

W momencie diagnozy złośliwego nowotworu miał zaledwie 5 lat... Razem dla Oskarka❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup środków opatrunkowych
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup środków opatrunkowych
Aktualizacje
Oskarek gaśnie w oczach! Prosimy o pilne wsparcie!
Kochani,
dziękujemy za Wasze wsparcie! Dzięki Wam Oskarek może walczyć z tą potworną chorobą!
A pomoc jest bardzo potrzebna, bo synek ma coraz mniej sił...
Przez zapalenie oskrzeli lekarze musieli przesunąć podanie chemioterapii. Mieliśmy nadzieję, że synek wróci do przedszkola, odzyska choć trochę normalnego, dziecięcego życia... Niestety, nie ma na to szans.

Nieustannie widzę, jak chemia, kropla po kropli, wpływa w żyły Oskarka. Jak wykańcza jego organizm! Synek nie jest już w stanie wejść samodzielnie po schodach, jest apatyczny. Bardzo tęskni za swoim braciszkiem, który za każdym razem odprowadza go i żegna na szpitalnym korytarzu. Ten widok rozrywa moje serce na strzępy!
Musi jednak ćwiczyć, bo leczenie bardzo zniszczyło jego ciało: pojawiły się skrzywienia kręgosłupa, wysunięty bark i biodro oraz skrzywione kolana. Tak się boję, co jeszcze się wydarzy...
Dlatego proszę o pomoc!
Mama, Roksana
Opis zbiórki
Nasz synek o zdrowie i życie musiał walczyć już od swoich pierwszych chwil. Przyszedł na świat w ciężkiej zamartwicy, w zaledwie 34. tygodniu ciąży. Nigdy nie zapomnimy, jak bardzo drżeliśmy o nasze maleństwo… Niestety, dziś ten strach powrócił do naszego życia ze zdwojoną mocą – u Oskarka zdiagnozowano złośliwy nowotwór nerki.
Wszystko zaczęło się bardzo niepozornie. Parę tygodni przed świętami Bożego Narodzenia Oskarek zaczął bardzo często chorować. Objawy za każdym razem przypominały przeziębienie, co w okresie jesienno-zimowym nie wzbudzało większych podejrzeń lekarzy. Niestety 8 stycznia u synka pojawił się także krwiomocz. Nie wiedzieliśmy co się dzieje, przerażeni udaliśmy się na SOR. Wyniki badań okazały się być bezlitosne – jeszcze tego samego dnia trafiliśmy na onkologię.
U naszego synka zdiagnozowano nowotwór złośliwy nerki. W momencie diagnozy Oskarek miał zaledwie 5 lat.

Nie mogliśmy w to uwierzyć. Patrzyliśmy na naszego małego, bezbronnego synka i zastanawialiśmy się… Dlaczego? Wiedzieliśmy jednak, że nie możemy się załamać. Zaczął się wyścig z czasem o życie Oskarka.
Już następnego dnia przez żyły synka popłynęła pierwsza dawka chemii, a równo miesiąc od diagnozy nowotworu przeszedł zabieg usunięcia lewej nerki.
Oskarek cały czas stara się być bardzo dzielny. Pomimo tego, że jest dopiero małym chłopcem, wykazał się niespotykaną w tym wieku dojrzałością i zrozumieniem. Nawet gdy bardzo go bolało i źle się czuł – powtarzał, że leczenie jest potrzebne, żeby mógł jak najszybciej wrócić do domu, do swojego młodszego braciszka, Kacperka.

Do dziś Oskarek jest bardzo osłabiony, a przed nim jeszcze 18 długich tygodni chemioterapii. Na szczęście synek mógł już opuścić szpital i przyjeżdżamy na oddział jedynie na wlewy i kolejne badania. Staramy się być dobrej myśli, jednak wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że przed Oskarem jeszcze długa droga do odzyskania zdrowia.
Niestety, koszty związane z leczeniem i rehabilitacją są bardzo wysokie. Ciężko jest udźwignąć tak duży ciężar finansowy samodzielnie.
Z całego serca prosimy Was o pomoc dla Oskarka. Wierzymy, że wspólnymi siłami możemy pomóc mu wygrać z nowotworem. Wierzymy, że z Waszym wsparciem możemy wyrwać go z onkologicznego piekła i dać szansę na powrót do zdrowego i szczęśliwego dzieciństwa…
Rodzina Oskarka
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Klaudia Szulik120 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje Oskarka
- Alicja20 zł