dziecko! Walczymy o życie Oskarka

Z zapartym tchem śledzimy los Oskarka, malucha, który ma ostatnią szansę, by pokonać guza mózgu. Trwa dramatyczna walka o to, by życie tego dziecka nie skończyło się w wieku 5 lat!

Złe wieści przeplatają się z dobrymi... Szpital w Zurychu jest gotów, by podać lek - to ta dobra wiadomość. Niestety - nowotwór rośnie w siłę! Jeden z przerzutów w głowie powiększa się, guz urósł aż o 14 mm!

Oskar Kubicki

Oskarek od poniedziałku ma radioterapię. 10 naświetlań, 10 dni... Nie było innego wyjścia. Po radioterapii jedyną i ostatnią szansą jest Zurych.

Na zbiórce dopiero 48%... Połowa kwoty. Za mało, by uratować całe małe życie... :( Dlatego błagamy Was o pomoc, bo bezczynność oznacza skazanie Oskarka na śmierć! Ratujmy go, zanim nie jest za późno!

Alert! Wzywamy Was do pomocy, bo ta zbiórka jest już ostatnią nadzieją! Jeszcze do wczoraj Oskar, maluch z guzem mózgu, nie miał żadnych szans na życie. Lekarze dawali mu kilka miesięcy… Jedyne, co mogli robić rodzice, to spędzać każdą chwilę z synkiem… Żegnać się. Z bólem serca myśleliśmy o Oskarze i modliliśmy się o cud!

I ten nastąpił. Wczoraj zadzwonił tata Oskara. Jest nadzieja! Jest szansa! Oskar został zakwalifikowany do leczenia w Zurychu, gdzie dostanie innowacyjny lek! Rodzice czekają na telefon ze szpitala – gdy zadzwoni, następnego dnia muszą być w Zurychu, gdzie zacznie się dramatyczna walka. A my prosimy Was o pilną pomoc, bo to jedyny sposób, by ratować życie tego dziecka!

Oskar Kubicki

Oskarka poznaliśmy pół roku temu, wiosną. Wtedy to, szukając ratunku, zadzwonił do nas jego tata… Oskar miał 5 lat i umierał. Nowotwór mózgu… Rok 2019 witali jeszcze jako szczęśliwa rodzina. Oskar z wypiekami na twarzy oglądał fajerwerki. A potem wszystko zniknęło…

Pierwszy dzień lutego. Siedzieliśmy w szpitalnej sali. Weszła lekarka, w oczach miała łzy. Państwa synek ma guza pnia mózgu. Słowa zawisły w ciszy, zatrzymały czas, a potem wszystko działo się tak szybko, zbyt szybko. Karetka, Centrum Zdrowia Dziecka, onkologia, chemioterapia, która nie zadziałała.

Nie ma już budzenia synka do przedszkola, rodzinnego obiadu, wieczornego tulenia… Jest szpitalne łóżeczko, mała rączka ściskająca nasze dłonie, podłączona do kroplówki z chemią, zapach leków... W oczach Oskara, kiedyś pełnych beztroski i ufności, jest przerażenie i ból. Synek ma 5 lat. Nie do końca rozumie, co się dzieje. Ma ataki paniki. Bardzo cierpi…

Oskar Kubicki

Guz, najgorszy ze wszystkich, w najgorszym możliwym miejscu. Takie były też rokowania – najgorsze z możliwych… Rozległy glejak. W Polsce nikt nie podjął się operacji – lekarze bali się, że Oskar umrze na operacyjnym stole. Rodzice wyjechali więc do Szwajcarii, tam szpital w Zurychu podjął się leczenia Oskarka.

I kolejny cios… Kolejna rozpaczliwa wiadomość od taty Oskarka: Wykonano biopsję. Przyszły wyniki. Niestety bardzo złe... Naszemu synkowi zostało kilka miesięcy życia, bez możliwości leczenia, bez możliwości podania żadnych leków. Po prostu nie ma ratunku. Serca nam pękają, czujemy przerażającą bezradność.

Lekarze ze szpitala w Zurychu nie poddali się jednak, na na czele z lekarką dr Sabine Mueller szukali ratunku dla chłopca… W końcu się udało! Znaleźli firmę farmaceutyczną, która poda chłopcu lek – nową chemię, dotychczas zarezerwowaną dla dorosłych, z powodzeniem stosowaną w leczeniu guzów mózgu! Oskarek jest najprawdopodobniej pierwszym dzieckiem, które je otrzyma; wg szacunków dostanie 4 podania. Dożylne podanie leku będzie trwać 3 dni, każde co 3 tygodnie!

Oskar Kubicki

Lek zostanie przekazany przez firmę Oskarkowi za darmo, co jest cudowną wieścią; trzeba jednak zapłacić za koszty hospitalizacji, które w Szwajcarii są ogromne. Dlatego prosimy o pomoc… Pierwsze podanie odbędzie się jak najszybciej, rodzice czekają tylko na telefon ze szpitala! Oskar jest słaby, ma paraliż lewej części twarzy, bardzo ciężko mu chodzić… Wciąż jednak żyje, wciąż jest nadzieja!

Gdy się słyszy o tak dramatycznych przypadkach, jak ten Oskarka, można się poddać i płakać, ale można też chwytać się ostatniej szansy i walczyć. My już płakaliśmy, a w walce o życie nie poddajemy się nigdy. Dlatego prosimy – bądź z nami, bo jeśli my zawiedziemy, nie będzie już nic… Chcemy napisać Wam szczęśliwe zakończenie tej historii, a nie nekrolog…

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 4 067 osób
154 118,97 zł (52,21%)
Brakuje jeszcze 141 031,03 zł
Wesprzyj Wesprzyj