Zbiórka zakończona
Paulina Bialk - zdjęcie główne

Choroba pozbawiła mnie nosa❗️Pierwszy przeszczep się nie udał... Błagam o pomoc❗️

Cel zbiórki: Ponowna operacja rekonstrukcji nosa

Organizator zbiórki:
Paulina Bialk, 28 lat
Rumia, pomorskie
Ziarniniak Wegenera; destrukcja nosa i kości twarzoczaszki
Rozpoczęcie: 3 kwietnia 2026
Zakończenie: 14 kwietnia 2026
202 411 zł(100%)
Wsparły 5404 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0802611 Paulina

Cel zbiórki: Ponowna operacja rekonstrukcji nosa

Organizator zbiórki:
Paulina Bialk, 28 lat
Rumia, pomorskie
Ziarniniak Wegenera; destrukcja nosa i kości twarzoczaszki
Rozpoczęcie: 3 kwietnia 2026
Zakończenie: 14 kwietnia 2026

Rezultat zbiórki

Mamy 100%! Jestem już po pierwszym etapie leczenia!

Nie  wiem nawet, jak mam dziękować! Dzięki Waszej hojności, zaangażowaniu i ogromnym sercom, udało się uzbierać kwotę potrzebną na operację... Ponownie!

Piszę tę wiadomość z ogromną wdzięcznością i wzruszeniem. Nadal trudno mi uwierzyć w to, co wydarzyło się w ostatnich dniach. Udało się osiągnąć coś, co jeszcze niedawno wydawało się dla mnie nieosiągalne – zabezpieczyć środki na operację, która daje mi realną szansę na zdrowie i dalsze życie.

Paulina Bialk

Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, dobre słowo, organizację zbiórki i za to, że nie zostałam z tym wszystkim sama. To dla mnie i mojej rodziny znaczy naprawdę więcej, niż jestem w stanie opisać słowami.

Dziękuję również panu Łukaszowi Litewce i jego wielkiej armii, którzy nagłośnili moją zbiórkę! Dzięki temu nie muszę się już dłużej bać, martwić i mogę spokojnie poddać się operacji! To dla mnie największe szczęście...

To nadzieja, że wkrótce będę mogła wrócić do mojego syna, cieszyć się zdrowiem i normalnym życiem. To wszystko nie byłoby możliwe, gdyby nie Wy. Już na zawsze będę Wam wdzięczna!

Paulina

Opis zbiórki

Mam na imię Paulina. Choruję na ziarniniaka Wagenera –  śmiertelną chorobę, która spowodowała u mnie częściową utratę twarzy… Destrukcję nosa i kości twarzoczaszki. Marzę jedynie o tym, żeby odzyskać dawne życie. I kiedy wydawało się, że w końcu się to uda, spadł na mnie kolejny cios. Pierwszy przeszczep nosa się nie udał… Będę musiała przejść kolejną operację, ale brakuje mi na nią środków…

Nigdy nie przypuszczałam, że w pewnym momencie życia będę musiała prosić o pomoc obcych ludzi. Zawsze starałam się radzić sobie sama, ale choroba zmieniła wszystko. Już raz zrobiliście dla mnie niesamowitą rzecz i dzięki Wam mogłam poddać się operacji. Dziś jeszcze raz przychodzę prosić Was o pomoc!

Wszystko zaczęło się od kataru. Przez pewien czas myślałam, że jestem po prostu przeziębiona. Niestety katar nie znikał, a ja czułam się coraz gorzej. W pewnym momencie mój stan był już tak zły, że musiałam trafić do szpitala. Kawałek mojego nosa uległ rozerwaniu!

Niestety po wielu badaniach i diagnostyce okazało się, że cierpię na bardzo poważną chorobę – ziarniniaka Wagenera. Przeszłam już bardzo długą drogę, między innymi wyczerpującą chemioterapię.

Choroba zniszczyła mi życie. Mam duże trudności z oddychaniem i słuchem, który przez duże ciśnienie spowodowane brakiem nosa, bardzo się pogorszył! Już zawsze będę walczyć ze skutkami tej okrutnej choroby…

Wybawieniem miał być przeszczep nosa, który przeszłam w 2025. Miałam wycięty kawałek biodra, kość w przedramieniu i przeszczepioną skórę. Niestety przeszczep zakończył się niepowodzeniem… Sytuacja jest nawet gorsza, otwór w twarzy jest  jeszcze większy niż przed operacją... 

Pomimo bólu i cierpienia, nie chcę się poddać. Jestem mamą najwspanialszego chłopca, który codziennie mi powtarza, że bardzo wierzy, że uda mi się pokonać chorobę. Walczę właśnie dla niego. Jest moją największą motywacją i powodem, dla którego jeszcze się nie poddałam…

Operacja rekonstrukcji nosa jest dla mnie jedyną szansą na powrót do normalnego funkcjonowania i zdrowia. Profesor Maciejewski z kliniki Nieborowice drugi raz podejmie się operacji, tym razem z zupełnie nowym planem. Polega on na założeniu czołowego ekspandera i naciągnięciem skóry na kość pobraną z banku tkanek. Obecnie jestem w trakcie leczenia i przygotowania organizmu, aby zwiększyć szanse powodzenia zabiegu. 

Bardzo proszę Was o wsparcie w dalszej walce. Wierzę, że z Waszą pomocą uda mi się pokonać wszelkie trudności i odzyskać normalne życie. Za każdą wpłatę z całego serca dziękuję!

Paulina

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Paulina Bialk wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj