
Choroba pozbawiła mnie nosa❗️Pierwszy przeszczep się nie udał... Błagam o pomoc❗️
Cel zbiórki: Ponowna operacja rekonstrukcji nosa
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
3 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
- Magdazaczyna wspierać co miesiąc
- myha.g@wp.plzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Ponowna operacja rekonstrukcji nosa
Opis zbiórki
Mam na imię Paulina. Choruję na ziarniniaka Wagenera – śmiertelną chorobę, która spowodowała u mnie częściową utratę twarzy… Destrukcję nosa i kości twarzoczaszki. Marzę jedynie o tym, żeby odzyskać dawne życie. I kiedy wydawało się, że w końcu się to uda, spadł na mnie kolejny cios. Pierwszy przeszczep nosa się nie udał… Będę musiała przejść kolejną operację, ale brakuje mi na nią środków…
Nigdy nie przypuszczałam, że w pewnym momencie życia będę musiała prosić o pomoc obcych ludzi. Zawsze starałam się radzić sobie sama, ale choroba zmieniła wszystko. Już raz zrobiliście dla mnie niesamowitą rzecz i dzięki Wam mogłam poddać się operacji. Dziś jeszcze raz przychodzę prosić Was o pomoc!
Wszystko zaczęło się od kataru. Przez pewien czas myślałam, że jestem po prostu przeziębiona. Niestety katar nie znikał, a ja czułam się coraz gorzej. W pewnym momencie mój stan był już tak zły, że musiałam trafić do szpitala. Kawałek mojego nosa uległ rozerwaniu!
Niestety po wielu badaniach i diagnostyce okazało się, że cierpię na bardzo poważną chorobę – ziarniniaka Wagenera. Przeszłam już bardzo długą drogę, między innymi wyczerpującą chemioterapię.
Choroba zniszczyła mi życie. Mam duże trudności z oddychaniem i słuchem, który przez duże ciśnienie spowodowane brakiem nosa, bardzo się pogorszył! Już zawsze będę walczyć ze skutkami tej okrutnej choroby…
Wybawieniem miał być przeszczep nosa, który przeszłam w 2025. Miałam wycięty kawałek biodra, kość w przedramieniu i przeszczepioną skórę. Niestety przeszczep zakończył się niepowodzeniem… Sytuacja jest nawet gorsza, otwór w twarzy jest jeszcze większy niż przed operacją...
Pomimo bólu i cierpienia, nie chcę się poddać. Jestem mamą najwspanialszego chłopca, który codziennie mi powtarza, że bardzo wierzy, że uda mi się pokonać chorobę. Walczę właśnie dla niego. Jest moją największą motywacją i powodem, dla którego jeszcze się nie poddałam…
Operacja rekonstrukcji nosa jest dla mnie jedyną szansą na powrót do normalnego funkcjonowania i zdrowia. Profesor Maciejewski z kliniki Nieborowice drugi raz podejmie się operacji, tym razem z zupełnie nowym planem. Polega on na założeniu czołowego ekspandera i naciągnięciem skóry na kość pobraną z banku tkanek. Obecnie jestem w trakcie leczenia i przygotowania organizmu, aby zwiększyć szanse powodzenia zabiegu.
Bardzo proszę Was o wsparcie w dalszej walce. Wierzę, że z Waszą pomocą uda mi się pokonać wszelkie trudności i odzyskać normalne życie. Za każdą wpłatę z całego serca dziękuję!
Paulina
- Marcin20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa500 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Lena50 zł