Patrycja Duk - zdjęcie główne

Nie chcę kolejny raz przechodzić przez ten horror! POMOCY!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, tłumaczenie dokumentów

Organizator zbiórki:
Patrycja Duk, 40 lat
Skarżysko - Kamienna
Przewlekła choroba nerek, stan po przeszczepieniu nerki, nadciśnienie, stan po cholecystektomii
Rozpoczęcie: 16 lipca 2026
Zakończenie: 16 października 2026
6500 zł
WesprzyjWsparły 83 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0999664
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0999664 Patrycja

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Patrycji poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, tłumaczenie dokumentów

Organizator zbiórki:
Patrycja Duk, 40 lat
Skarżysko - Kamienna
Przewlekła choroba nerek, stan po przeszczepieniu nerki, nadciśnienie, stan po cholecystektomii
Rozpoczęcie: 16 lipca 2026
Zakończenie: 16 października 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Patrycja. Odkąd pamiętam, zmagam się z problemami zdrowotnymi. Częste bóle brzucha, krwiomocz i ciągłe wizyty u specjalistów. Już jako nastolatka zmagałam się częstymi omdleniami i zawrotami głowy. Wtedy zdiagnozowano u mnie nadciśnienie tętnicze.  Później przez wiele lat pracy w aptece wydawałam leki innym, nie wiedząc, że moje własne ciało stanie się polem bitwy... 

Gdy skończyłam 29 lat, w 6 miesiącu ciąży, trafiłam na oddział patologii ciąży z wysokim ciśnieniem. Lekarze nie byli w stanie go obniżyć żadnym lekiem. W szpitalu stwierdzono także białkomocz – trafiłam na konsultację do nefrologa, nagle wszystko zaczęło się łączyć w całość. Okazało się, że mam problemy z nerkami, ale biopsję mogłam przejść dopiero rok po porodzie.

Pamiętam ten przejmujący strach podczas biopsji, która zakończyła się koszmarem – powikłania były tak ciężkie, że otarłam się o śmierć. Czułam, jak życie dosłownie uchodzi ze mnie na szpitalnym łóżku. Myślałam tylko o moim malutkim synku. Wtedy dowiedziałam się, że cierpię na przewlekłą chorobę nerek... Musiałam rozpocząć dializy, godzinami byłam podłączona do maszyn. Przeszczep nerki, który odbył się w 2019 roku, był moją jedyną nadzieją. Operacja się udała, myślałam, że to koniec mojego piekła, jednak prawda okazała się okrutna...

Patrycja Duk

Dzisiaj ta sama nerka, o którą tak walczyłam, jest zagrożona. Nefropatia IgA nie śpi – ona czai się w moim organizmie, gotowa w każdej chwili zniszczyć to, co z takim trudem odzyskałam. W Polsce moje możliwości leczenia po prostu się skończyły, ale ja nie mogę czekać, aż przeszczep przestanie działać. Nie potrafię i nie chcę się na to zgodzić. Nie po tym, ile już przeszłam!

Moim jedynym ratunkiem jest leczenie w San Francisco. Tamtejsi specjaliści oferują innowacyjną terapię biologiczną, która może ochronić mój przeszczep przed atakiem choroby. Ale ta szansa ma swoją cenę. Koszt podjęcia diagnostyki i wdrożenia leczenia jest ogromny, dla mnie to kwota nieosiągalna, a czas drastycznie się kończy, bo moje wyniki są coraz gorsze...

Nie chcę umierać z myślą, że moja walka była daremna. Chcę żyć dla mojego syna, patrzeć jak dorasta i być jego wsparciem. Każda złotówka to dodatkowy oddech mojej nerki, każda wpłata to nadzieja, że nie będę musiała kolejny raz przechodzić przez horror, który już raz mnie złamał. Pomocy!

Patrycja

Wybierz zakładkę
Sortuj według