Patrycja Kot - zdjęcie główne

Dłonie Patrycji są wykrzywione przez torbiele. Moja córka odczuwa rozdzierający ból. Tylko operacja może jej pomóc. Proszę o wsparcie!

Cel zbiórki: Operacja, leczenie, pomoc w trudnej sytuacji oraz dalsze leczenie drugiej ręki

Zgłaszający zbiórkę:
Patrycja Kot, 16 lat
Warszawa, mazowieckie
Gangliony nadgarstka prawego i lewego, ucisk nerwu pośrodkowego, cechy zespołu kanału nadgarstka po stronie lewej
Rozpoczęcie: 25 sierpnia 2026
Zakończenie: 25 listopada 2026
1164 zł(7,29%)
Brakuje 14 794 zł
WesprzyjWsparło 14 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1010909
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Operacja, leczenie, pomoc w trudnej sytuacji oraz dalsze leczenie drugiej ręki

Zgłaszający zbiórkę:
Patrycja Kot, 16 lat
Warszawa, mazowieckie
Gangliony nadgarstka prawego i lewego, ucisk nerwu pośrodkowego, cechy zespołu kanału nadgarstka po stronie lewej
Rozpoczęcie: 25 sierpnia 2026
Zakończenie: 25 listopada 2026

Opis zbiórki

Patrycja od zawsze była niezwykle aktywna. Od małego uwielbiała sport, a ja wspierałam jej pasje. Kontuzje w sporcie są naturalną sprawą, gdy więc córka wróciła z obozu, skarżąc się na ból ręki, nie byłam zdziwiona. Nie był to jednak typowy ból.
 
Okazało się, że córka ma gangliony nadgarstka prawego i lewego. To galaretowane torbiele, które mogą rosnąć, pękać i znów się odradzać. Najgorsze jest jednak to, że uciskają one na nerwy, powodując potworny, rozdzierający ból.
 
Patrycja boryka się z tym problemem już od pięciu lat. W tej chwili jej dłonie wydają się powykręcane. Nie może pisać, ponieważ nie jest w stanie niczego chwycić, je bardzo powoli i ostrożnie, potrzebuje pomocy przy ubieraniu. Największym ciosem było natomiast to, że w końcu musiała też przestać grać w siatkówkę.
 
Córka jeździła na obozy sportowe, reprezentowała szkołę na zawodach, zdobywała medale, siatkówka była całym jej światem. Jako mamie jest mi niezwykle trudno patrzeć na smutek w oczach najdroższego dziecka. Chciałabym móc ulżyć jej w tym bólu.

Patrycja Kot 
Po latach wizyt i konsultacji ze specjalistami wreszcie trafiłyśmy na lekarza, który wyznaczył termin operacji. Odbędzie się ona już 2 września. To dla Patrycji jedyny ratunek. Jeśli nie podejmiemy leczenia, jej dłonie mogą za chwilę wyglądać jak dłonie staruszki.
 
Niestety, operacja wiąże się z kosztem, który przekracza nasze możliwości finansowe. Musimy też pamiętać o dalszym leczeniu, rehabilitacji i operacji drugiej ręki w przyszłym roku. Córka jest jednak dla mnie najważniejsza, dlatego muszę zrobić wszystko, by jej pomóc.
 
Będę wdzięczna, jeśli zdecyduje się wesprzeć Patrycję. Nasza sytuacja jest trudna, ale wierzę, że są ludzie o wielkich sercach, którzy wyciągną pomocną dłoń. Każda wpłata, każda modlitwa, każde udostępnienie mają dla nas ogromne znaczenie.
 
Mama Patrycji

Wybierz zakładkę
Sortuj według