Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

By obudzić się z tego koszmaru! Proszę, pomóż mi walczyć z bólem...

Paulina Mikita

By obudzić się z tego koszmaru! Proszę, pomóż mi walczyć z bólem...

8 791,77 zł ( 23,52% )
Brakuje: 28 583,23 zł
Wsparły 164 osoby

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0131805
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0131805 Paulina
Cel zbiórki:

Roczna rehabilitacja, turnus, zakup wózka i leków na rok

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Paulina Mikita, 31 lat
Łajski, mazowieckie
Dziecięce porażenie mózgowe, reumatoidalne zapalenie stawów
Rozpoczęcie: 24 Maja 2021
Zakończenie: 16 Marca 2022

Poprzednie zbiórki:

Paulina Mikita
16 915,00 zł ( 100% )
Wsparło 210 osób
27.04.2018 - 17.06.2018

turnus terapeutyczny dla osób z zaburzeniami odżywiania

16 915,00 zł ( 100% )

turnus terapeutyczny dla osób z zaburzeniami odżywiania

Aktualizacje

Paulina potrzebuje dalszego wsparcia!

Kochani,

Niestety mój stan się nie polepsza. Ból jest już na tyle silny, że uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie. Coraz trudniej jest mi chodzić. Walczę każdego dnia, ale już wiem, że konieczny będzie zakup wózka, który pomoże mi się poruszać, dlatego kwota na zbiórce musi być powiększona. 

Dziękuję za Wasze dotychczasowe wsparcie, które pozwala mi stawiać czoło przeciwnościom, daje nadzieję i tak bardzo potrzebne teraz siły do walki. Jednocześnie bardzo proszę o dalszą pomoc, bez której po prostu nie dam sobie rady.

Nie mogę stracić szansy na przyszłość, nie mogę się poddać, nie teraz, gdy tak wiele udało mi się osiągnąć!

Paulina

Paulina Mikita

Opis zbiórki

Marzę o tym, by ból zniknął... By obudzić się z koszmaru, w którym tkwię od miesięcy. Mimo ciągłych zmian leków żadne z nich nie działają. Nic nie przynosi ukojenia. Najgorsze jest to, że mój organizm ich nie toleruje, pojawiają się skutki uboczne. Nie chcę znów wracać do szpitala… Nie chcę też być zmuszona do życia z tak silnym i nieustającym bólem. 

Odkąd sięgam pamięcią, zmagam się z mózgowym porażeniem dziecięcym. Ta choroba spowodowała, że w wieku 16 lat przeszłam operację nóg. Gips, który został mi założony, sięgał od najwyższej części uda aż do palców stóp. Po operacji, dzięki intensywnej rehabilitacji nauczyłam się chodzić na nowo - mogłam poruszać się samodzielnie. W pewnym momencie mojego życia pojawił się jednak strach. Strach, że się przewrócę, że znów nie będę mogła chodzić. Dla pewności i poczucia bezpieczeństwa znów sięgnęłam po laskę. Wtedy moje ciężko wypracowane efekty zaczęły zanikać. Kiedy myślałam, że w moim życiu nie spotka mnie już nic złego, los brutalnie mnie zaskoczył. 

Paulina Mikita

Marzec był czasem kolejnej fali pandemii. Kiedy obudziłam się z bólem stawów i mięśni byłam niemal pewna, że przez najbliższe dni, będę musiała zmagać się z chorobą COVID-19. Poszłam wykonać test, żeby mieć pewność. Wyszedł negatywny. Bardzo mnie to zaskoczyło, bo wszystkie objawy się zgadzały. Odczekałam kilka dni, myśląc, że w takim razie to pewnie zwykła grypa. Ból nie ustawał.  Rozpoczęłam diagnostykę pod kątem innych chorób. Miałam robioną diagnostykę ambulatoryjną. Wtedy usłyszałam, co mi jest… Słowami trudno opisać co czułam. Przeżyłam już naprawdę wiele, ale ta diagnoza bardzo mnie załamała. 

Reumatoidalne zapalenie stawów, które dokucza każdego dnia. Dokucza do tego stopnia, że wstawanie z łóżka zajmuje mi około godziny. Moje zastygłe po nocy stawy nie są w stanie działać w taki sposób, w jaki bym chciała. Muszę je rozmasowywać, rozruszać. Wszystko trwa naprawdę długo, zanim się podniosę. Udaje mi się po kilku minutach, ale z chodzeniem jest problem - ogromna sztywność trwa ponad godzinę.

Paulina Mikita

Staram się jak najbardziej ułatwiać sobie codzienność. Przeprowadziłam się z piętra na parter, aby chodzenie po schodach nie było konieczne. Wcześniej poruszałam się przy pomocy laski, natomiast teraz często muszą pomagać mi w tym najbliżsi. Boję się, że niedługo ból całkowicie uniemożliwi mi chodzenie. Jedyną opcją pozostanie wózek. Od paru tygodni uczęszczam na masaże, które rozluźniają moje mięśnie. Opłacam 3 wizyty w tygodniu. Gdyby tylko pojawiła się możliwość z ogromną chęcią, wzięłabym udział w większej liczbie takich zabiegów. Niestety… Koszty są wysokie, a wydatki cały czas się piętrzą. Potrzebuję też intensywnej rehabilitacji, którą w związku z moim porażeniem mózgowym regularnie wykonuję. 

W dzieciństwie bałam się zapytać mamę, jak to jest móc biegać, skakać... Nie chciałam sprawiać jej przykrości. Wiedziałam, jak bardzo przeżywa moją chorobę. Wszelkie pytania, które wtedy miałam, ukrywałam głęboko w sobie. Tak mijały kolejne lata. Podstawówka, gimnazjum, liceum - czas operacji. Następnie ukończyłam szkołę wizażu. Wiedziałam, że jest to coś, co chcę robić w życiu! Malowanie sprawiało mi ogromną radość. To właśnie wtedy zapominałam o wszystkich problemach. Byłam tylko ja - w pełni zaangażowana w swoją pracę. Niestety, im dłużej trwała moja przygoda z wizażem tym było mi trudniej. Gdy zaczynałam, spokojnie mogłam malować na stojąco. Po czasie musiałam siadać, ponieważ nie dawałam rady wystać tyle czasu. Jednak to brak siły w dłoniach sprawił, że musiałam zrezygnować. Naprawdę uwielbiałam malować. Nagle nie mogłam wykonywać czynności, która sprawiała mi najwięcej radości.

Paulina Mikita

Nie poddałam się. Zaczęłam zaocznie studiować psychologię. Nie ukrywam, że panująca pandemia ułatwiła mi uczęszczanie na zajęcia. Nie musiałam się nigdzie przemieszczać ze względu na to, że wszystkie zajęcia odbywały się online. Bardzo zainteresowałam się problemami innych ludzi. W przyszłości myślę o pracy związanej z psychologią sądową lub kliniczną. Chciałabym być psychoterapeutką. Myślę, że zupełnie inaczej jest pomagać komuś, bo tak wyczytaliśmy w książkach, a inaczej, kiedy ktoś przeżył wiele w swoim życiu i chce pomagać innym. Ja przeżyłam naprawdę wiele...

Obecnie jestem wolontariuszem. Pomagam osadzonym i ich bliskim. Nagroda za działania społeczne, którą dostałam podczas studiów, bardzo mnie podbudowała. Myślę, że robię nie tylko to, co lubię, ale to, w czym czuję się pewnie i dobrze. Mam cel w życiu. Chcę pomagać. Najgorsze, że sama też potrzebuję pomocy.

Koszty związane z leczeniem, terapią, rehabilitacją, masażami powoli zaczynają mnie przerastać. Chciałabym znów, jak dawniej, jako wolontariuszka pomagać innym. Obecnie ból nie pozwala mi normalnie funkcjonować. Nie mam siły działać... Proszę, bardzo potrzebuję Twojego wsparcia!

Paulina

Paulina Mikita

Paulinę możecie również wspierać poprzez licytację na Facebooku ➡️ Drużyna Pauli :)

8 791,77 zł ( 23,52% )
Brakuje: 28 583,23 zł
Wsparły 164 osoby

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0131805
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0131805 Paulina

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki