
Heroiczna walka z guzem mózgu! Ratuj życie 13-letniego Sławka❗️
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Niemczech
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Niemczech
Aktualizacje
Ratuj życie naszego synka❗️
Nieustannie walczymy o życie Sławka. Nasz syn ma dopiero 13 lat... Przed nim jeszcze całe życie – prosimy o pomoc...
Cieszyliśmy się, że po podaniu 1. szczepionki w Niemczech synek czuł się dobre. Niestety, badania wykazały, że guz mózgu się nie zmniejszył. Ale najgorsze zaczęło się chwilę później...
Sławek przeszedł chemioterapię. I tu się zaczął koszmar: problemy z oddychaniem i połykaniem! W trybie pilnym przyjęto go do szpitala. Kolejne 2 tygodnie spędził w szpitalu. Ciężko nam opisać słowami, jak bardzo się baliśmy...

Zaledwie na kilka dni wróciliśmy do domu i znów wylądował w szpitalu. Konieczne było podawanie tlenu i odsysanie wydzieliny... Kolejne badanie tomografem wykazało, że guz rozpadł się na 2 części – lekarze mówią, że to dobry znak.
Obecnie czekamy na podanie drugiej szczepionki oraz na kontynuacje immunoterapii. Nie ma dnia, żebyśmy się nie bali... Lęk, że się nie uda i myśl o stracie syna nas wykańcza... To nie może się tak skończyć...
Dlatego prosimy Was z całego serca o pomoc. Sami nie damy rady opłacić leczenia...
Rodzice
Pojawiły się kolejne trudności❗️POMÓŻ! 🙏🏻
Złośliwy nowotwór mózgu to podstępny i nieprzewidywalny przeciwnik. Z jednej strony walczymy o życie, a równocześnie musimy mierzyć się ze sprawnością syna! Potrzebujemy pomocy!
Trwa leczenie. Widok dziecka podpiętego do wycieńczającej chemioterapii, to coś, czego nie życzę żadnemu rodzicowi. Oddałbym wszystko, by być na miejscu syna... Gdy widzę, jak bardzo się boi, pęka mi serce.

Syn przyjął szczepionkę, zgodnie z zaplanowanym tokiem leczenia. Niestety, pojawiły się komplikacje... Jego prawa strona ciała nie działa prawidłowo, przez co nie może samodzielnie chodzić. Odbywamy bardzo intensywną rehabilitację, by przygotować się do kolejnej dawki szczepionki.
Dzień i noc modle się, by kolejny rezonans nie wykazał nic złego... Sławek ma 13 lat. Nie jest już małym dzieckiem. Wie, z jak okrutnym przeciwnikiem się mierzy. I wie, że tę walkę może przegrać...
Jako ojciec nie proszę, ja błagam! Ratuj moje dziecko! Muszę opłacić dalsze leczenie... Naprawdę już nie wiem, co robić i gdzie szukać pomocy...
Walka o życie naszego synka trwa❗️Potrzebna pomoc🙏🏻
Dawno się nie odzywaliśmy... Ostatnie miesiące nie były dla nas łatwe. Po tragicznych wydarzeniach w lutym i nagłej operacji udało się zakończyć pierwszy etap immunoterapii. Teraz potrzebna jest pełna mobilizacja, by nasze dziecko mogło kontynuować leczenie!

Pod koniec lutego syn bardzo źle się czuł i męczyła go wysoka gorączka. Tak bardzo się martwiliśmy... Wróciliśmy do Warszawy i tam lekarze ustabilizowali stan Sławka. Po trzech tygodniach synek rozpoczął chemioterapię, po której zakończeniu mieliśmy wrócić do Niemiec na kolejną immunoterapię.
Jednak los miał dla nas inne plany... W maju wyniki rezonansu bardzo zaniepokoiły lekarzy i zalecono nam dodatkowe konsultacje w Szwecji. Z porady skorzystaliśmy niezwłocznie. Konsylium lekarzy opracowało plan działania i rozpoczęło przygotowania do immunoterapii oraz szczepionki.

Obecnie nasz synek przechodzi chemioterapię w Niemczech. Bardzo Was prosimy o wsparcie! Nie wiemy, co nas czeka i jak długo on to wszystko wytrzyma... Każda pomoc jest na wagę złota!
Rodzice
Opis zbiórki
Mamy przed sobą straszną diagnozę! Nasz 12-letni synek Sławek ma guza pnia mózgu! Jesteśmy załamani, bo taka diagnoza brzmi jak wyrok śmierci! W jeden chwili ze zdrowego dziecka Sławek stał się dzieckiem onkologicznym z bardzo niepewnymi rokowaniami! Jeśli nie zbierzemy pieniędzy na bardzo skomplikowaną operację wycięcia guza, nasz synek w krótkim czasie umrze…
Błagamy Was o pomoc, bez której Sławek nie ma szans na życie! Żaden szpital w Polsce nie daje większych szans na udaną operację. Jest klinika w Niemczech która chce się podjąć leczenia, ale potrzebne są pieniądze. To ten moment, kiedy stajemy w obliczu największego wyzwania w naszym życiu. Dla naszego synka jest to jedna i zarazem ostatnia szansa na życie!
Choroba wdarła się w nasze życie nagle i niepostrzeżenie. Do tej poty nasz zdrowy synek, z dnia na dzień stracił możliwość kontrolowania gałek ocznych i patrzenia w lewą stronę. Zabraliśmy go do okulisty, okulista skierował do neuropotologa, neuropotolog zlecił MRT, po MRT musieli się zwrócić do neurochirurga. W międzyczasie Sławek przestał słyszeć na lewe ucho, a prawa ręka straciła czucie. Mógł jej poruszać, ale nie mógł, np., odróżnić gorące od zimnego.
Stan naszego synka pogarszał się niemal z godziny na godzinę, patrzyliśmy na to jak nasze dziecko traci siły i chęci do życia! Słowa, które padły po tem wyrwały nam serca! “ Państwa syn musi przejść terapię i i finalnie ryzykowną operację usunięcia guza – w przeciwnym razie będzie żył od dwóch do trzech miesięcy!”.

Jesteśmy zdruzgotani! Kilka tygodni temu Sławek był pełnym radości, uśmiechniętym chłopcem, który bawił się i grał na komputerze. Teraz okazuje się, że może umrzeć w każdej chwili! Idylla zmieniła się w dramat z którego bez pieniędzy nie znajdziemy wyjścia!
Pierwszym etapem leczenia miało być ustalenie jaki to rodzaj nowotworu. Biopsja guza obarczona była potwornym ryzykiem! Podczas zabiegu nasz synek mógł stracić zdolność mówienia, oddychania, przełykania. Tak duża ingerencja w delikatne struktury mózgu to ogromne wyzwanie dla lekarzy i pacjenta. W tamtej chwili nasze życie się zatrzymało. Tak bardzo baliśmy się, że ostatni raz widzimy naszego syna świadomego, że ostatni raz możemy z nim rozmawiać.
Na szczęście się udało… Na tamten moment Sławek już prawie nie chodził, dwoiło mu się w oczach, przez co zaczynało się kręcić w głowie. Mógł chodzić tylko, jak ktoś go prowadzi, i to na minimalne odległości.
Obecnie nasz synek rozpoczął radioterapię. Guz zareagował na leczenie, bo Sławek zaczął sprawniej chodzić i wróciło mu czucie w ręce. To leczenie jednak nie wystarczy – potrzebna jest operacja, która jeśli się nie powiedzie, Sławek przepłaci życiem!

Lekarze w Polsce też proponują jechać dalej – nie są w stanie usunąć guza – to może się skończyć tragicznie.
Znaleźliśmy klinikę w Niemczech, przygotują tam dla niego szczepionkę, która spowoduje, że guz "odłączy się" od pnia mózgu, i można będzie przeprowadzić operację. Tak naprawdę to jest jedyna szansa, żeby przeżył.
Jesteśmy załamani, bo nie mamy nic, co moglibyśmy sprzedać, by zdobyć tak wielkie pieniądze. Nie możemy też rozpocząć chemioterapii, bo może ona wykluczyć naszego syna z dalszej terapii w Niemczech. Trwamy w zawieszeniu bez pieniędzy, a już nie kalendarz, tylko zegar, odmierza czas jaki został naszemu dziecku!
Jesteśmy załamani, dlatego z całego serca błagamy was o ratunek! Nie możemy zostawić tego na jutro, bo jutra już nie będzie! Guz mózgu to tykająca bomba, której bez Was nie rozbroimy, a która może wybuchnąć właściwie w każdej chwili!
Błagamy Was dobrzy ludzie, o życie naszego synka, który ma tylko 12 lat!
Rodzice
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- ela i lukasz13 zł
...otulamy ciepłem życzliwych myśli...

Jezu Ufam Tobie
- Wpłata anonimowa15 zł