
Nowotwór zabiera życie Patryka❗️"Mamo, boję się, że umrę..."
Cel zbiórki: Dalsze leczenie onkologiczne w Barcelonie
Cel zbiórki: Dalsze leczenie onkologiczne w Barcelonie
Aktualizacje
Mamy 100%!
Dziękuję Wam z całego serca za pomoc! Na mojej zbiórce jest 100%!
Dzięki Wam mam środki na dalsze leczenie w Barcelonie.Proszę, trzymajcie za mnie kciuki! Wierzę, że wyzdrowieję. Wy daliście mi tę wiarę!
Patryk
Opis zbiórki
Nowotwór nie odpuszcza! Jesteśmy w Barcelonie na leczeniu ostatniej szansy.
Właśnie się dowiedzieliśmy, że trzeba je przedłużyć o kolejne pół roku! Zmiana nowotworowa wciąż jest widoczna... Z całego serca prosimy, błagamy o pomoc! Tylko tu jeszcze są w stanie pomóc mojemu synkowi. Innej nadziei nie mamy... Nie możemy przerwać leczenia!
W lutym minęło 7 lat, odkąd Patryk walczy z nowotworem. 7 lat! Niemal połowa życia mojego syna... Ten potwór zabrał mu szczęśliwe dzieciństwo, beztroską młodość... A teraz chce zabrać życie!
Dzięki wsparciu ludzi o wielkich sercach wyjechaliśmy na leczenie do Barcelony. Tutaj Patryk dostał ostatnią szansę na życie. Niestety, mimo ciężkiej terapii, nowotwór wciąż jest aktywny... Musimy przedłużyć wstępnie zaplanowane leczenie. A to dramatycznie zwiększa koszty...

Patryk jest w trakcie chemioimmunoterapii, ale teraz z jeszcze cięższą chemią... W tego potwora trzeba uderzyć najmocniejszymi działami. Niestety, leczenie bardzo osłabia Patryka... Morfologia krwi spada. Syn ma zerową odporność. Trzeba przetaczać krew i płytki...
Przed nami kolejne cykle chemii i przeciwciał. Na pewno następne pół roku spędzimy w szpitalu w Barcelonie... Nie mamy jednak innej możliwości. Nie ma innej drogi... To jedyne miejsce, ostatnie leczenie, jakie zostało Patrykowi! Musimy tę szansę wykorzystać i wierzyć, że jeszcze wszystko będzie dobrze...
Wstępny kosztorys opiewa na ok. 220 tysięcy euro. Dodatkowo... Minimum tyle musimy zabrać za kontynuację leczenia!

Od początku przypadek Patryka jest nietypowy… Zaczęło się w lutym 2016 roku od bólu brzucha. Syn ma wtedy 9 lat. Na USG lekarz widzi ogromnego, 14-centymetrowego guza, a nasz świat w jednej chwili sypie się jak zamek z piasku, zdeptany nogą jakiegoś łobuza. U nas to nie był zwykły łobuz, którego można ustawić do kąta. To potwór, najgorszy z możliwych – złośliwy nowotwór w IV stadium, neuroblastoma!
Choć zazwyczaj atakuje malutkie dzieci, Patryk zachorował dosyć późno. Rokowania nie były optymistyczne… Potem były kolejne lata wlotów i upadków. Wydawało się, że już jest dobrze, a wtedy nowotwór wracał! Raz za razem...
Patryk jest już nastolatkiem. Walka z nowotworem zabrała mu prawie całe dzieciństwo, dając w zamian nieporównywalnie więcej cierpienia, strachu i bólu… Co miał w głowie, jakie straszne myśli się tam pojawiały, pewnie nigdy się nie dowiem.

Patryk nie zasłużył na to, co zgotował mu los… Nowotwór zaatakował po raz 4 w chwili, gdy Patryk myślał, że już wygrał. Chciał wrócić do normalnego życia, właśnie poszedł do szkoły średniej. Pierwszy raz od lat mógł po prostu wyjść z domu, poznać nowych kolegów, uczyć się w klasie. O niczym innym nie marzył… I właśnie wtedy dowiedzieliśmy się, że przyszła wznowa…
Dziś stoimy przed ostatnią szansą. Leczenie w Polsce się wyczerpało. Naszą jedyną nadzieją jest niezwykle drogie leczenie w Barcelonie. Bardzo prosimy o pomoc!

➡️ Licytacje dla Patryka (otwiera nową kartę)

20.04.23: Zwiększenie kwoty zbiórki: otrzymaliśmy dziś ostateczny kosztorys zaplanowanego leczenia. Okazał się wyższy, niż początkowo zakładany. Do kwoty zbiórki doliczamy także koszty przelotu do Barcelony na leczenie.
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa1 zł
- Anonimowy PomagaczX zł
- Kamil20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł