

Białaczka nie może zniszczyć życia Paulinki! Pomóż!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Opis zbiórki
Moja córeczka jest jeszcze taka mała... Ma zaledwie 6 lat i powinna każdą chwilę spędzać na beztroskiej zabawie z rówieśnikami, jednak zamiast tego, czas upływa jej w szpitalnym łóżku walcząc o każdą minutę swojego życia. Paulinka zna już niewyobrażalny ból, poznała też strach. Nowotwór nie ma dla niej litości... Dlatego proszę, pomóż nam wygrać tę nierówną walkę...
Październik 2021 roku to miesiąc, w którym wszystko się zaczęło. Córka zachorowała na zapalenie tchawicy. Lekarz od razu wdrożyli silne antybiotyki, które na szczęście okazały się bardzo skuteczne. Uciążliwe objawy szybko zniknęły, a Paulinka zaczęła wracać do formy.
I kiedy wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku na jej nogach zauważyliśmy siniaki. Bardzo się zaniepokoiliśmy, ponieważ z każdym dniem przybywało ich coraz więcej! Niezwłocznie wykonaliśmy badania, które nie przyniosły dobrych wieści. Przeraziliśmy się, jednak wierzyliśmy, że złe wyniki krwi są spowodowane przebytym zapaleniem tchawicy...
Niestety, tak bardzo się myliśmy. Kolejne badania nie pozostawiły złudzeń – ostra białaczka limfoblastyczna.
Kiedy usłyszeliśmy ten wyrok, czuliśmy, jakby ktoś wyrwał nam serce i pozbawił wszelkiej radości. W jednej chwili staliśmy się innymi ludźmi. Dotychczasowe problemy stały się nieistotne, błahe… Najważniejsze jest życie naszego dziecka!

Od tego czasu naszym drugim domem stał się szpital i oddział onkologiczny. Miejsce, w którym toczą się najbardziej zaciekłe bitwy, gdzie naprzeciwko siebie stają bezbronne, niewinne dzieci i śmiertelny przeciwnik – nowotwór.
Obecnie Paulinka jest w trakcie leczenia. Codziennie przyjmuje mocne dawki chemii, które niestety osłabiają cały jej organizm... Dziś nasza córeczka musi walczyć nie tylko z ostrym bólem, ale również mdłościami, uciążliwym brakiem sił i częstym zapaleniem jelit.
Przez obostrzenia związane z pandemią COVID-19, nie możemy wychodzić poza naszą szpitalną salę. Przez to Paulinka ma bardzo mało ruchu i praktycznie cały dzień leży w łóżku. W efekcie w jej nóżkach zaczęły zanikać mięśnie... Nasze serca pękają z rozpaczy i bezradności...
Z głowy naszej córki zniknęły już gęste warkocze, z oczu – iskierki radości, a z ust – psotny uśmiech. Tylko jedno się nie zmieniło – chęć do życia. Mimo wielkiego bólu, Paulinka wciąż dzielnie walczy, jednak bez Waszej pomocy nigdy nie wygra...
Przed nami wiele miesięcy, a może nawet i lat intensywnego leczenia i rehabilitacji. Koszty już teraz przerażają, jednak wiemy, że to jedyny sposób, aby uratować naszą córkę. Dlatego nie pozostaje nam nic innego, jak prosić Was o pomoc. To nasza jedyna nadzieja...
Karolina, mama
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Pati5 zł
- Emi50 zł
Powodzenia
- Weronika Wojsik10 zł
- Wpłata anonimowa50 zł