Ostatnia nadzieja dla Patryka... Ocalmy życie przed rakiem!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 26 632 osoby
1 223 989,63 zł (126,43%)
Zbiórka na cel
Immunoterapia CAR-T Cell - jedyna nadzieja Patryka

Patryk Brzykcy, 21 lat

Wągrowiec, wielkopolskie

ostra białaczka limfoblastyczna oporna na leczenie

Rozpoczęcie: 1 Października 2019
Zakończenie: 4 Listopada 2019

Zobacz wszystkie zbiórki

04 Listopada 2019, 11:44
Dziękujemy!

Kochani, Patryk, mama Małgosia, narzeczona Natalka i cała rodzina do Was:

Jesteście z nami cały ten czas trudnych, często traumatycznych momentów w życiu Patryka i naszym jednocześnie!

Nadszedł czas zakończenia zbiórki dla Patryka. To dzięki Wam, Naszym Aniołom, ta zbiórka tak szybko osiągnęła zamierzony cel. Zebrało się dużo więcej, za co z samej głębi serca Wam dziękujemy. Daliście tym samym cząstkę siebie, za którą nie umiemy na ten czas inaczej odpowiedzieć, jak tylko skromnym słowem DZIĘKUJEMY!

Zdajemy sobie sprawę z tego, że niejednokrotnie dzieliliście się z nami ostatnią kromką chleba, a wszystko po to, by ratować życie Patrykowi. Daliście z siebie maksymalnie dużo, organizując imprezy dla Patryka, mobilizując do pomocy innych, widzieliśmy to... To zostanie w nas na zawsze. Nigdy nie sądziliśmy, że los ześle nam tyle ludzkich gorących serc. Pragniemy Wam Kochani, każdemu z Was z oddzielna powiedzieć, że pozostajecie cząstką nas, w naszych sercach na zawsze!

Bądźcie przy nas w Waszych modlitwach, o to Was teraz bardzo prosimy. Nasza wdzięczność jest nieopisana, nie do wypowiedzenia!

Otrzymując tak wiele, zobowiązani jesteśmy do dzielenia się tym dobrem, ponieważ dobro i miłość ma największy sens, jeśli się nimi dzielimy ze światem.

Patryk w ostatnim czasie, niemal 30 dni bardzo źle znosił skutki chemii, toteż trudno nam było cokolwiek pisać. Wstrzymywaliśmy oddech, czekając, kiedy będzie w końcu lepiej. Obecnie Patryk jest bardzo wycieńczony i niesamowicie słaby. Na dniach odbędzie się badanie szpiku, które będzie wyjściowe dla dalszego leczenia. Czekamy na sygnał od lekarzy, kiedy mamy już szykować się do wyjazdu. Mamy cichą nadzieję, że Patryk będzie mógł przed wyjazdem jeszcze parę dni spędzić w domu, żeby choć trochę nabrać sił do kolejnej trudnej walki. Tu znów będzie ciężka chemioterapia zanim dostanie zmodyfikowane limfocyty. Potrzebne są niesamowite siły organizmu. Pomimo końca zbiórki prosimy Was, naszych Aniołów o modlitwę o dar życia dla Patryka – wspaniałego, młodego człowieka. Jeśli Bóg pozwoli, Patryk jeszcze wiele uczyni dobra swoim życiem tu wśród nas!

Głęboka wiara i ufność czyni cuda i oby one działy się w Naszym i Waszym życiu Kochani!

Małgosia-mama Patryka, Patryk,  Natalia-narzeczona, Rodzina

Pokaż wszystkie aktualizacje

14 Października 2019, 15:23
Radość i nadzieja... Koszty leczenia jeszcze niepewne, zbiórka pozostaje otwarta.

Kochani!

Ponad 24 tysiące osób sprawiło, że Patryk dostał nadzieję na życie! Dziś widzieliśmy się z bliskimi Patryka i lekarzem, który bez ogródek przyznał: bez Car-T Cell nie ma żadnych szans przeżycia. Patryk nadal przebywa w izolatce, gdzie stara się odzyskać siły po ostatniej chemioterapii. 

Dziś cieszymy się, bo mamy już ponad milion złotych na opłacenie terapii w Niemczech! Nie składamy jednak broni... Nie wiemy, ile wyniesie całościowy rachunek za leczenie. W przypadku powikłań może znacznie wzrosnąć... Patryk, ze względu na zerową odporność i kiepski stan zdrowia, będzie wymagał także transportu medycznego. Właśnie dlatego zbiórka pozostaje otwarta, a my zbieramy dalej!

Patryk Brzykcy


A to podziękowania od Natalki, narzeczonej Patryka, specjalnie dla Was:

Witajcie kochani.
w imieniu swoim, Patryka i jego mamy chcielibyśmy tutaj Wam ogromnie podziękować za to, co dla Nas zrobiliście, za to co zrobiliście dla Patryka. Udało Nam się uzbierać ponad milion złotych w 13 dni!

Baliśmy się bardzo, że nie uzbieramy tych pieniędzy w miesiąc, ale przecież musieliśmy zrobić wszystko, aby Patryk mógł skorzystać z leku, który może uratować mu życie. Udało się dzięki Wam wszystkim, dzięki ludziom dobrego serca. Dziękuję Wam za to, jak walczycie o Patryka - miłość mojego życia. Daliście Patrykowi ogromną szansę na życie, na uratowanie mu życia. Jesteście wspaniali, po prostu najlepsi. Nigdy nie będziemy w stanie Wam się odwdzięczyć!

Wierzymy, że piękne chwile, takie, jak na tym zdjęciu wyżej, jeszcze wrócą! Dziękujemy!

08 Października 2019, 11:37
Zerowa odporność. Patryk walczy...



W sobotę Patryk zakończył chemię. Wyniki mu spadły do zera, dlatego w jego pokoju jest pełna izolacja. Odkąd do jego żył lekarze podłączyli chemię, Patryk nieustannie gorączkuje. 

Niestety, w międzyczasie wyhodowano bakterię gronkowca... Patryk cały czas ma podawane płytki i przetaczaną krew. Właściwie brak odporności już daje się we znaki. Katar, zaczerwienione i łzawiące oczy, boląca głowa... Dla nas, zdrowych ludzi, takie objawy oznaczają L4 i kilka dni pod kocem z gorącą herbatą. Dla Patryka to śmiertelne zagrożenie...

Patryk Brzykcy

Nie jest łatwo, tak naprawdę to najtrudniejsze dni naszego życia... Jesteśmy przy Patryku nieustannie, tylko to możemy dla niego zrobić. Boimy się, nie ma co ukrywać. Mamy coraz mniej czasu...

Prosimy, bądźcie z nami, Pomóżcie Patrykowi, by nie stracił nadziei...

Natalka

03 Października 2019, 11:37
Chemia płynie do żył... Wyślijcie dobre myśli do Patryka. Walczymy!

Chemioterapia w trakcie. Do żył Patryka, tak już zmęczonych niemal trzyletnią walką z rakiem, kolejny raz płynie trucizna. Ma powstrzymać białaczkę, zabić wciąż namnażające się zabójcze komórki. Niestety, niesie też skutki uboczne...

Patryk Brzykcy


Natalia, narzeczona Patryka:

Wczoraj Patryk miał gorączkę, wyniki mu spadły. Robi się coraz słabszy... To wszystko niestety efekt chemii. Lekarze i tak zrezygnowali z jednego składnika, aby nie zepsuć Patrykowi serca. On jest już tak osłabiony, a przecież musi mieć siłę, by leczenie w Niemczech, o które wszyscy tak walczymy, mogło dojść do skutku...

Jestem przy nim, kolejny raz patrzę, jak rak chce mi go odebrać. Siedzę przy łóżku, trzymam za rękę. Nie mogę sobie pozwolić na łzy, nie, gdy Patryk widzi... Dużo śpi, musi nabrać sił. Ta walka będzie ostateczna, a przez to najbardziej wyniszczająca. 

Patryk jednak to przetrwa, zwycięży... Mocno w to wierzymy. Nie może być inaczej, nie dopuszczamy do siebie innych myśli.

Proszę, bądźcie z nami.

Kolejny cios! Nie wiemy, jak wiele jeszcze zniesiemy, jak wiele wytrzyma Patryk… Trzecia wznowa. Od tylu miesięcy budzi się ze świadomością, że ten dzień może być jego ostatnim. Ma dopiero 21 lat! Nie powinien myśleć o śmierci… Jednak ostra białaczka limfoblastyczna oporna na leczenie nie daje innej możliwości. Medycyna ma już do zaproponowania coraz mniej. Wyczerpaliśmy wszystkie metody dostępne w kraju, nawet te kosmicznie drogie… Została terapia Car-T Cell w Niemczech. Ostatnia deska ratunku… 


Kolejny raz stoimy przed Wami i błagamy o pomoc. Po ostatniej wznowie nowotwór postępuje w zastraszającym tempie. Walka trwa… Dziękujemy Wam wszystkim za wsparcie poprzedniej zbiórki, bo wiemy, że tylko dzięki temu Patryk nadal jest z nami, nadal walczy, nadal wierzy. Nadal żyje… Ponad rok ciężkiego leczenia, łez i straconych nadziei. Wiele miesięcy ciosów, po których trzeba się podnieść i iść dalej, a przecież już coraz trudniej…

Tu liczy się każda minuta, każda decyzja lekarzy jest na wagę życia. Patryk właśnie trafił na oddział z pogorszeniem wyników. Zapadła decyzja o rozpoczęciu ciężkiej chemioterapii, a my modlimy się, by wycieńczony do granic organizm Patryka ją wytrzymał… Nasza pani profesor prowadząca skontaktowała się z niemieckimi klinikami, by rozpocząć terapię ostatniej szansy, Car-T Cell. Mamy już kwalifikację i kosztorys - 350 tysięcy euro… 

Z poprzedniej zbiórki na koncie fundacji zostało jeszcze 600 tysięcy złotych. To oznacza, że brakuje nam jeszcze ponad 900 tysięcy. Jesteśmy zrozpaczeni. Już tak bardzo nam pomogliście, a my nadal musimy błagać o pomoc. Musimy, bo bez tego nasz Patryk odejdzie, nie otrzymawszy wcześniej szansy, tej ostatniej…

Patryk Brzykcy

Ile mamy czasu? Bardzo mało. Teraz trwa ciężka chemia, która ma wyniszczyć mnożące się komórki nowotworowe. Potem pilnie trzeba rozpocząć terapię w Niemczech, która przygotuje Patryka do kolejnego przeszczepu szpiku, tym razem od mamy lub taty. Cały czas trwają badania, cały czas trwa walka. Patryk ma dla kogo żyć… 

Rak nie ma litości nad tym młodym, zamęczonym i wyniszczonym organizmem. Los po raz kolejny zadał nam niewyobrażalny ból, wyciska łzy, bezlitośnie patrząc, jak cierpimy… Nie poddajemy się, lekarze się nie poddają. Patryk nie chce umrzeć... Błagamy o pomoc, modlitwy i wsparcie duchowe. Jesteśmy na granicy, sami nie damy rady, bez Was sobie nie poradzimy… Bez Was, nasze ciche Anioły, już dawno byśmy polegli...

********

Mam na imię Patryk, zachorowałem zaraz po 18 urodzinach. Przyszła dorosłość, a z nią śmiertelna choroba. Na początku bolały stawy, kolana, plecy. Gdy nie pomagali ortopedzi, lekarz rodzinny zapisał antybiotyk. Na nic, było coraz gorzej. Pierwsze badania krwi zaniepokoiły lekarzy, powtarzali je kilka razy. Położyli mnie do szpitala, potem przyszła mama i powiedziała te straszne słowa… Wiedziałem już, że mam raka, że jesteś śmiertelnie chory…

Patryk Brzykcy

Szok, niedowierzanie - takie uczucia przychodzą najpierw. A potem zwątpienie - nie chciałem walczyć, nie chciałem tego wszystkiego, całego cierpienia, które wiąże się z walką z rakiem. Chciałem wyprzeć chorobę, po prostu się poddać. Ale nie pozwolili mi na to. Moja kochana narzeczona Natalka powiedziała, że nie wolno mi, że muszę walczyć, bo żyję nie tylko dla siebie. Musiałem żyć - dla moich bliskich! Rozpoczęła się walka…

Zaczęła się w listopadzie 2016 roku, niedługo miną 3 lata ciężkiej, wyniszczającej walki. Chemia, przeszczepy szpiku, nierefundowane leczenie, które mogłem przejść dzięki Wam! Gdy przyszła wiadomość o remisji, byłem najszczęśliwszy na świecie. Potem przyszła wznowa, a z nią rozpacz i strach. Wszystko od nowa… Gdy okazywało się, że jest lepiej, kiedy znów odzyskiwałem nadzieję, w sierpniu tego roku przyszła dramatyczna informacja o kolejnej wznowie. Choroba postępuje bardzo szybko… Niedawno rozmawiałem z lekarzem o tym, co dalej. Nie mam wielu możliwości… Niezwykle droga terapia w Niemczech to właściwie jedyna droga. Muszę nią iść. Tylko wtedy mam szansę nadal żyć! 

Patryk Brzykcy

Już tak wiele razy myślałem, że to koniec, że nie mam więcej siły. Z każdą kolejną dramatyczną informacją czułem nieopisany ból, ale inny niż ten, który zadawał mi rak. To był ból duszy, która traci nadzieję...

Nie wiem, jak dałem radę wytrwać aż do tego momentu. A teraz znowu wracam do szpitala, do moich żył znowu płynie chemia… Ile litrów już przepłynęło przez mój organizm? Jak wiele zniszczyło? Tego nie da się opisać. Najgorsze jednak, że rak ciągle wraca. Jest coraz silniejszy, a ja coraz słabszy… Została mi ostatnia nadzieja, tym razem już za granicą. Nie chcę umierać, nie chcę zostawiać rodziców, Natalki, bliskich i przyjaciół… Proszę, choć wiem, że proszę o wiele - pomóż mi walczyć o życie.

Patryk


*********

Media o zbiórce dla Patryka:

epoznan.pl

radiopoznan.fm

uwaga.tvn.pl

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 26 632 osoby
1 223 989,63 zł (126,43%)