Paulina Kaczmarek - zdjęcie główne

Straciłam zdrowie w miesiąc❗️Tylko przeszczep serca może mnie uratować! POMOCY!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Paulina Kaczmarek, 29 lat
Wałbrzych
Schyłkowa niewydolność serca, zakrzepy w lewej komorze serca u pacjentów z niewydolnością serca z obniżoną frakcją wyrzutową (HFrEF), skrzep w lewej komorze serca,
Rozpoczęcie: 16 lutego 2026
Zakończenie: 16 maja 2026
6 zł
WesprzyjWsparły 2 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0928861
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0928861 Paulina

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Paulina Kaczmarek, 29 lat
Wałbrzych
Schyłkowa niewydolność serca, zakrzepy w lewej komorze serca u pacjentów z niewydolnością serca z obniżoną frakcją wyrzutową (HFrEF), skrzep w lewej komorze serca,
Rozpoczęcie: 16 lutego 2026
Zakończenie: 16 maja 2026

Opis zbiórki

To, co przydarzyło mi się w ciągu jednego miesiąca, jest niczym spełnienie najgorszych koszmarów. Wciąż nie mogę w to uwierzyć. W ciągu zaledwie kilkunastu dni straciłam zdrowie, którym cieszyłam się całe życie.

Przyszedł październik, pojawiły się pierwsze chłodne dni, a wraz z nimi – przeziębienia i wizyty lekarskie. Zachorowałam. Objawy nie ustawały i w końcu wylądowałam na pogotowiu. Diagnoza – zapalenie płuc. Przepisano mi antybiotyk, wróciłam do domu. 

Mój stan się nie poprawił. Pojawiły się duszności, a ból w klatce piersiowej był tak silny, że czułam, jakby ktoś wbił mi w jej środek nóż. Mój partner zawiózł mnie z powrotem na SOR. Zemdlałam. Gdy odzyskałam przytomność, siedziałam na wózku inwalidzkim. 

Paulina Kaczmarek

Wykonano tomograf, którego wyniki były zatrważające. Okazało się, że mam powiększone serce, a w płucach osadzają mi się płyny. Każdy oddech był dla mnie walką o przetrwanie. Koniecznie było usunięcie nadmiaru wody z płuc. 

Mój stan się poprawił. Odłączono mnie od aparatury i skierowano na oddział kardiologii na obserwację. Byłam przekonana, że już wszystko będzie dobrze i niedługo wrócę do domu. Już teraz wiem, jak bardzo się myliłam...

11 października 2025 roku, kiedy kładłam się spać, nagle zaczęłam się dusić. Pamiętam tylko głosy pielęgniarek, które rozmawiały przez telefon z moim partnerem: „Jest z nią bardzo źle. Mógłby pan tutaj przyjechać?”. 

Słyszałam głosy, ale nic nie widziałam. Zdawało mi się, że odpowiadałam na pytania, ale z moich ust nie wydobył się żaden dźwięk. Pamiętam tylko tyle, że się bałam. Strach mnie paraliżował, nie myślałam o niczym innym. 

Paulina Kaczmarek

Moja lewa komora serca jest bardzo poważnie uszkodzona i pracuje tylko w 8%. Lekarze powiedzieli, że przeszczep to moja jedyna szansa na zdrowie. Do czasu, aż znajdzie się dawca, lekarze założyli mi pompkę na serce, która kupi mi czas. 

Potrzebuję odpowiedniego leczenia i operacji, a gdy wyjdę ze szpitala – także fizjoterapii, specjalistycznej opieki. Koszty wizyt i dojazdów są ogromne, nie jesteśmy w stanie sprostać takim wydatkom. 

Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Wasz gest, dobre słowo czy udostępnienie zbiórki są dla mnie na wagę złota. Marzę o tym, żeby wrócić do zdrowia i znów wieść życie sprzed choroby. Proszę, pomóżcie mi wygrać z okrutnym losem!

Paulina

Wybierz zakładkę
Sortuj według