Patryk Kocjan-Płaczek - zdjęcie główne

Dwa lata walki z padaczką i potwierdzenie koszmarnej diagnozy! Pomóż Patrysiowi w walce z dziecięcą demencją!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, najem i ubezpieczenie na czas leczenia za granicą

Organizator zbiórki:
Patryk Kocjan-Płaczek, 4 latka
Olkusz
Padaczka z napadami ogniskowymi złożonymi i wtórnie uogólnionymi, drgawki, dwupłatkowa zastawka aortalna, identyfikacja patogennych wariantów w genie TPP1, CLN2 - demencja dziecięca
Rozpoczęcie: 13 kwietnia 2026
Zakończenie: 14 października 2026
81 792 zł(20,63%)
Brakuje 314 628 zł
WesprzyjWsparło 1018 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0954370
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0954370 Patryk

Stała pomoc

1 wspierający co miesiąc
Regularne wsparcie daje Patrykowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 5 miesięcy

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, najem i ubezpieczenie na czas leczenia za granicą

Organizator zbiórki:
Patryk Kocjan-Płaczek, 4 latka
Olkusz
Padaczka z napadami ogniskowymi złożonymi i wtórnie uogólnionymi, drgawki, dwupłatkowa zastawka aortalna, identyfikacja patogennych wariantów w genie TPP1, CLN2 - demencja dziecięca
Rozpoczęcie: 13 kwietnia 2026
Zakończenie: 14 października 2026

Aktualizacje

  • Stan naszego syna cały czas się pogarsza❗️Pomocy!

    Drodzy, mamy dla Was nowe wieści, niekoniecznie dobre...

    Stan naszego syna cały czas się pogarsza. Codzienne ataki padaczkowe, które potrafią pojawić się po kilka razy na dobę, wyniszczają organizm Patryka!

    Musimy sprawować nad synem całodobową opiekę, nie możemy spuścić go z oczu nawet na chwilę. Wystarczy, że odwrócimy na sekundę wzrok, a jemu może stać się niewyobrażalna krzywda. 

    Zostaliśmy zakwalifikowani do terapii enzymowej, ale przed nami jeszcze wiele badań, zanim zostanie podjęta decyzja o operacji Patryka. To wszystko zajmuje mnóstwo czasu, a każdy dzień zwłoki działa na naszą niekorzyść...

    Nasz syn nieustannie potrzebuje rehabilitacji oraz specjalistycznego sprzętu – wszystko po to, by zahamować postęp tej potwornej choroby. Niestety, to wszystko generuje wydatki, którym coraz trudniej nam sprostać. Dlatego dziś ponownie prosimy o pomoc. Twój gest ma dla nas ogromne znaczenie! 

    Rodzice Patryka

  • Walka z DEMENCJĄ DZIECIĘCĄ trwa! Przeczytaj nowe informacje o stanie zdrowia Patryka i wesprzyj go!

    Kochani,

    niestety znów bardzo potrzebujemy Waszego wsparcia i musimy prosić Was o pomoc. Stan zdrowia naszego synka z dnia na dzień jest coraz gorszy... A my jesteśmy bezsilni.

    Najbardziej przeraża nas diagnoza, potwierdzająca brak aktywności enzymu TPP1 oraz demencja dziecięca. Jest to ultrarzadka, genetycznie uwarunkowana choroba neurodegeneracyjna, w której dziecko stopniowo traci nabyte wcześniej umiejętności, szczególnie mowę, chodzenie i wzrok. 

    Nasza codzienność jest coraz cięższa. Patryk musi być cały czas pod czyjąś opieką, ponieważ nie utrzymuje już w pełni równowagi, a jego chód jest chwiejny. Boimy się, że może sobie zrobić krzywdę...

    Patryk Kocjan-Płaczek

    Rozpoczęliśmy intensywną rehabilitację i mamy nadzieję, że pozwoli ona opóźnić postęp choroby. Głęboko wierzymy, że będzie nam dane cieszyć się jeszcze wieloma pięknymi, wspólnymi chwilami.

    Niestety terapia enzymatyczna, która jest stosowana w leczeniu choroby, nie jest refundowana w Polsce. Koszty, które na nas czekają, będą ogromnie wysokie. Do tego dojdzie zapotrzebowanie na sprzęt medyczny i regularne zajęcia ze specjalistami. Z całego serca prosimy, bądźcie z nami dalej!

    Rodzice Patryka

Opis zbiórki

Nasz synek Patryk od 2024 roku zmaga się z atakami padaczki. W ostatnim czasie ataki się nasiliły i rozszerzona diagnostyka wykazała nam podejrzenie choroby CLN 2, czyli dziecięcej demencji.

Zaczęło się we wrześniu 2024 roku. Synek gorączkował i nad ranem w trakcie jazdy samochodem nagle stracił przytomność. Zrobił się wiotki, ślinił się… Trwało to około 15 minut. Przewieziono nas na oddział pediatrii, gdzie spędziliśmy 4 dni i otrzymaliśmy rozpoznanie drgawek gorączkowych.

Potem napady wracały. W grudniu w trakcie snu pojawiła się sztywność ciała, wymioty, gałki oczne skierowane na bok. Kolejny epizod w litym w ciągu dnia, w lutym, marcu… Przyjmowaliśmy leki, które dawały względny spokój na jakiś czas.

Na początku marca 2025 roku w trakcie zabawy Patryś nagle się położył. Jego ciało znowu zesztywniało. Podaliśmy mu lek, niestety tym razem nie działał… Przez 20 minut ze ściśniętym gardłem obserwowaliśmy, jak nasz syn walczy z atakiem. W szpitalu wykonano tomograf i dostaliśmy oficjalną diagnozę padaczki. Zmieniono nam też lek, niestety, to nie był koniec.

24 maja Patryk przeszedł kolejny atak. W trakcie zabawy spadł z krzesła i uderzył głową o ziemię. Płakał przez kilka minut, potem zaczął się śmiać, a potem nie było z nim kontaktu. Lek zadziałał i synek położył się spać, ale po tym i tak pojechaliśmy na oddział. W lipcu był kolejny atak, po którym ustały.

15 lipca 2025 roku badanie MR głowy wykazało podejrzenie atrofii móżdżku. W oczekiwaniu na badania kontynuowaliśmy kontrole, monitorowanie, wciąż żyjąc jak na szpilkach, w strachu przed kolejnymi napadami. Wróciły w marcu 2026 roku, tym razem pojawiły się bezdechy.

Neurolog zalecił nam badania genetyczne, ponieważ pojawiły się podejrzenia choroby genetycznej – CLN 2. Demencja dziecięca. Nogi się pod nami ugięły, bo to oznacza regres i degradację umiejętności naszego synka, a w ostateczności przedwczesną śmierć.

Nie wiemy jakie spustoszenie wywołała padaczka. Czekamy na wyniki badań, a do tego czasu kontynuujemy kontrole, wizyty i badania. Jesteśmy pod kontrolą poradni psychologiczno-pedagogicznej i logopedycznej, ponieważ u synka występują problemy z mową, rehabilitacja przy podejrzeniu wiotkości nadgarstka, psycholog… Niestety koszty badań i wizyt są bardzo duże.

Dlatego bardzo przyda nam się Wasza pomoc. Wpłata, udostępnienie, powiedzenie o nas innym – każdy z tych gestów może realnie pomóc. Wciąż żyjemy w strachu, czujemy na karku zimny oddech strasznej diagnozy, ale to nie znaczy, że się poddajemy. Najgorsze nie musi się potwierdzić i w to wierzymy. Z Waszą pomocą przetrwamy.

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według