Oskar Suchoń - zdjęcie główne

W ostatnim momencie został wyrwany ze szponów najbardziej agresywnego ataku choroby❗️Pomóż Oskarowi❗️

Cel zbiórki: Terapia w Meksyku, diagnostyka, pobyt, dojazd

Zgłaszający zbiórkę:
Oskar Suchoń, 20 lat
Łódź, łódzkie
Autoimmunologiczne zapalenie mózgu - zespół PANDAS, całościowe zaburzenia rozwoju
Rozpoczęcie: 28 sierpnia 2026
Zakończenie: 28 października 2026
1936 zł(0,28%)
Brakuje 689 257 zł
WesprzyjWsparło 18 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0271148
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0271148 Oskar

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Oskarowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Terapia w Meksyku, diagnostyka, pobyt, dojazd

Zgłaszający zbiórkę:
Oskar Suchoń, 20 lat
Łódź, łódzkie
Autoimmunologiczne zapalenie mózgu - zespół PANDAS, całościowe zaburzenia rozwoju
Rozpoczęcie: 28 sierpnia 2026
Zakończenie: 28 października 2026

Opis zbiórki

Od wczesnego dzieciństwa Oskar zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Przebyta sepsa, nieustępujące infekcje, oraz inne problemy zdrowotne, coraz bardziej wyniszczały jego malutki organizm i doprowadziły do poważnych problemów rozwojowych. Pomimo wdrażanego leczenia sytuacja zdrowotna Oskara się nie poprawiała. Po kilkunastu latach wielospecjalistycznych terapii i kosztownych badaniach udało się ustalić przyczynę występujących u Oskara problemów zdrowotnych.

Autoimmunologiczne zapalenie mózgu Pans/Pandas, neuroinfekcje oraz inne choroby współistniejące odebrały Oskarowi  już całe dzieciństwo. Choroba jest tak agresywna, że na obecnie nie jestem w stanie przewidzieć, jak będzie wyglądał nasz kolejny dzień!

Szczerze napiszę, że nie sądziłam, że przyjdzie mi jeszcze patrzeć na tak ogromne cierpienie mojego dziecka. Były momenty, kiedy myślałam, że tracę już go bezpowrotnie… I nikt nie potrafił nam pomóc. Bardzo trudno mi nawet o tym pisać, łzy same płyną po policzkach, kiedy tylko przypominam sobie o tym, co się działo przez ostatnie 1,5 roku i z czym przyszło nam się mierzyć…

Kolejny raz przekonałam się o tym, jak poważny jest stan Oskara i jak samotni i bezbronni jesteśmy w obliczu jego skomplikowanej i bezlitosnej choroby! Bez pomocy i wsparcia w diagnostyce, bez finansowania leczenia wszelkie moje wysiłki oraz efekty dotychczasowego leczenia zostaną zniweczone i utracone.

Oskar Suchoń

Zdałam sobie również sprawę z tego, że pomimo swojej wielkiej siły, miłości do dziecka oraz wytrwałości w działaniu, moje zasoby fizyczne i psychiczne są niestety ograniczone. W tej walce mamy z Oskarem tylko siebie, a działanie w pojedynkę, przy tak agresywnej chorobie jest ogromnym wyzwaniem. Całodobowa opieka, której wymaga Oskar, jest niestety bardzo wymagająca i wyczerpująca.

Sytuacja, w której się znaleźliśmy w ostatnim czasie przerosła większość osób, które próbowały nam pomóc. Wiele z nich straciło już nadzieję na to, że Oskar jeszcze do nas „wróci”. Choroba po prostu go pochłonęła, zabrała i nikt nie wiedział, co można dla niego zrobić. Pozostało mi tylko przy nim trwać w tym najcięższym okresie i wierzyć w to, że znajdzie się jakieś rozwiązanie.

Z powodu osobistej traumy po tych wydarzeniach, nie jestem w stanie opisać Wam dokładnie, co się działo z moim synem. Wybaczcie, ale nie wstawię żadnych filmików, które mogłyby przybliżyć Wam to, co nas spotkało... 

Oskar Suchoń

Najważniejsze dla mnie na ten moment jest to, że Oskar „wrócił”. Dosłownie w ostatnim, możliwym momencie został wyrwany ze szponów najbardziej agresywnego ataku choroby. Napiszę szczerze, że z powodu ogromnego wyczerpania fizycznego i psychicznego byłam już skłonna wywiesić białą flagę, ale stało się jednak inaczej. Organizm Oskara zareagował pozytywnie na zaproponowane leczenie. Od maja 2026 roku stan Oskara powoli się stabilizuje.

Zmieniamy jednak strategię leczenia i do obecnych działań chcielibyśmy włączyć terapię typowo neurologiczną – innowacyjną terapię wspomagającą regenerację neuronów i odbudowę połączeń nerwowych w klinice, w Meksyku. Po przeprowadzonych konsultacjach ze specjalistami pierwszy miesięczny wyjazd do kliniki został zaplanowany na styczeń 2027 roku.

Bardzo Was wszystkich proszę o pomoc. Będę bardzo wdzięczna za każdą wpłaconą złotówkę, za każde udostępnienie zbiórki lub inne wsparcie z Waszej strony. Jesteście naszą, jedyną nadzieją.

Karolina, mama Oskara

Wybierz zakładkę
Sortuj według