

Jedno dziecko straciliśmy, o drugie musimy walczyć! Pomóż!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Życie nas nie oszczędza. Gdy sięgam pamięcią do kilku ostatnich lat, ciężko uważać inaczej. 2020 rok okazał się najgorszym w naszym życiu… Był początkiem równi pochyłej. To właśnie wtedy z powodu choroby straciliśmy dziecko. Nie zdążyliśmy otrząsnąć się po tej największej tragedii, a los już szykował dla nas kolejną...
Dziś naszemu drugiemu dziecku grozi utrata wzroku. Walczymy o jego przyszłość i o to, by przeszkoda, która stanęła na jego drodze nie była wyrokiem już na zawsze.
W 2010 roku, kiedy Oskar miał dwa latka, dowiedzieliśmy się, że ma bardzo silną wadę wzroku. To był dla nas ogromny szok. Jego wada w tak młodym wieku wynosiła już +7,00! Od razu zaczęliśmy działać. Robiliśmy wtedy wszystko, aby pomóc naszemu dziecku. Jednak to nie było takie łatwe – nieustanne leczenie, kontrolowanie wzroku, wykonywanie regularnych badań.
Niestety, mimo ogromnych starań, po kilku latach zauważyliśmy, że synek widzi coraz gorzej... Oskar zaczął się potykać na prostej drodze, a gdy przychodził zmierzch, krzyczał, że kompletnie nic nie widzi. Postanowiliśmy natychmiast zmienić lekarza i poradnię okulistyczną. Pojechaliśmy do innej miejscowości, gdzie niestety nasze podejrzenia się potwierdziły. Otrzymaliśmy pilne skierowanie do kliniki okulistycznej w Szczecinie. Trafiliśmy tam do profesora Lubińskiego, który od razu zaczął pogłębiać Oskarowi wszystkie badania, które są możliwe w okulistyce.

Po kilku dniach okazało się, że syn ma bardzo rzadką chorobę genetyczną, która ukazuje się raz na tysiąc osób! Jest to zespół wzmożonej aktywacji krótkofalowych. To choroba nieuleczalna i szybko postępująca. U Oskarka stwierdzono już zmiany struktur wewnętrznych siatkówki w obu oczach, zmiany torbielatowe, siatkówka rozrzedzona. Choroba w krótkim czasie może doprowadzić syna do znacznego pogorszenia wzroku, a nawet całkowitej ślepoty!
Nie możemy do tego dopuścić!
Wiemy, że bez odpowiedniego widzenia nawet najprostsze czynności będą dla syna ogromnym wyzwaniem, poznawanie świata już zawsze będzie ograniczone, a rozwój zahamowany.
Dlatego staniemy na głowie, aby ratować przyszłość naszego jedynego dziecka! Błagamy ludzi dobrego serca o pomoc, bo tylko dzięki Wam Oskar może mieć szansę na dobre życie...
Rodzice, Marta i Radosław
- Wpłata anonimowa50 zł
Trzymam za Ciebie kciuki! :)
- Wpłata anonimowa1 zł
- Anonimowy Pomagacz100 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
