Zbiórka zakończona
Patrycja Paruzel - zdjęcie główne

20 osób rannych w wypadku w Szczecinie❗️Patrycja w krytycznym stanie walczy o życie!

Cel zbiórki: rehabilitacja Patrycji na 6-miesięcznym turnusie rehabilitacyjnym

Zgłaszający zbiórkę:
Patrycja Paruzel, 23 lata
Szczecin, zachodniopomorskie
Stan po wypadku komunikacyjnym - krytyczne obrażenia mózgowia, wieloodłamowe złamania kończyny dolnej
Rozpoczęcie: 11 marca 2024
Zakończenie: 30 czerwca 2024
213 993 zł(100,08%)
Wsparło 4150 osób

Cel zbiórki: rehabilitacja Patrycji na 6-miesięcznym turnusie rehabilitacyjnym

Zgłaszający zbiórkę:
Patrycja Paruzel, 23 lata
Szczecin, zachodniopomorskie
Stan po wypadku komunikacyjnym - krytyczne obrażenia mózgowia, wieloodłamowe złamania kończyny dolnej
Rozpoczęcie: 11 marca 2024
Zakończenie: 30 czerwca 2024

Rezultat zbiórki

Kochani! Udało się! Mamy 100% 💚

Udało się uzbierać 100% na rehabilitację Patrycji! Wspólnie zazieleniliśmy pasek nadziei na odzyskanie sprawności i dawnego życia! Wierzymy, że ten koszmarny wypadek niebawem stanie się tylko przykrym wspomnieniem... DZIĘKUJEMY!

Patrycja Paruzel

Podziękowania od Patrycji i jej rodziców:

"Chciałabym bardzo podziękować wszystkim i każdemu z osobna za wsparcie i pochylenie się nad moim losem. "Dobro. Im więcej go dajesz, tym więcej dostajesz".

Wierzę, że do Was kochani dobro wróci z podwójną siłą!

Patrycja"

"Z całego serca pragniemy Wam podziękować za każdą wpłatę i każde udostępnienie naszej zbiórki. Jesteśmy Wam dozgonnie wdzięczni za ogromną pomoc i wsparcie, jakie od Was otrzymaliśmy. Jesteście wspaniali!

Rodzice Patrycji"

Aktualizacje

  • Najnowsze informacje 🚨 Patrycja się obudziła❗️

    Kochani, od dnia, w którym rozegrał się ten koszmar, minęło już parę miesięcy. Patrycja w tym czasie przeszła bardzo wiele, każdy dzień był walką, by mogła odzyskać swoje dawne życie, wrócić do domu... Na szczęście się udało!

    Przed nami jeszcze dużo pracy, wiele godzin, dni, MIESIĘCY wymagającej rehabilitacji, ale najważniejsze jest to, że Patrycja żyje, odzyskała świadomość i jest z nami w domu!

    Dzień, w którym się obudziła, zapamiętamy na zawsze. Czuliśmy się, jakby nasza córeczka urodziła się ponownie...

    Patrycja Paruzel

    Patrycja jest już po dwóch turnusach rehabilitacyjnych. Pracowała tak ciężko, że dziś widać zniewalające efekty! Czeka ją jeszcze wiele miesięcy rehabilitacji, ale jesteśmy na dobrej drodze, by tamten dzień stał się jedynie koszmarnym wspomnieniem.

    Lekarze mówią, że przy tak poważnym urazie głowy, to cud, że Patrycja żyje i funkcjonuje tak dobrze! Jesteśmy z niej dumni, jest naszą bohaterką...

    Córeczka potrzebowała jednak sporo czasu, by dojść do siebie. Nie pamięta tego tragicznego dnia, ani kilku przed. Cieszymy się, że te koszmarne wspomnienia nie zapisały się w jej pamięci. Niestety przez pewien czas córka miała problem ze wzrokiem i koncentracją. Teraz jest już lepiej – jesteśmy po odbytej terapii widzenia i neuropsychologicznej. Obecnie najbardziej skupiamy się na rehabilitacji nogi.

    Patrycja Paruzel

    Do zazielenienia paska zostało już tak niewiele... Bardzo prosimy o wsparcie, mobilizację. Otrzymaliśmy od Was już tak wiele dobra... Przed nami ostatnia prosta!

    Dziękujemy, że byliście przy nas w najgorszych momentach naszego życia. To również dzięki Wam, Patrycja do nas wróciła. Na zawsze pozostaniemy Wam wdzięczni.

    Rodzice

Opis zbiórki

O tym wypadku mówiła cała Polska. 1 marca 2024 roku w centrum Szczecina, na placu Rodła, kierowca rozpędzonego samochodu wjechał w tłum ludzi, a następnie staranował trzy inne pojazdy. Plac Rodła to jeden z głównych węzłów komunikacyjnych w Szczecinie. Była godzina 15, ludzie wracali akurat ze szkoły i pracy... W wyniku katastrofy ucierpiało 20 osób. Dwie z nich są w stanie krytycznym... Jedną z nich jest Patrycja, młodziutka dziewczyna, której dotychczasowe życie skończyło się w ułamku sekundy. Patrycja jest w śpiączce, a jej zrozpaczona rodzina błaga o naszą pomoc!

Patrycja Paruzel

"1 marca nasza ukochana córeczka wracała do domu, do którego jednak nie dotarła… Znalazła się w niewłaściwym miejscu, o niewłaściwej porze… Wystarczyła dosłownie chwila, by przewrócić do góry nogami cały świat naszej rodziny… Do tej pory nie potrafimy otrząsnąć się z tego koszmaru…

Moja córka to wspaniała młoda dziewczyna. Jest studentką II roku informatyki, kocha sport, sztukę, podróże i zwierzęta. Jest zdolna, ambitna i wrażliwa. Zawsze dobrze się uczyła, na uczelni ma stypendium naukowe. Ma ogromne serce, wiele planów i marzeń. Wszystkie zostały jej brutalnie odebrane w jednej chwili.

Patrycja Paruzel

Źródło: PAP

Szczęśliwe życie córki zostało zrujnowane 1 marca, gdy w Szczecinie w grupę ludzi wjechał rozpędzony samochód. Zostało wtedy poszkodowanych wiele osób, w tym właśnie moje dziecko, które właśnie wracało z pracy… Babcia Patrycji dowiedziała się o tym wypadku z telewizji. Wiedziała, że właśnie o tej porze Pati kończy pracę. Zdenerwowała się i zaczęła do niej dzwonić, żeby upewnić się, że Patrycji nic się nie stało... Niestety telefon córki milczał. Potem był kolejny i kolejny sygnał. Dzwoniłam ja, dzwonił jej brat Szymon. Po drugiej stronie odzywała się poczta głosowa. Łudziliśmy się, że może Pati nie słyszy, może się z kimś zagadała, może zostawiła telefon w pracy… Prawda okazało się jednak najgorsza.

Okazało się, że Patrycja była w grupie osób, skrzywdzonych przez tego kierowcę. Wjechał w przejście dla pieszych, a potem w przystanek... Ludzie pod wpływem silnego uderzenia dosłownie wylatywali w powietrze. Dowiedzieliśmy się, że córka przebywa w szpitalu. Kolejnym ciosem dla nas była informacja, że jest ona w bardzo ciężkim stanie, ma poważny uraz głowy i ma wiele złamań. Zobaczyłam moje dziecko leżące w śpiączce, podłączone do aparatury, walczące o życie. Nie mogliśmy w to uwierzyć. Cała rodzina płakała...

Patrycja Paruzel

Z bólem patrzę na moje ukochane dziecko i czekam na jej wybudzenie ze śpiączki farmakologicznej… Siedzę przy niej każdego dnia i do niej mówię. Powtarzam, że jest silna, że wszyscy ją wspieramy, czekamy na nią i bardzo ją kochamy. Wiem, że Patrycja będzie walczyć jak lew. Ona kocha sport, siłownię, zdrowy styl życia, jest bardzo uparta i waleczna.

Niestety kolejnym, traumatycznym ciosem była informacja przekazana przez lekarzy... Patrycja po wyjściu ze szpitala będzie wymagać długotrwałej rehabilitacji, by stanąć na nogi i odzyskać sprawność. Koszty koniecznej, jednak nierefundowanej przez NFZ, przynajmniej kilkumiesięcznej rehabilitacji w ośrodku specjalizującym się w profesjonalnej, intensywnej terapii po wypadkach są niebotyczne. To ogromne pieniądze, które są potrzebne na „już”. 

Nie mamy wyjścia, nie jesteśmy w stanie udźwignąć tak dużej kwoty… Jesteśmy naprawdę w dramatycznej sytuacji. Patrycja została brutalnie skrzywdzona, walczy o każdy dzień. To straszne, co ją spotkało! Bardzo się o nią martwimy, a do tego sen z powiek spędza nam myśl, jak jej pomóc? To takie niesprawiedliwe...

Zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie i pomoc… Będziemy wdzięczni za każdy gest dobrej woli. Pomóżcie nam uratować naszą Patrycję…

Paulina, mama Patrycji

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj