
Jestem mamą dwóch małych chłopców i wciąż mam ogromny apetyt na życie! Pomóż Paulinie opłacić nierefundowane leczenie onkologiczne!
Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku w leczeniu onkologicznym
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
2 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
- Karolinazaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku w leczeniu onkologicznym
Opis zbiórki
Wydawało mi się, że mam idealnie życie. Niedawno urodziłam syna, wróciłam do pracy, moje marzenia się spełniały, a ja mogłam śmiało snuć plany na przyszłość. I właśnie wtedy, gdy wszystko dobrze się układało, usłyszałam diagnozę. Wieloogniskowy rak piersi z przerzutami do węzłów chłonnych.
Szok, niedowierzanie… Przecież 1,5 roku wcześniej na badaniach wszystko było w porządku, niedawno skończyłam karmić syna! Mam dwójkę małych dzieci, mam dla kogo żyć! Od tego momentu moja codzienność zmieniła się nie do poznania. Mając zaledwie 29 lat, musiałam przeorganizować swoje dotychczasowe życie.
Dotychczas przeszłam już chemioterapię, obustronną mastektomię oraz radioterapię, jednak moja walka wciąż trwa. Jestem na hormonoterapii i oczekuję na operację odtworzenia piersi, ponieważ radioterapia przed laty uszkodziła implant, który w każdej chwili może przebić skórę. Regularnie muszę korzystać także z rehabilitacji ze względu na wycięte węzły chłonne.
W listopadzie 2025 moja onkolog prowadząca zaproponowała nierefundowane leczenie, które być może utrzyma mnie w remisji przez dłuższy czas. Niestety nie mam możliwości otrzymania refundacji, a całe koszty leczenie muszę udźwignąć sama
Miesięczny koszt zakupu leku to 3500 złotych. Leczenie ma charakter długoterminowy, bo trwa aż 3 lata i musi mieć zachowaną ciągłość. Niestety, moja sytuacja jest niezwykle trudna, ponieważ w styczniu 2026 roku straciłam pracę, przez co tym bardziej potrzebuje wsparcia.
Dodatkowo cały czas, aby radzić sobie z moją sytuacją, korzystam z pomocy psychoterapeuty, dzięki czemu potrafię poradzić sobie z przytłaczającymi emocjami związanymi z chorobą onkologiczną...
Choć ostatnie parę lat było dla mnie niezwykle trudnych, to doceniam każdy kolejny dzień i wciąż mam apetyt na więcej. Życie w remisji, mimo szeregu powikłań po leczeniu, to najpiękniejszy prezent, jaki mogłam otrzymać. Chciałabym, aby trwało jak najdłużej, dlatego proszę Was o pomoc. Wiem, że przede mną jeszcze długa droga, jednak szczerze wierzę, że ze szczęśliwym zakończeniem.
Paulina
- Wpłata anonimowa50 zł
- Łukasz1000 zł
- Trzymam kciuki50 zł
Wierzę że będzie dobrze
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Bartłomiej100 zł